O, popieram. Osiągnięcia i trofea powinny byc bardziej wyeksponowane, bo obecnie jest srednia motywacja do robienia ich. Właśnie na PS4 i Xbox jest to fajnie rozwiązane i tam można sie przynajmniej pochwalić (w koncu taka funkcja achivmentow i trofeów) i oby Steam położył na to większy nacisk.
Nie warto wspierać takich zagrań ze strony twórców, bo to tylko pokazuje ze przez sentyment ludzie kupia kazdy syf. Serio, 60 zl za jedną postać do gry ktora byla niewypalem w dniu premiery a obecnie jest ju w zasadzie martwa to moim zdaniem kpina ze strony Blizzarda.
"Czegoś brakuje w tej grze i to pewnie będzie klimat i muzyka z diablo, które są nie do podrobienia"
PoE ma swój niepowtarzalny klimat.
"przedmioty wszystkie same, jak śmieci no i tego bodźca brak do grania, żeby zdobyć coś fajnego"
Nie grałeś zbyt długo, prawda?
Jeżeli to czytasz to prawdopodobnie zastanawiasz się czy zainstalować i wypróbować Path of Exile, o ktorym tyle sie mówi w kontekście najpowazniejszego konkurenta Diablo 3. Od razu powiem wiec, ze tak. Oto dlaczego PoE jest lepszym "diablo" niz Diablo 3:
1) Swoboda rozwoju postaci jakiej próżno szukać w innych grach tego typu. Ogromne drzewko rozwoju, którego jedynym ograniczeniem jest to kiedy dotrzesz do upatrzonej umiejętności a nie czy w ogole będziesz mógł. Tym samym możesz stworzyć taką postać jaką tylko sobie wymyślisz bo wybrana na poczatku klasa nie ogranicza cię w trakcie gry. Nie ma tu jedynego słusznego buildu, jesli budujesz postać z głową (pamiętając np o odpornosciach) to kazdy build bedzie dobry.
2) Klimat, lore i fabuła. Celowo w takiej kolejności. Ponura atmosfera przypomina Diablo 2, a sposób przedstawienia świata i lore przywodzi na myśl serię Dark Souls. Oto lądujesz na zniszczonym kontynencie Wreaclast, bedacym pozostałością po dawno upadłej cywilizacji, na który obecnie zsyła sie skazańców. Warto tu wsłuchiwać sie w dialogi i czytać zapiski, bo gra ma bogate lore, które jest dość ukryte i przedstawiane bardzo subtelnie.
3) Rozbudowany i ciągle rozwijany endgame wraz z cyklicznymi ligami, w ktorym jest co robić po ukonczeniu głównej linii fabularnej.
4) Niskie wymagania sprzętowe i świetna optymalizacja, dzieki której gra pójdzie praktycznie na kazdym komputerze a przy tym wygląda naprawde dobrze (chociaż po tych kilku latach grafice przydaloby sie lekkie odświeżenie)
5) Ostateczny argument czyli cena. Gra jest całkowicie za darmo. Pobierasz na steam i grasz. Mikropłatności w PoE sa wyłącznie kosmetyczne i nie wplywaja na gre w żaden sposób. Ale i tak jak juz sie wkrecisz to będziesz chciał coś kupić, choćby po to zeby wesprzeć twórców.
To co może cię odrzucić na początku to brak języka polskiego (który byłby bardziej przydatny przy poznawaniu lore, bo w samej rozgrywce to raczej nie ma znaczenia) i dość duży poziom skomplikowania mechaniki gry (drzewko, skill gemy, sloty w itemach, orby do modyfikacji pełniące tez funkcję waluty), ale gwarantuję że po kilku godzinach uważnej gry i ogarnięciu zasad ciężko się będzie oderwać.
Z całym szacunkiem ale albo jesteś trollem, albo nie do końca rozumiesz w jaką grę grałeś. Mam wrażenie, że podchodząc do D2 oczekiwales klasyczego rpg, a to raz że jest hack'n'slash a dwa - w zasadzie prekursor gatunku, do którego wszystkie gry h'n's są dziś porownywane (ma już swoje lata). Polecam ci podejść do D2 w inny sposób, albo spróbować podobnej, nowoczesnieszej gry np D3, Path of Exile, Grim Dawn a później wrocic do D2 z innym spojrzeniem. Bo tu nie chodzi o wczuwanie sie w postać, a rozwijanie jej, maksowanie gry na kolejnych poziomach trudności, stosowanie i testowanie różnych buildow. Nie chodzi też o fabułe bo ona ma byc tylko pretekstem do bicia milionów mobów. Przebieganie od jednego checkpointu do drugiego faktycznie jest mijaniem sie z celem i niezauwaniem sedna tej gry. Podobnie jak pisanie ze "gra ma za malo możliwości". Ta gra ma multum możliwości ale nie w sensie fabularnym a w sensie mechaniki. Dziwie sie ze przeszedles cale D2 i nie zrozumiałeś, że coś tu nie halo i to chyba nie jest klasyczny rpg?
Gra bliska ideału. Ciężko znaleźć w niej coś, co mogłoby być zrobione lepiej. Przepiękna grafika i scenerie oraz muzyka, którą nuci się w głowie jeszcze długo po wyłączeniu gry budują wspaniały klimat, szczególnie jesienno-wietrznego Velen i surowych, zimowych wysp Skellige. Ponadto dynamiczne walki (szybkie uniki!), rozwój postaci przemyślany tak, że z satysfakcją odczuwa się progres w obranej przez siebie ścieżce ale dzięki limitom nie ma tu sytuacji gdzie w pewnym momencie wiedźmin jest mistrzem w każdej dziedzinie.
Paradoksalnie najsłabszym elementem jest tu trochę zbyt sztampowa i przewidywalna fabuła wątku głównego. Nadrabiają to wprawdzie scenariusze poboczne, oczywiście z wątkiem Krwawego Barona na czele, daje się tu jednak odczuć, że twórcy większy nacisk położyli na samo wykreowanie świata wraz z jego bogactwem i klimatem oraz mnogością pobocznych questów i aktywności. Po przejściu około 2/3 wątku głównego historia staje się już mało interesująca, a powinno być przecież zupełnie odwrotnie.
Sytuację fabularną zdecydowanie ratują tu oba dodatki (szczególnie Krew i Wino), ale to już osobny temat.
Nie mniej patrząc na Dziki Gon jako całość, ciężko będzie znaleźć inną współczesną grę fabularną, chociażby dogania dzieło CDP RED i widać to choćby po wynikach sprzedaży. Jeśli jest ktoś, kto jeszcze nie miał okazji ukończyć trzeciego Wiedźmina to zdecydowanie polecam - ja przeszedłem go dwa razy.
Gra bliska ideału. Ciężko znaleźć w niej coś, co mogłoby być zrobione lepiej. Przepiękna grafika i scenerie oraz muzyka, którą nuci się w głowie jeszcze długo po wyłączeniu gry budują wspaniały klimat, szczególnie jesienno-wietrznego Velen i surowych, zimowych wysp Skellige. Ponadto dynamiczne walki (szybkie uniki!), rozwój postaci przemyślany tak, że z satysfakcją odczuwa się progres w obranej przez siebie ścieżce ale dzięki limitom nie ma tu sytuacji gdzie w pewnym momencie wiedźmin jest mistrzem w każdej dziedzinie. Paradoksalnie najsłabszym elementem jest tu zbyt sztampowa fabuła.
Świetny klimat i realia historyczne zamiast ogranego już do bólu fantasy. Niepozbawiona bugów i drobnych błędów w tekstach ale zdecydowanie warto kupić i zagrać, choćby po to aby w przyszłości powstawało wiecej takich gier.
Świetny klimat i realia historyczne zamiast ogranego już do bólu fantasy. Niepozbawiona bugów ale zdecydowanie warto kupić i zagrać, choćby po to aby w przyszłości powstawało wiecej takich gier.
A moim zdaniem to nie będzie dziki zachód ale surowe, zimowe klimaty, obstawiam Syberię.
Wspomnicie moje słowa;)