jedrus10

jedrus10 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

17.06.2020 16:52
jedrus10
odpowiedz
jedrus10
1

Po słowach porucznika wśród więźniów powstało małe zamieszanie i zdumienie. W końcu jeden z nich postanowił wystąpić naprzód.

Był dobrze widoczny pomimo praktycznej ciemności gdyż kolor jego skóry, a raczej łusek był jasno-pomarańczowy. Kiedy podszedł bliżej można było zobaczyć brudne ubrania czegoś pomiędzy szlachtą a mieszczaństwem, upewnił się że Grimes dobrze go widzi po czym wykonał ukłon zginając się w pasie.

- Pozwól mój panie że się przedstawię. Oleen-Tah. Argonianin co widać. Lecz nietypowego pochodzenia - po tych słowach uśmiechnął się szelmowskim uśmiechem którego nawet nie ukrywał i wyprostował się - zapytam bezpośrednio. Po co wyciągasz kogoś naszego pokroju z więzienia?

- A po co ci ta informacja? - mruknął w odpowiedzi Grimes - jeżeli szanujesz własne życie nie znalazłbyś się tutaj.

- Oho! - Oleen podskoczył delikatnie w miejscu z radości - Ależ szanuję własne życie i dlatego też dałem się pojmać twoim ludziom. Byłem ciekawy gdzie mnie to doprowadzi, no i proszę, jestem jakimś zrządzeniem losu wyciągany z tego przybytku.

- Jesteś naprawdę dziwny skoro dałeś się po prostu pojmać - zaczął się przyglądać uważniej Oleenowi, nie wygląda na siłacza ale na łamagę także nie - powiedz. Za co cię złapali?

- Jeżeli najpierw wyjawisz swoje imię i potencjalną przeszłość odpowiem na to pytanie. Powiedzmy że to nasza mała umowa - ponownie się uśmiechnął.

- Imię ci podam, mojej przeszłości nie poznasz w tym momencie. Opowiem ci ją jak zdobędziesz moje zaufanie - w oczach Oleena można było dostrzec iskierkę ciekawości która pojawiła się tylko na chwilę, z kolei uśmiech zamienił się w śmiertelną powagę.

- Niech i tak będzie panie Grimes... - Oleen syknął ze zdenerwowania - przepraszam. Uprzedziłem fakty. Wiem więcej niż się panu wydaje.

- Oh? - Grimes spojrzał z zaskoczeniem na twarzy prosto w jasno-niebieskie oczy swojego rozmówcy nawiązując kontakt wzrokowy który po chwili, ze zwykłego kontaktu zamienił się w małą bitwę - a co jeszcze w takim razie wiesz? Czy wiesz w takim razie po co was wyciągam? - na twarzy Oleena ponownie zagościł ten sam uśmiech. W oczach pojawiły się iskierki nadziei i wojowniczości.

- Tego akurat nie wiem - wzruszył ramionami z obojętnością, nie ukrywał tego że kłamie - i bardzo chciałbym się dowiedzieć. Jakiego rodzaju pomocy poszukujesz wśród więźniów? Chociaż daj zgadnąć. Tropiciel a może przewodnik? Wojownik czy może żywa tarcza?

- Widzę że nie siedzą tu tylko idioci oczekujący swojego wyroku, więc też zgaduję że mimo wszystko miałeś plan ucieczki. Zgadłem panie Oleen? - Oleen znowu spoważniał.

- A skądże znowu. Całkiem mi się tu spodobało - wskazuje na swoje posłanie - ciepło, przytulnie i interesujący ludzie dookoła. Chociaż moimi ulubieńcami wśród wszystkich tutaj zgromadzonych są łowcy niewolników. Powiem tak, nie jestem zbytnio silny ale na tropieniu się znam całkiem niezgorzej, potencjalnie mogę cię wyciągnąć z niejednej kabały, czy to mową, czy też ukrywaniem naszej dwójki. Sam zdecydujesz - odwrócił się plecami do porucznika dając znak że to koniec walki na spojrzenia lekceważąc go przy tym i będąc pewnym swojej wygranej. Grimes poczuł jak złość znowu uderza zacisnął mocniej dłoń na pochodni prawie ją łamiąc.

- Odwracasz się do kogoś mojej pozycji plecami? - mówił przez zaciśnięte zęby - a może po prostu chcesz już dostać po pysku silnymi pięściami?

- Odwracam się bo znudziła mnie twoja osoba. Przez oczy możesz się wiele dowiedzieć o swoim rozmówcy - Oleen skrzyżował ręce na piersi i oparł głowę o kraty odsłaniając szyję na atak. Grimes błyskawicznym ruchem przełożył rękę przez kraty aby przedramieniem złapać Oleena i go poddusić jednak był za wolny, argonianin kucnął unikając chwytu - O! Wiedziałem że w końcu uda mi się ciebie sprowokować - porucznik zabrał rękę zza krat. Oleen wyprostował się zrobił krok w kierunku posłania i odwrócił się na pięcie patrząc ponownie w oczy Grimes'a - Liczę na owocną współpracę panie poruczniku - skłonił się ponownie w pasie i czmychnął w kierunku swojego posłania.

Na twarz Angry zagościł pół-uśmiech pół-grymas. Oleen zadziałał mu na nerwy idealnie aby go sprowokować, jednakże obudził też w nim coś na rodzaj litości i zrozumienia...

post wyedytowany przez jedrus10 2020-06-17 16:55:26

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl