W tym miesiącu próbowałem oglądać mnóstwo treści pasujących do Halloween, a skończyło się na obejrzeniu trzech filmów wyreżyserowanych przez Johna Carpentera, które składają się na tak zwaną „Trylogię Apokalipsy”.
Trzy filmy to „The Thing” z 1982 roku (remake klasycznego „The Thing from Another World”) z 1951 roku, „Książę ciemności” z 1987 roku oraz „W ustach szaleństwa” z 1994 roku.
Naprawdę podobały mi się wszystkie trzy filmy i uważam je za bardzo przerażające na swój sposób. Jeśli chcesz obejrzeć kilka dobrych strasznych filmów w tym sezonie Halloween, sugeruję, abyś je sprawdził, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś.
„Książę ciemności” może być moim ulubionym z całej trójki, ale to blisko.
Który z trzech uważasz za najlepszy? Zostaw to w komentarzach!