Stellaris ma więcej wspólnego z klasycznymi strategiami 4X niż pozostałe produkcję Paradoxu, ale wciąż zawiera w sobie sporo elementów typowych dla gier tego studia (np. system rozstrzygania wojen czy rozgrywkę w czasie rzeczywistym).
@Draugnimir - cóż, tyle to i ja wiem. Martwi mnie tylko interaktywność owych dialogów, a to co pokazano na gameplayu z E3 nie przedstawiało się zbyt ciekawie - praktycznie cała rozmowa szła z automatu, a możliwość wyboru graczowi oddano nie więcej niż dwa razy, co porównując do podobnym "debat" z DE:HR wypada bardzo słabo. Cóż, pozostaje czekać aż coś się rozjaśni, bo pod innymi względami gra zapowiada się znakomicie, ale niestety owa "automatyzacja" dialogów wielce psuje mi obraz całości.
Jakieś konkrety w końcu znamy na temat systemu dialogowego? Bo to co widziałem na pokazie z E3 zwyczajnie mnie przeraziło, praktycznie zero interaktywności - "kółko" dialogowe pojawiło się może maks dwa razy w ciągu długiej rozmowy, czy tak to ma wyglądać w finalnej wersji? Bo jeśli tak, to dla mnie to ogromny krok wstecz względem HR, który zresztą skutecznie zniechęca mnie do zakupu sequela.
Stefano77 [490]
Podejrzewam, że informacje na temat owej darmowej gry otrzymamy niedługo (a jak nie to będziemy męczyć ich mailami :P). Bo z samym kluczem nic nie przyszło.
Tak przy okazji - z maila z którego otrzymałem od sklepu GOLa wynika, że klucze D:OS mają być rozesłane do godziny 17 (swój już dostałem 20 minut temu). Także kto jeszcze czeka, cierpliwości - klucz już blisko :)
Tak bardzo nie mogę się doczekać tych wszystkich mikrotransakcji wciśniętych do gry. "Budowa tej atrakcji zostanie zakończona za 23h59m, zapłać 9,99$ aby pominąć ten proces".
@pio19923 - takie mam wrażenie, że za każdym razem kiedy ktoś wspomina jaka to szkoła latania w GTASA była koszmarnie trudna to wydaje mi się, że próbował latać na ustawieniu klawiatura + myszka (które było domyślnym!), a na takowym latanie to faktycznie był prawdziwy koszmar, za to kiedy przełączyliśmy sterowanie lotem na tylko za pomocą klawiatury latanie stawało się proste (i w mojej opinii bardzo przyjemne).
Zresztą... ja więcej nerwów zjadłem próbując zaliczyć szkoły zaawansowanej jazdy samochodem i motorem na brąz niż pilotażu na złoto :P
Ciekawa sprawa, ale ja nigdy nie odbierałem zakończenia pierwszego Fallouta jak opisano w tekście, za nic nie określiłbym końcówki "potwornie smutną" (ani nawet smutną w ogóle), jasne - happy end to nie był ale żeby zaraz "potwornie smutne"? Cóż, może to kwestia perspektywy, w końcu w przypadku mojego podejścia do postaci którą grałem bardziej interesowały mnie losy pustkowia niż powrót do rodzinnej krypty (stwierdził bym nawet, że powrót mnie w ogóle nie interesował, a jedynie udzielenie pomocy mieszkańcom "trzynastki").
Oj, chodziło mi tylko o ocenę "na oko" :]
No ale tak czy siak to z czego piszesz widzę, że ME3 zajmie mi z jakieś 50 godzinek gry. Dzięki za odpowiedzi.
Czyli długość ME3 podobna jest do ME2? To tak na oko przynajmniej to krótsza czy dłuższa trójka jest?
Smugglerro szanowny. Piszesz o 28 godzinach gry, a podałbyś dla porównania ile ci zajęło ukończenie ME2 (ME1 też zresztą). Bo tak na czysto bez porównania, to podawanie godzin gry w mojej opinii nic nie warte. Ile czasu zajmuje ukończenie gry to często dość subiektywna sprawa. Jeden może przejść na 100% grę w 25h a drugiemu to samo zajmie 50h.
kaszanka9 już wyjaśnił o co chodzi, ale wytłumaczę dodatkowo:
- grając w multi możecie nabijać sobie "Readiness Rating"
- wypełniając zadania poboczne i główne w single (i może jeszcze jakoś, ale szczegółów nie znamy) też nabijacie "Readiness Rating"
- osiągnięcie MAKSYMALNEJ wartości "Readiness Rating" jest możliwe grając także W SAMYM SINGLE i nie tykając w ogóle multi.
- grając w multi nie dostaniecie alternatywnego lub lepszego zakończenia - po prostu nabijecie w prostszy sposób "Readiness Rating" przez co nie musicie robić każdego zadania w single aby uzyskać dostęp do najlepszego możliwego zakończenia (co prawda nie wiem czemu ktoś miałby zastępować sobie fabularne zadania bezsensowną sieczką w multi... ale to już nie moja sprawa)
@Mepha - no ale autor tego tekstu o jakimś zgrzycie wspomina, ale nie jest łaskawy wytłumaczyć o co chodzi, a to mnie interesuje bo gameplay z Ziemi widziałem kilka razy (te z E3) i żadnego zgrzytu nie dostrzegłem, a w świat ME wsiąkłem jak w żadne inne growe uniwersum, także bym chyba zwrócił uwagę :D, także z chęcią bym się dowiedział o cóż takiego autorowi chodziło.
Pytanie do autora tekstu w odniesieniu do tego fragmentu:
"W misji towarzyszył Shepardowi znany z poprzednich części Anderson. Walczyli głównie z Cannibalami – ohydnymi mutantami posłusznymi rozkazom Żniwiarzy. Starcia z wrogimi oddziałami ponownie prezentowały się spektakularnie, choć pojawił się pewien zgrzyt w warstwie fabularnej."
Jakiż to "zgrzyt w warstwie fabularnej"? Bo niestety w tekście nie widzę wytłumaczenia.
@Kono.86
Ja zwyczajnie nie widzę miejsca aby dodać jakieś backstory do każdego obrazka, bo żadnego odzwierciedlenia w grze by to nie znalazło - a wygląd do gry trafi, a ludzie którzy wolą sobie grać czymś czego twarz jakościowo nie odstaje od reszty głównych postaci (jak ja ;D) będą zadowoleni.
A co do "erpegowatości" - też nie mam zamiaru drążyć tego tematu. Odniosłem się tylko do twojej opinii, że nie jako BioWare odchodzi coraz dalej od nacisku na historię postaci (i innych fabularnych aspektów) z czym absolutnie się zgodzić nie mogę.
@warnec
"NIEEEEEEEEEEEE!!!! JAK TO?! Co z moją komandor Shepard? :("
Nic, przecież nikt ci nie każę grać tą "z pudełka" - po imporcie sejwa z ME2 do ME3 będziesz mógł:
- zostawić swój stary wygląd
- poprawić swój stary wygląd
- zmienić wygląd na "marketingową" Shepard
- (możliwe choć nie pewne) zmienić wygląd na ten domyślny znany z ME1 i ME2
@Kono.86 - nie mogę się zgodzić, moim zdaniem dodanie do każdego obrazka jakiejś historii byłoby totalnie bezsensownym posunięciem - konkurs miał na celu TYLKO i WYŁĄCZNIE wybranie tego "marketingowego" wyglądu pani Shepard (BW już wcześniej mówiło o tym, że fani będą mieli wpływ na to jak ostatecznie będzie wyglądać pani komandor w ME3) i nie wiem co tu ma na rzeczy gdybanie o "duchu serii". Co niby by nam dało dodanie historii do każdego obrazka? Jak dla mnie - absolutnie NIC. Pan Shepard nie miał jakiejś ustalonej historii, czemu pani Shepard mieć by miała? (nie licząc daty urodzenia i faktu wstąpienia do wojska - reszta zależała już od gracza)
"BioWare odchodzi od RPGowych korzeni (historia postaci itd) pierwszego Mass Effect coraz bardziej"
Nie zauważyłem niczego takiego. Może i BW odchodzi o klasycznych elementów RPG jak skupianie się na "statsach" i rozwoju postaci (choć w ME3 wyraźnie wygląda to znacznie lepiej niż w ME2), ale że niby mieliby odchodzić od "historii postaci itd."? W ME2 to co ty uważasz za element od którego odchodzą wyraźnie odgrywało główną rolę.
No i jeszcze co do filmu - film to film, w odniesieniu do serii ME będzie tylko "filmem na podstawie gry", a nie będzie ustalał kanonicznego przebiegu historii.
"Pominięto fakt, że w serii Mass Effect bardzo silny nacisk jest położony na historię zarówno głównego bohatera, jak i jego relacje z innymi postaciami. Zaprezentowanie takiego tła dla pani Shepard byłoby ciekawym posunięciem i zmusiłoby fanów do głosowania na najciekawszą historię, a nie najładniejszy obrazek."
Czy autor tego niusa w ogóle miał JAKIKOLWIEK kontakt z serią Mass Effect? Niby jak BW miałoby zaprezentować tło fabularne pani Shepard skoro gracze SAMI je tworzą najpierw wybierając przeszłość swojej postaci a później dalej ją kreując poprzez swoje wybory w ME1 jak i ME2? O ile Shepard ma swój "kanoniczny" wygląd to z góry ustalonej historii jako tako niema. Tak samo ma się sytuacja z Shepardem-facetem, nie wiem czemu pani Shepard by miała być zaprezentowana jakoś inaczej?
W konkursie chodziło tylko o ustalenie tego konkretnego szczegółowo wykonanego domyślnego wyglądu pani Shepard - bo tylko tego brakowało jej w poprzednich grach z serii, a mr. Shep zawsze miał.
Aha, sam też głosowałem, na tą "głupawą blodnie-Barbie" - nie z racji koloru włosów, a z racji po prostu stylu włosów (osobiście widziałbym je kolorze czarnym), po za tym uniwersum przyda się jakiś ważny bohater-blondynka... bo tego w ME jeszcze nie było :D
@Q&Q - "Sztampowa fabuła bez zwrotów akcji czy dialogi na poziomie przedszkola" - to ja w jakieś inne Mass Effecty chyba grałem ;P - no dobra ze sztampową fabułą po części się zgodzę... ale co mnie to, scenariusz jest ciekawy i wciąga - to jak bardzo jest oryginalny czy nie mam głęboko gdzieś.
Ale już z komentarzem odnośnie braku zwrotów akcji i tym że w ME dialogi są na poziomie przedszkola (!?) absolutnie nie mogę się zgodzić.
"Rozmówca podsumowując swoją wypowiedź stwierdził, że deweloper chciałby zadowolić zarówno miłośników akcji, jak i RPG. Dotychczas udostępniane materiały sugerują nam jednak, że z tym drugim gatunkiem gra nie będzie miała wiele wspólnego" - najwyraźniej widziałem zupełnie inne materiały, bo jak dotąd gra z tego co mogłem zobaczyć rysuje się WYRAŹNIE bardziej rozbudowaną pod względem RPGowym niż ME2.
A inspiracja Call of Duty, Gears of Warem czy czym tam jeszcze... co jest złego w tym, że gra w której sekwencje walki grają się jak rasowy shooter (bardzo dobry shooter w przypadku ME2) wzoruje się na najlepszych przedstawicielach gatunku strzelanek?
Podobne rzeczy BW opowiadało przed premierą ME2 także specjalnie zmartwiony nie jestem, szczególnie ten fragment: "rywalizując na równi z najlepszymi reprezentantami tego gatunku (gier akcji)" brzmi mi bardzo znajomo...
@djsoundtronic - przepraszam ale gdzie niby te informacje o rzekomym "usunięciu zbędnych elementów RPG"? Ja nic takiego nie widziałem - bo jeśli masz na myśli TĄ (http://www.oxm.co.uk/28080/news/bioware-no-meaningless-stats-in-mass-effect-3) wypowiedź Christiny Norman dla OXM, która wyraźnie brzmi na "większą istotność statystyk postaci w walce" (czego brakowało w ME2) niż "usunięcie zbędnych elementów RPG". Szaleństwo po prostu, oni nam wprost DAJEMY WIĘCEJ RPG, a ludzie w tym widzą DAJĄ NAM MNIEJ RPG... i weź tu pojmij takie rozumowanie.
Coś tam niby mi się udało aktywować, ale w grze jakoś nic nowego nie zauważyłem - gdzie niby są te dwie misje dla singla? I co to za misje?
@yasiu - uff, to mnie uspokoiłeś :D - bo jak już wcześniej wspomniałem checkpointy i skradanie to dla mnie wybitnie kiepskie połączenie.
@Econochrist - jeśli mamy do czynienia z grą akcji to tak, ale jeśli gra umożliwia cichą rozgrywkę to jeśli będziemy starać się grać tym stylem to nawet najlepiej rozlokowane checkpointy mogą stać się upierdliwe, przebiegnięcie od jednego checkpointu do drugiego prując z "kałacha" do wrogów zajmuje chwilę, ale powolne przekradanie pomiędzy przeciwnikami, stopniowo cichaczem pozbywając się jednego po drugim i przekradając się dalej... to zajmuje dużo więcej czasu - dlatego w razie porażki (co w przypadku takiego stylu gry oznacza samo wykrycie przez przeciwników, a nie śmierć z ich ręki) konieczność wczytywania ostatniego checkpointa i znowu powtarzania tych samych czynności jest dla mnie PRZYNAJMNIEJ denerwująca.
Niesamowicie istotne pytanie do autora tekstu - jak wygląda zapisywanie gry w nowym DE? Upierdliwe checkpointy? Wkurzające savepointy? (mało prawdopodobne, chyba ostatnio widywane tylko w japońskich RPG) Czy może najzwyczajniejszy, porządny i jedyny słuszny zapis w każdym (prawie) momencie? ;D
@mordor2000 - eee tam, mi "straty moralne" po upadku Gothica wystarczająco zrekompensował Risen. A że TW2 zapowiada się nadzwyczaj dobrze to zdecydowanie nie zaszkodzi :D
@Wielki Gracz od 2000 roku - a no tacy "debile", którym tylko przyzwoity dubbing nie wystarczy bo chcą mieć bardzo dobry (płacę, wymagam - czyż nie?). A na przyszłość postaraj się o trochę szacunku dla gustów innych ludzi, bo wyzywanie innych od debili tylko dlatego że nie podoba się im to co tobie do niczego (dobrego przynajmniej) nie doprowadzi.
Powoli zaczynam szykować w miarę zautomatyzowaną wersję modyfikacji, jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to już dzisiaj nie będzie trzeba się męczyć z moją rozpasłą instrukcją ;) , a jak nie dzisiaj - to na pewno w przeciągu najbliższego tygodnia.
@Krondar & Bozek14 & assassin_slayer - thx, thx & thx :D
@Michał1322 - e tam, najlepszy jest Thor i jego "Cięężkiee meetaale zaaabijaają!" ^_^
Gdybym wiedział, że moja modyfikacja wywoła kolejnego flame wara o tym że "polski dubbing to zło!" i "jacy z was Polacy, że po polsku grać nie chcecie?!" na GOLu, to nawet bym się za robienie tego nie zabierał ;)
@helias16 - kiedyś trzeba było czekać dłużej na kolejne części? ...to ciekawe. Dla przykładu kilka iście legendarnych gier których seqele pojawiły w mniej niż dwa lata po premierze pierwszej części:
Freespace -> Freespace 2
Fallout -> Fallout 2
Baldurs Gate -> Baldurs Gate 2
I też były to sequele w stylu tych współczesnych czyli po prostu: "więcej, lepiej, dalej".
A i więcej takich jest kontynuacji z tamtych czasów...
@DRIVER_87 - święta prawda :D
Mam jedno pytanko - jak ktoś dorwie polskie wydanie gry, to niech łaskawie tu napiszę jak to w końcu jest tym wyborem wersji językowej, można grać także z angielskim podkładem (tak jak to było zapowiadane m.in. na BioWorld) czy jesteśmy "skazani" na polski dubbing. Będę wielce wdzięczny za odpowiedź :D
@Steveo - co do broni nie jestem pewien, ale tarcza na pewno nie lewituje , a jest zawieszona na plecach postaci na czymś w rodzaju "haku".
A co bym chciał zobaczyć w następnym gramy (lub raczej usłyszeć) - angielski dubbing i odpowiedź na pytanie czy w sprzedawanym w Polsce wydaniu będzie możliwość wyboru oryginalnych angielskich głosów?
Czy ten mod pack da się zainstalować na polskiej wersji językowej?
Prawie na pewno, ja mam masę modów wyściąganych i na wersji PL śmigają bez problemu (co najwyżej trochę angielszczyzny może się pojawić tu i ówdzie), więc nie sądzę aby z tym modpackiem jakieś problemy miały być.
http://www.fallout3nexus.com/index.php <--- jakby ktoś przypadkiem o tej stronie jeszcze nie słyszał to linka podaję - cóż na tej stronie? Masa modów do FO3 (zaczynając od zwykłych usprawnień w mechanice gry, aż do add-onów w stylu klasycznych broni z starych Falałtów, ech P94 w 3D wygląda świetnie ^_^).
Conroy
Spokojnie z tymi durniami :D ja chcę zobaczyć bronie ale właśnie inne niż pokazywane na wszystkich trailerach (no chyba że więcej niema ^_^) - ot np. karabin Gaussa - nie był nigdzie pokazany a chciałbym zobaczyć jak wygląda, a przede wszystkim czy w ogóle jest.
Tak więc powtórzę tu listę rzeczy (lekko zmodyfikowaną :D ) które bym chciał zobaczyć:
- wersję kinową, albo angielską - byle bez polskiego dubbingu :D
- karabin Gaussa w akcji (jeśli owy w grze występuje)
- bronie, bronie, bronie
- zbroje, zbroje, zbroje (i jeśli są różne typy Power Armoura to je pokażcie w pierwszej kolejności ^_^)
- jakieś bardziej rozbudowane rozmowy (chyba są?)
- wpływ na towarzysza (czy możliwa zmiana ekwipunku, taktyki itd.)
- jakieś ciekawe miejsce nie pokazywane jeszcze dotąd na żadnych mniej lub bardziej oficjalnych gameplayach
Vanderhast
Ale którego Fallouta nie można porównywać z Oblivionem? Domyślam ci że chodzi ci o F3, no bo chyba nie o stare Fallouty? (tu raczej w ogóle nie ma porównania ^_^)
ROJO [Gry-online]
No jakaż fotorealistyczna grafika :D
hellhunter
Jak dla mnie to kwestia gustu, a nie tego czy koleś jest pod opieką psychiatry :D
Vanderhast
Ja jestem fanem serii Fallout(wielkim fanem), ale na przekór wszystkiemu zagram i sam się przekonam cóż tam Bethesda wysmażyła. Nie należę też do ludzi dla których Oblivion to wszelkie zło i kaszana (i inne inności ^_^), mimo wszystko bez tych wszystkich modów bez których ponoć w TESIV nie da się grać grę ukończyłem do tego nie zanudzając się na śmierć co ponoć według co niektórych grozi przy graniu w Obliviona. Tak więc w F3 zagram mimo ogólnie kiepskiego jeśli chodzi o technologię wykonania gra mi się podoba, ma w sobie to wewnętrzne "coś" co mimo niedoróbek zachęca do zagrania.
Takie moje skromne podsumowanie na temat gameplay'a (tego i poprzedniego):
- animacje to porażka (halo panowie z Bethesdy, gdzie ten wasz stworzony całkiem od nowa system animacji - bo ten wygląda dalej jak z TESIV)
- mimika postaci podczas rozmowy - całkiem w porządku, dopóki postać nie zacznie wydawać siebie innych głosów niż mowa (postać się śmieje, a animacji nima!)
- wykrywanie kolizji... bieda
- zamiast normalnie chodzić postacie "ślizgają się" po ziemi
- a tak dla odmiany - ragdoll jest co najmniej dobry
Ale mimo wszystko gdyby nie patrzyć na technologiczne zacofanie najnowszego Fallouta, to cała reszta wygląda bardzo zachęcająco :D
=====
No i na koniec krótka lista rzeczy które moglibyście łaskawie pokazać :D
- wersję kinową, albo angielską - byle bez polskiego dubbingu :D
- karabin Gaussa w akcji (jeśli owy w grze występuje)
- pokażcie więcej broni
- zbroje, zbroje, zbroje (obejdzie się bez Power Armoura - to chyba każdy widział z setkę razy ^_^)
- jakieś bardziej rozbudowane rozmowy (chyba są?)
- wpływ na towarzysza (czy możliwa zmiana ekwipunku, taktyki itd.)
- i może jakieś ciekawe miejsce nie pokazywane jeszcze dotąd na żadnych mniej lub bardziej oficjalnych gameplayach
Kalvis
To styl z Bioshocka to kalka stylu starego Fallouta (Tactics miał z lekka inny, bardziej współczesny styl), więc w "trójce" raczej nie mogło być inaczej.
=====
A może byście tak pokazali karabin Gaussa (jeśli taki w F3 w ogóle istnieje) :D
logotus
Idź ty z tymi swoimi profanacjami się schowaj... owszem ten Fallout to już nie to, ale profanacja? - ech no bez przesady.
Twórcy starego Fallouta śmieją z F3? Skąd ta pewność, spotykasz się z nimi na co dzień? :D Osobiście chciałbym poznać opinię tychże ludzi na temat F3 (a o ile mi wiadomo Tim Cain grę już zakupił :] )
Aha, jak ma być kolejny gameplay to... błagam! Dajcie z angielskim podkładem bo polski mimo że do najgorszych nie należy to... słuchać go w większych dawkach się nie da (ech ten profesjonalizm aktorów w wyrażaniu emocji ^_^).
Budosz
Obecny wygląd SC2 jest co najmniej 20x mniej cukierkowy niż RA3, a Diablo 3 tak gdzieś 50x mniej cukierkowe :D
To czarne latające "coś" jest nadzwyczaj podobne do pewnego rodzaju obcych (pojazdu obcych?) z Crysisa.
Ile godzin? Jakby to był FPS to rozumiem, ale RTS?! Lepiej sobie poczekam (długo :D ) na SC2 z uber-wielką kampanią.
Razor`
Kolorowość gry raczej nie powinna wpływać na ocenę :D
Godwar
Tak było w starych PoP (czyli tych z przed Sands of Time) - walczyło się z pojedynczymi przeciwnikami, zresztą mi takie rozwiązanie odpowiada dzięki temu walki są znacznie bardziej efektowne niż te z trylogii o piaskach czasu.
Flyby
Te patche :D - http://update.sacred2.com/dl_pl.html
Najpierw 2.10
Później hotfix 2.10.1
Szenk
Tam w konsoli to dziwne rzeczy się czasami pojawiają :D
"Ale spoko - robia te gre dla malolatow co sobie mysla ze to fajnie jak pograja w Fallouta lol;)"
No tak jak zwykle nikt nie zauważył małego znaczka +18 w rogu ekranu/pudełka :D
LedZeppelin
W Mercs 2 na konsolach masz taką samą grafę jak na PC - ponoć tylko w przypadku PC i PS3 niektóre tekstury mają wyższą rozdzielczość niż na X360, ale specjalnie dużej różnicy nie widać :D
Łysy Samson
Stery mam najnowsze, i nawet tego cholernego SP3 do XP zainstalowałem (o dziwo gra i bez tego działała... tak samo źle jak po zainstalowaniu go).
"czekajcie na pacza" - pytanie tylko czy się doczekamy...
ZajacWilk
Tyle macie exlusivów trafiających na wasze konsole - a narzekacie na to, że jedna gra na X360 lub PS3 nie wychodzi? Zrozum tu takich :D
Blizz4rd
Mam to samo mimo, że mój PeCet wyprzedza zalecane wymagania (Crysisy inne takie działają bez problemu w prawie wysokich detalach ^_^) - a nawet po ustawieniu wszystkich opcji grafiki na LOW i na najniższą rozdzielczość (chyba nie muszę mówić jak 640x480 wygląda na 19' panoramie) dalej nie da się sensownie grać...
Mephistopheles
A gdzie owe "dopalacze" można znaleźć? Bo z chęcią tym razem Thiefa 3 przeszedł bym z nimi :D
(a jakoś tak nagle ochota mnie naszła :D)
Mephistopheles
No cóż może tobie to wyglądało na "oczojebny" niebieski kolor, ale mi nigdzie powtarzam nigdzie, w grze drzwi przy otwieraniu ich wytrychami nie świeciły mi się na niebiesko, (tak w ogóle grałeś w amerykańską czy europejską wersję, bo ta z hameryki to pod względem błędów i innych irytujących rzeczy znacznie przewyższała znacznie poprawione europejskie wydanie), no i tak jak mówisz ty jesteś na takie rzeczy wyczulony, na mnie jakoś złego wrażenia ten kolor nie wywierał czyli nie walił jakoś po oczach :D (nie wiem może to tylko kwestia monitora, ewentualnie karty graficznej :D ), a w Thiefa 3 grało mi się bardzo przyjemnie, może nie był to ten sam stary dobry Thief (kliiiimat!) którego dawniej pogrywałem, ale w "trójeczkę" grało się przyjemnie.
A tak po za tym - to co myślisz, że bronię F3 to znaczy że nie czekam na tysiąc modów, które ulepszą i poprawią to co Bethesdzie się nie chciało - też mam zamiar na nie poczekać, a później dopiero kupić F3 - nie na odwrót :D
Mephistopheles
Naprawdę nie przypominam sobie żadnej oczojebnej niebieskiej poświaty... a już na pewno nie przy otwieraniu drzwi. A grę pogrywałem tylko w nocy (granie w którąkolwiek części Thiefa w dzień nie ma sensu :D), i jakoś ukończyłem ją bez ani jednego ataku epilepsji, czy innych negatywnych dla zdrowia efektów :D.
Mephistopheles
Dziwna sprawa bo Thiefa 3 ukończyłem i takich błędów jakoś nie uświadczyłem (a grałem bez żadnych modów, bodajże tylko z jakimś oficjalnym patchem).
Wszczebrzeszyn
Oj chodziło mi tylko o przyrównanie tych rzeczy, do wyrzutni miśków i fatmana, są dla mnie tak samo idtiotyczne ale (wiem że są dzikie zwierzęta, ale chodzi mi o to że nie ma drapieżników co jest dla mnie bezsensem w środku Afryki :D ), ale mimo to jakoś z tym dalej grać się będzie dało, przecież od razu to całej gry nie zniszczy, a trailery (i gameplaye) z FC2 oglądałem, nie ma co porównywać wysokiego poziomu dopieszczenia szczegółów przez Ubisoft, do przypadku F3 Bethesdy. Po prostu przyrównałem idtiotyzmy, które z dwóch gier mimo wszystko jakoś poważnie ich nie zepsują.
zakkfan
Panienka wypociła dość durnowatą, bełkotliwą zapowiedź, a śliniące się nastolatki mimo tego steku bzdur i tak łykają i jeszcze są szczęśliwi. Trochę mniej podniecania się chłoptasie, trochę więcej obiektywizmu.
Nie wiem czy mnie nazywasz owym "chłoptasiem", ale na wszelki wypadek chcę ci uświadomić, że nim nie jestem :D , nie uważam F3 za jakąś super-hiper grę, murowany hit, grę roku (którą pewnie nie wiedzieć czemu zostanie), też widzę w nim masę rzeczy, które mi się nie podobają... ale rzeczy które nie dyskwalifikują gry jako wartej kupna. Ale jeszcze do niedawna (czyt. jakieś dwa miesiące temu :D ) F3 to był dla mnie "must have", a teraz nie zamierzam kupować tejże zaraz po premierze ani tym bardziej robić pre-orderu, poczekam aż będzie w jakichś re-edycjach - dużo taniej. Nie widzę w najnowszym "dziele" Bethesdy niczego wybitnego (jak z resztą w każdej ich poprzedniej grze) , ot jest to dla mnie kolejny przyzwoity RPGie w którego warto zagrać, ale nie od razu. (a do czasu reedycji pewnie wyjdzie masa poprawek i modów poprawiających "błędy" Bethesdy, więc będzie się grało znacznie przyjemniej ^_^).
Mephistopheles
czepialstwem nie są już wyrzutnie misiów, atomowo-wybuchowe samochody i z dupy (ewentualnie z jakiejś badziewnej kreskówki) wzięta broń, jaką jest fatman
Tu się muszę zgodzić te dwie bronie - szczególnie fatman - którego za sam wygląd bym z gry wywalił, a to że już strzela mini-nukami to już pół biedy. Wyrzutnia miśków jest faktycznie błe (ciekawe kto ją zaprojektował?)... a atomowo-wybuchowe samochody - może i dziwne ale jakoś mnie nie drażnią (choć idtiotyzm to jest), ale są to mimo wszystko rzeczy które nie dyskwalifikują gry jako "warto kupić". Jeśli bym miał nie kupić F3 tylko dla wyżej wymienionych powodów, to FarCry 2 też mogę odrzucić tylko dla tego, że nie będzie w nim drapieżników (co to za dżungla bez drapieżnych zwierzaków czekających za każdym krzakiem żeby cię pożreć? :D ) i tego że deszcz nie wpływa na jakość jazdy samochodem...
Wszczebrzeszyn
Noszenie ubrań poprawia niektóre skille (jak np. kilt lekarski dodaje +5 do medycznych zdolności)
To już jest czepianie się mechanizmów RPG, nie raz w grach RPG można znaleźć różne rzeczy dodające po zaekwipowaniu nie wiadomo jak bonus do umiejętności.
Można było pominąć New Reno, które całkowicie psuło klimat gry. Można było nie zwracać uwagi na jakieś ziejące ogniem jaszczurki czy mutanta-czarodzieja.
Ale to były rzeczy które ciężko było ominąć, Nowe Reno to była cała lokacja (komu psuła klimat to psuła z resztą), a ziejące ogniem jaszczurki trafiały się dość często w późniejszych momentach gry, a ty przytaczasz przykłady z F3 (które skomentowałem jako "te na które nie ma co zwracać uwagi"), które są kompletnie w grze niewidoczne, są szczegółami, a zobaczy je tylko ten kogo będą interesowały...
No i uparłeś się na to podwędzenie praw do tytułu Troice, a Bethesda po prostu zapłaciła więcej - więc prawa do tytuły nabyła legalnie...
Nie dostrzegacie ich, bo wolicie bezmyślną rąbankę, wasza sprawa. Ale na pewno wady, które wymieniłem nie są małe. Niektóre są wręcz OGROMNE i gadanie, że można przymknąć oko jak coś się nie podoba jest absurdalne.
Tak się składa, że od F3 nie oczekuje bezmyślnej rąbanki... tylko tego czego oczekuje od każdego innego RPG czyli ciekawej fabuły, świata, klimatu - co do drugiego i trzeciego już jestem pewien że gra mi to zapewni, a pierwsze to dopiero się okaże (bo z 20 minut gameplaya i z paru szczątkowych informacji tu i ówdzie wyczytanych na necie i czasopismach o tejże raczej trudno to ocenić).
Dla mnie te twoje wady są właśnie MAŁE (absurdalnie małe :D), są wprost nie wartymi uwagi detalami, dla ciebie mogą być ogromne dla innych nie - każdy ma prawo do swojego zdania.
Niestety dla ciebie, Fallout 3 NA PEWNO sprzeda się dobrze, po czym Bethesda zrobi następne części owej gry... i to niestety oznacza koniec Fallouta w swojej klasycznej formie.
Ja też wolałbym Fallouta w bardziej klasycznej formie, choć bez przesady... i mówiąc szczerze jaka by firma dzisiaj nie robiła nowego Fallouta (osobiście wolałbym aby F3 robił BioWare i wysmażył z niego coś na styl KOTORa lub nadchodzącego Dragon Age'a) i tak zalała go by fala krytyki (kto pamięta jeszcze pamięta przedpremierową krytykę Fallouta 2? Który przecież był zrobiony prawie tak samo jak "jedynka").
I na koniec , kto ma zagrać i tak zagra - kto nie zagra ten nie zagra, więc darcie się "Fallout 3 jest zły!", albo "Fallout 3 będzie super!" chyba po prostu nie ma sensu...
Astaldo
Czyli Mass Effect jest totalne dno bo ma achievementy... no bez przesady, po przejściu gry całkiem fajnie przegląda się listę zdobytych achievementów i patrzy "czego to ja nie zrobiłem" :D
Po za tym "osiągnięcia" to standard we wszystkich dzisiejszych grach.
jura80
jak ktos byl i jest twardym entuzjasta peceta
Ja takim mógłbym siebie nazwać (no może nie twardym, bo konsole wg. mnie to nie ZUO :D ), a jedyne co mnie powstrzymuje przed zakupem konsoli to fakt, że wszystkie gry, które mnie interesują wychodzą także na PC (jest parę wyjątków, ale dla trzech, czterech gier konsoli nie opłaca się mi kupować).
W niektórych grach widać, że są robione z lekka "konsolowo" - ale czy mi to w czymś przeszkadza? Nie, jeśli sterowanie na PC jest wygodne.
A w przypadku F3, wystarczy sobie poczytać zapowiedzi (ot choćby takie CDA), żeby dowiedzieć się (a mieli okazję oni zagrać) że sterowanie na PC sprawdza się bardzo wygodnie mimo widocznej "konsolizacji".
Wszczebrzeszyn
Absurdy, absurdy... takie małe absurdy (M-A-Ł-E) jakie występują w F3 to standard, praktycznie każda gra posiada jakieś absurdy... a szczególnie takie które mają fabułę SF, toż to Science Fiction, takie lekkie absurdy w żaden sposób nie przeszkadzają w rozgrywce, a większość ludzi to nawet nie zwraca na nie uwagi. Zresztą filmów się też to tyczy... ileż to absurdów jest w takim Star Wars?
Druga rzecz uważasz, moje "przeszkadza ci, nie zwracaj na to uwagi" za idiotyzm, ale chciałem zauważyć, że narzekasz na rzeczy w grze nieobowiązkowe, których robić nie trzeba, mieć nie trzeba, słuchać, oglądać i tak dalej - po prostu te rzeczy mogą w grze dla ciebie nie istnieć SĄ NIEOBOWIĄZKOWE, jeśli trzeba koniecznie by było je robić to fakt były by powody do narzekania, ale nie trzeba, mogą sobie gdzieś tam grze być - mnie nie obchodzą. Nie będę narzekał że autorzy umieścili w grze różne "bajery które na nic nikomu potrzebne", bo one są gdzieś tam, ale tylko dla tych którzy chcą...
Narzekasz na małą realistyczność ale RPG jako takie prawa mają, że po zażyciu jakiegoś tam specyfiku człowiek dostaje nagłego (tymczasowego) olśnienia, czy przeciwnik obrywa z jakiejś super-broni a tu co - żyje dalej , czemu - bo broń zadała konkretne obrażenia zależne od umiejętności ale akurat nie przekroczyły jego poziomu HP, a dodatkowe odporności (z pancerza choćby) czy wysoki poziom zwiększyły szansę na przetrwanie ataku, takie są RPG - nie muszą być (i nie są) realistyczne, bo wszystko opiera się głównie w nich na statystykach i liczbach. A nie "trafiłem go z w głowę to musi umrzeć bo miał nie osłoniętą). Zresztą narzekasz też na to, że jak można sobie podszkolić obsługę broni i ślusarstwo tylko za wyjście z krypty... sorry ale tutaj zarzucasz to większości RPG, bo w nich po dostaniu poziomu nie ważne to za co... czy za rozmowę, czy zabicie przeciwnika z pistoletu, czy otwarcie zamka, możesz podszkolić sobie dowolną umiejętność czy to walkę wręcz, czy handel, a nie koniecznie tą której używałeś (takie są prawa RPG). Tak więc Mass Effect, KOTOR, Baldurs Gate, Fallout i Planescape Torment były złe, bo wszystko zależało głównie od statystyk i umiejętności postaci, a nie od realistyczności?
A wykupienie praw do Fallouta, nie nazwałbym "podwędzenia tytułu Troice", ot proste zapłaciły więcej dostali prawa do tytuły - to biznes, a nie "podwędzanie"
Co już pisałem, twoje narzekania na F3 to narzekania na detale, małe absurdy które przecież nie mają wielkiego wpływu na przyjemną rozgrywkę.
No i nie jestem z Cenegi, Bethesdy czy zkądkolwiek innąd po prostu bronię tej gry, bo nie podoba mi się nastawienie wielu ludzi (na przykład ciebie :D) do niej, a przecież twórcy owej na taką falę krytyki nie zasłużyli, owszem zrobili to inaczej niż stare kultowe Fallouty, ale to nie od razu powód żeby mieszać F3 z błotem, nawet plus bo nie ograniczyli się do zrobienia "Falałta w 3D", a postawili na swoją własną wizję nowego Fallouta.
Wszczebrzeszyn
Pokusiłem się o skomentowanie twoich "zarzutów" co do F3, tak więc jedziemy po kolei:
Mi też wpadł w oko ten perk - idiotyczny. Co ma płeć do zadawanych obrażeń?
To jest RPG... które jak wiadomo nie muszą być realistyczne
1. Wyrzutnia misiów - fakt głupie, ale kto mi każę korzystać z tej broni (a wrogów którzy ją używają będę rozwalał z największą przyjemnością, za brak poczucia smaku co do wyboru broni :D )
2. VATS - hmm, mi VATS nie przeszkadza, a walka w nim sprawia wrażenie "badziej Falloutowej", a co do znudzenia, walka turowa w starych Falloutach też później z lekka nudziła.
3. Hmm... dotąd wszystko z F3 było prezentowane z perkiem Bloody Mess, tak więc nie wiadomo jak to wygląda bez niego.
4. Może i idiotyczne, ale ostatnią rzeczą jaką się spodziewam po RPGu jest wysoka inteligencja przeciwników (a starych Falloutach to niby SUPER-AI co? Tam też inteligencją nie grzeszyli)
5. Tu też bronie złożone z "różności" pasują do świata gry, w końcu mieszkańcy owego, nie mając broni jako takiej zaczęli konstruować własne twory aby bronić się przed bandytami, mutantami itp. itd.
6. Tu po części się zgodzę zbyt dużo do wyboru tego niema, ale też zbyt dużo dialogów nie widzieliśmy...
7. Poczucie humoru to już kwestia gustu, a nie "upośledzenia" - ja tego właśnie przykładu nie uważam za śmieszny, ale też nie uważam za żart (skąd w ogóle wiesz czy z założenia miał być to żart?).
8. Chciałem zauważyć, że w przypadku większości RPG na gameplayach głównie pokazywano walkę... ale też że tu nie pokazali więcej dialogów to nie znaczy że owych 40 000 linijek tekstu w grze nie ma (jakby nie pokazali walki, to by znaczyło że jej nie będzie?)
9. Traitsy dalej są, tylko właśnie na liście perków... a tu różnicy nie widzę czy traitsy będą na oddzielnej liście z razem z perkami, a to że zlikwidowano ich negatywne efekty tu się zgodzę, że to minus (ale to detal)
10. Zarabianie perka co level też mi się nie podoba, a co do zbędnych perków... jakich by nie zrobili to i tak ludzie zaczeli by narzekać, że są nowe tylko dlatego że... są. (i też znowu, kto każe ci brać te "zbędne perki"?)
11. Ex Vault Dwellers (Vault Dweller - kto pamięta polskie tłumaczenie Fallouta? To po prostu przybysz z krypty/ mieszkaniec krypty, a tu mamy Ex przed co by oznaczało że to są po prostu byli mieszkańcy krypty, a co do ludzi czczących bombę atomową... znaleźli się jacyś upośledzeni co taką bombę czczą, dziwniejsze rzeczy w prawdziwym świecie się zdarzają :D
12. Nie wiem co masz do złego umiejscowienia akcji? Tylko dlatego że gra już nie dzieję się w Kalifornii? Budowa miasta na bombie atomowej... może znaleźli ją dopiero później w miarę rozbudowy owego miasta? To akurat nie jest określone...
13. Oblivion with guns - ciężko się dziwić że grafika podobna w końcu ten sam engine co w przypadku Obliviona (twórcy użyli swojej zmodyfikowanej wersji silnika o nazwie Gamebryo), opcje dialogowe? Tu akurat są skonstruowane jak w klasycznych RPG, a nie jak w Oblivionie gdzie było to czego (przedmiot, miasto, osoba) chcesz się dowiedzieć , a nie kompletne opcje dialogowe (w F3 tylko okienko dialogów jest podobne do tego z TESIV). A to że NPC jakby wyszli z pralni wyglądają, w starych Falloutach też nie wyglądali na brudnych (animowane twarze oczywiście). No i porównanie mutantów do orków, o ile co do ghuli częściowo zgodzić się muszę, to mutanty nie przypominają mi orków z żadnego ze znanych mi uniwersów (a już na pewno nie tych z Obliviona)
14. Nieśmiertelne postacie... to akurat rzecz która mi się nie podoba, brak zabijania dzieciaków respektuje bo jeśli by próbowali coś takiego wydać, prawdopodobnie by nie wydali...
15. TU MAMY POMYSŁ BLACK ISLE, TWÓRCÓW STAREGO FALLOUTA - WSZELKIE ZAŻALENIA PROSZĘ KIEROWAĆ DO NICH :D
16. Tu się zgodze... o ile to prawda.
17. "Gwałcenie tytułu Fallouta" - to twoje zdanie, "podwędzenie praw do tytuły Troice" - to ciekawe że jeszcze ich nie pozwali do sądu, "niezatrudnienie twórcó Fallouta choć deklarowali pomoc" - to już sprawa Bethesdy i szczegół (a nie powód dla którego by gry nie kupować)
18. Zmiana kompozytora - no straszna potworność, już nie ma sensu gry kupować :D
19. Tu się zgodzę.
20. Tu też się zgodzę.
21. Podaj mi jakiś link czy coś gdzie by pisało, że tak będzie się dało (a jeśli nawet, to kto każę ci ten dom kupować i dekorować?)
22. Podobnie poproszę linka lub inny dowód (i tak samo, kto ci kazuje tego robota zatrudniać?)
23. Tu się zgadzam.
24. To akurat dość częsty standard w RPG :D
25. To tylko gra jest, fajerwerki się liczą, a nie realistyka :D
26. O tym już wcześniej pisałem.
27. Kto ci się patrzy na ten kompas patrzeć, a po za tym co jest dziwnego w posiadaniu kompasu, może bohater posiada owy (a może on w PiP-Boya wbudowany?)
28. To przesadne ugrzecznienie,ale jakoś w graniu mi nie przeszkodzi.
29. A olbrzymie jaszczurki ziejące ogniem z F2 (ognisty gekon) to były spoko i full real :D
30. To że pojawi się następca nie uważam za jakąś straszną wadę (w ogóle nie uważam za wadę), no chyba, że tak jest w przypadku wszystkich (lub większości questów)
31. Kto ci każę z owej wyrzutni strzelać... po za tym nie muszą być towarem powszechnym, może bohater miał "szczęście" i akurat znalazł/kupił/zabrał ową. (no i skąd niby wiesz, że po 90 minutach można go znaleźć - grałeś?)
32. To akurat wina tego że to jest RPG, a jak wiadomo RPGi nie są zbyt realistyczne jeśli chodzi o zachowanie "prawdziwości" broni. (a to że w starych Falloutach, po strzeleniu z rakietnicy w gościa w jakiejś tam szacie, on zamiast być rozerwany na kawałki, wywracał się poczym wstawał to już jest normalne)
33. W starych Falloutach mentany zwiększały inteligencję, a jak wiadomo ona znowu wpływała na poziom "nauki" u głównego bohatera. (tu kolejny przykład, że RPGi nie muszą być realistyczne)
34. A powiedziane jest jak owy ojciec wyszedł ze z schronu? Zaparł się - to wyszedł co mu poradzisz :D A naszemu bohaterowi tak prosto nie pójdzie, jak wiadomo (nie wszystkim), na naszej drodze staną strażnicy, którzy to z Krypty 101 za nic w świecie wypuścić nie będą nas chcieli... a jak ich przekonamy, czy to gadką, czy pięścią, czy pistoletem - to już nasz wybór.
35. Tu akurat się zgodzę.
36. Achievementy - rzecz powszechna w dzisiejszych grach, a przecież i tak nie każe na nie zwracać uwagi.
37. Mnie tam nie denerwuje :D
38. Chciałem zauważyć, że doświadczenie zdobyło się za wykonanie całego questa polegającego na ucieczce z Krypty 101, a nie samo otwarcie drzwi... po za tym wcześniej gra rozgrywa się w tejże Krypcie gdzie na pewno jest okazja zarobić trochę EXP.
39. Kto powiedział, że nie wylał? :D A po za tym to SZCZEGÓŁ, a nie powód dla którego by gry można było nie kupić.
40. Z mimiką NIE PODCZAS ROZMOWY się zgodzę, a to że widać DALEEEKO to dobrze świadczy zasięgu widoczności w grze.
A rozwalanie samochodów, może źle działa na twój nastrój, ja uważam to tylko za dziwny pomysł, ale taki który w rozgrywce nie przeszkadza.
41. Po części bym się zgodził, ale sądzę że do rozbrojenia tej bomby potrzebne by były dwie umiejętności SCIENCE I EXPLOSIVES.
42. Radio - KTO CI KAŻĘ GO DO CHOLERY SŁUCHAĆ!? :D ja np. najmniejszego zamiaru nie mam bo wg. mnie zepsuję specyficzny klimat gry. A jaki idiota by szedł z włączonym radiem na niebezpieczne tereny, nie wiem - spytaj się tego "idioty" co grał :D , no i czemu radio w postnuklearnym świecie? Proste bo ludzie chcą odbudować dawny świat... więc na pewno co niektórzy wpadli na pomysł co by radio zrobić... będzie od razu weselej :D
43. Nie bardziej to idiotyczne niż kretoszczury / świnioszczury ze starych Falloutów czy już szczególnie szpony śmierci które "wyewoluowały" z jakiegoś gatunku jaszczurki, czy kameleona (tego to ja już niestety dokładnie nie pamiętam).
Słowem, nawet gdyby twoje zarzuty wszystkie okazały się sensowne to i tak były by tylko szczegółami które w żaden znaczący sposób nie psują rozgrywki, a na pewno nie zniechęcają do zakupienia gry.
Na koniec mojej przydługawej (i nudnej :D ) wypowiedzi pozdrawiam wszystkich którzy nie dali się zwariować i dalej uważają, że Fallout 3 jest grą wartą zainteresowania :D
Um sorry... pomyłka :D - a ten szczur w Gecko to Albinos, znowu ten w Klamath to Krull Szczurr - chyba tak, przecież Falloutów na pamięc nie znam :D
Wszczebrzeszyn
Tak się składa, w stare Fallouty grałem i uważam je za RPG prawie doskonałe... po za tym czy ja mówię, że wybuchające samochody to nie absurd, nie powiedziałem że to absurd, ale też temu nie zaprzeczyłem, bo wybuch samochodu od paru strzałów z pistoletu jest absurdem (absurdem jest nawet też że po strzale w otwór baku samochód wybucha np. GTA: San Andreas, albo Crysis, ba że w ogóle wybucha po wpakowaniu w karoserie paru kilo pocisków... tu też GTA i kupa innych strzelanek czy filmów).
Mini-nuki mi nie przeszkadzają z wyjątkiem tego, że owa wyrzutnia wygląda beznadziejnie... a to że strzela małymi bombami atomowymi... nie mam nic przeciwko, nikt do korzystania z tej broni w grze mnie nie zmusza.
Owy gadający szczur (Krull Szczuur czy jakoś tak ^_^), a nawet dwa szczury (jeden w Klamath, drugi w Gecko), weź nie miej pretensji że eJay napisał że był ten szczur w "jedynce", dawno pewnie grał, pomylić się może (bo dawno grałeś eJay, prawda? :D ).
Wszczebrzeszyn napisał: Poza tym nikt przy zdrowych zmysłach nie jeździłby takimi samochodami, a co ważniejsze nikt przy zdrowych zmysłach nie wyprodukowałby ich
Pomysł takiego napędu to akurat nie wymysł Bethesdy, a Black Isle twórców pierwszego Fallouta... wszelkie zażalenia proszę więc kierować do nich :D
Co do wybuchających aut w F3 ---> w świecie Fallouta auta były (są?) napędzane na miniogniwa termojądrowe stąd, po wybuchu mały grzybek atomowy i promieniowanie, ale czemu one wybuchają teraz (i palą się) ... a nie wtedy kiedy przeszła po nich fala uderzeniowa bomby atomowej? To to tylko Bethesda wie (ale czy na pewno?)
Marder ---> w Mass Effect aktywna pauza jest, i gra nie traci przez to na dynamice, tak samo jak stary Fallout mimo swoich tur, walkę miał bardzo dynamiczną (na ile tylko tury pozwalają).
Nie zapominajcie o Spore... ta gra raczej dłużej tam posiedzi :D
A po za tym ranking robi NPD, które w ogóle nie bierzę pod uwagę dystrybucji on-line, która w USA jak wiadomo "most popular" jeśli chodzi o rynek gier PC. (ale sądzę że amerykańce on-line też w większości kupują to samo co w sklepach, z wyjątkiem tego czego się... nie da kupić on-line)
wapiczapi ---> Wiem że mają prawo w to zagrać, ale to niestety zepsuję reputację gry :D
regob ---> przynajmniej nie piszesz że Oblivion nie jest beznadziejny tylko nudny i tu się muszę zgodzić :D
A co do głosów fakt, w Oblivionie powtarzają się aż za często, ale tutaj może jednak tenże aktor został zatrudniony do odegrania jednej roli (mało prawdopodobne) albo przynajmniej mniejszej ilości (bardziej prawdopodobne). W końcu z gameplaya nie można ocenić czy jeszcze gdzieś on będzie.
A co do wrażenia bycia w karczmie z Obliviona, o nie, jedyne co mi się z tym kojarzy to dość sztywne animacje NPCów, ale tak poza tym , speluna ta ma klimat, może nie klimat starego Fallouta, ale klimat ma (no i "Maybe" lecące z radia :D ) i to nie ten z Obliviona - który to klimatu zbytnio nie miał.
W każdym razie w F3 na razie mam zamiar zagrać, ale ostateczną decyzję podejmę po przeczytaniu jakichś recenzji w renomowanych pismach branżowych... :D (no i może na GRY-ONLINE, w pewnym sensie też renomowane ale nie czasopismo :D)
regob ---> uważasz że danie tys samych aktorów do podkładów głosów to pójście na łatwiznę? Wiele firm stosuję coś takiego... przykłady? Proszę bardzo:
Blizzard, ci sami aktorzy podkładali w grach Blizza np pod Kerrigan ze SC podkłada ta sama osoba, która podkładała pod Łotrzycę z Diablo i Kashye z Diablo 2. Pod Artanisa ze SC podkłada ta sama osoba która robiła za narratora w Diablo i Diablo 2, a także za Mefista.
BioWare, W Mass Effectie podkład pod Kaidana Alenko zrobił ten sam aktor, który w KOTOR podkładał pod Cartha Onasi, także pod Johna Sheparda podkładał aktor znany z Jade Empire.
Jakoś tam nikt nie wytykał twórcom "pójścia na łatwiznę".
Ale jak widać w przypadku F3 to jest pójście na łatwiznę tylko dlatego, że ten sam głos był w Oblivionie, a wiadomo skoro był w Oblivionie to jest beznadziejny tylko dla tego bo według co niektórych cały Oblivion jest beznadziejny...
Ja się tam grudnia 2012 doczekać nie mogę... będzie ten koniec świata czy nie, czy to najazd kosmitów, meteoryt, 3 wojna światowa, najgorsze Euro w historii, czy coś tam... wszyscy zginiemy, albo wszyscy się będziemy z tego śmiać w 2013 w każdym razie - będzie ciekawie :D
(wiem to brzmi dziwnie :D )
"JAKIEJ KURNA TRAWIE???"
W starych Falałtach trawa też była - a to że grafika była 2D to się zauważyć nie dało że wysoka :D
Aż żal patrzeć, duża część osób mających zagrać w Spore to jakieś dzieci Neo i maniakalni fani Simsów... ech, co za straszny początek dla świetnej gry. :D
Wcale się nie ugieli jeśli chodzi o kolorystykę, już pewnie od początku planowali późniejsze poziomy zrobić mroczniejsze (choć na pewno nie coś takiego jak DARK DARKNESS OF DARK DARKNESS jaki prezentowały przeróbki, że tych tzw. fanów :P .
A fabuła na pewno będzie się prezentowała jako najbardziej epicka i rozbudowana jaka kiedykolwiek wystąpiła w produkcji typu HnS - to pewne :D . (Wiadomo żaden tam Baldurs Gate to nie będzie ale jak na HnS...)
Podoba mi się też zmienienie bądź co bądź oklepanego już systemu ekwipunku (czyli krateczek) na sloty, może coś takiego jest w WoWie, ale co tam jakaś odmiana (wg. mnie na lepsze) w HnS się przyda.
sto2003 ---> oj będzie miała rację bytu, będzie - w końcu to gra Blizzarda :D
Im więcej informacji Blizzard ujawnia na temat D3 tym większą mam ochotę na tą grę :D
To z wchodzeniem do miasta, z głową demona na włóczni - a ludzie ci gratulują i biją brawo... to mi przypomina Fable :D (ale jak najbardziej pomysł trafiony).
scorpinor ---> mapa świata będzie, tylko umieszczona w PIPBOYu 3000 (w starych Falloutach też tak było, to znaczy "fabularnie" tą mapkę świata miałeś wbudowaną do PIPBOYa 2000), czyli chcesz gdzieś pójść, włączasz PIPBOYA, włączasz mapkę i wybierasz miejsce docelowe... tylko z tą różnicą że musiałeś już w tym "docelowym" miejscu już kiedyś być. Co do walk, Bathesda nie potrzebnie chwali się nonstop systemem walki, na GC też udostępnili zdecydowanie za mało chodzono-gadanych elementów (co przynajmniej wynika z relacji z owych targów :D ). Ale skoro w statystykach postaci dalej można znaleźć charyzmę i retorykę to oznacza, że raczej questy dyplomatycznie też będzie można ukończyć (ja też lubię przechodzić RPGi w ten sposób ^_^), co by z resztą też wynikało z polskiej reklamy F3 -> "rozwiązuj problemy negocjacjami lub karabinem plazmowym" - tak więc chyba można się spodziewać możliwości grania postacią "dyplomatyczną".
dzipsi ---> 20-25 godzin - zauważ że to tylko główny wątek, a rzadkością jest cRPG w którym na sam główny wątek potrzeba 20-25 godzin gry, a przecież są jeszcze questy poboczne, a z nimi jest 100h (a co Bethesda udowodniła przy Oblivionie - oni umieją robić ciekawe i urozmaicone questy poboczne).
A kwestia nie zabijania dzieci -> ciekawe gdzie by DZISIAJ pozwoli sprzedać coś takiego, sorry DZISIAJ to nie KIEDYŚ, teraz się zwraca uwagę na to co grach jest...
Postnuklearny Oblivion pfff... a stary Fallout to była przygodówka o misiach koala :P
Najbardziej cieszy mnie napis u góry strony:
WERSJA JĘZYKOWA:
z polskimi napisami
I oby tak zostało... polskiego dubbingu do StarCrafta 2 nie wpuścim! :D
Maciek2194 ----> grafika może i lekko cukierkowa (zagraj w Sudeki, a nawet WoW wyda ci się mroczny :D ), ale taka nierealistyczna grafika zapewni dłuższą żywotność graficzną nowemu STARCRAFTOWI, bo co można łatwo zauważyć, "fotorealistyczna" i brudna grafika w grach szybciej się starzeje niż ta mało realistyczna (choćby WarCraft 3 dalej wygląda świetnie, i dalej tak uważam mimo zagrania w Krajsizy, Girs of Łory, Bajoszoki i Łordy in Konflikty i tym podobne :D ).
Zastepowy ----> pełna zgoda :]
Co prawda EA to większa cena, ale EA to też brak obsuw dodatków i patchy no i największa zaleta: wersja kinowa, a nie polski dubbing!
Spokojnie nie będzie "for Vista only". Blizzard już kawałek czasu temu zapowiedział, że StarCraft II będzie także na starego poczciwego XP.
myszakp ----> ale już większym problemem jest wziąść samochód, stuningować go (kasa,kasa), wyjechać na amerykańską autostradę, złamać paręset przepisów drogowych, a później uciekać przed ogromnym pościgiem FBI... no sorry ale to jest to co w nowych NFS mi się podobało (dokładnie rzecz biorąc w NFS: MW bo Carbon to była porażka) ,a dla przeciętnego człowieka (który nie chcę łamać przepisów drogowych :D ) zrobić coś takiego - to raczej nie możliwe.
No i jeszcze jedno, po Carbonie i szczególnie Pro Street ja też straciłem zaufanie do twórców, ale tu widzę że gra idzie w dobrym kierunku, ale prędką jej nie kupie raczej poczekam aż trafi do serii EA Classics (oczywiście kupię jeśli będzie dobra)
tankem3 ---> heh jak to po co grać na single? Mimo że D2 znacznie lepiej nadaję się na multi to w single gra się bardzo dobrze (nie wiem nie próbowałeś czy co? ^_^), ja osobiście przeszedłem D2 na singlu 3 razy (paladynem jak ktoś koniecznie chcę wiedzieć :D ), oczywiście trzy razy w sensie raz na normalnym, raz na koszmarze i raz na piekle, a to raczej nic wielkiego w porównaniu co "uczynił" mój znajomy przez pięc lat grał tylko na singlu (!) wszystkimi siedmioma postaciami przeszedł po przynajmniej kilka razy (barbarzyńcą 11 razy!). Naprawdę mi D2 znudziło się przy graniu po necie czy przez sieć po roku i jakiś 3 miesiącach, a on w to grał przez pięć lat na singlu (jak mu się nie znudziło? Dotąd nie rozumiem).
Ums... sorry poprzedni post jest skierowany oczywiście do [myszakp] a nie do [Storm93]. Właśnie kiedy zauważyłem błąd, możliwość edycji się skończyła :D. Sorki za pomyłkę.
Storm93 ---> tak więc skoro wyrosłeś z tego "dobrych parę lat temu" uważasz ludzi którzy się jeszcze serią interesują za "dzieciaki w wieku szkoły podstawowej i pierwszych klas gimnazjów"?
piascoon ---> Race Driver Grid nie jest symulatorem! Najwyraźniej nigdy człeku styczności z prawdziwym race-simem nie miałeś, GRID to zręcznościówka, fakt że trudna ale mimo wszystko zręcznościówka.
Spoko wywiad. Kilka ciekawych rzeczy o D3 można się dowiedzieć...
TiGeReK --> ja jakoś jednak wolę checkpointy niż do reszty oklepany "portal" , który znajdujemy to tu ówdzie w czasie gry (ciekawe kto te portale po budował np. w środku piekła? :D
Slow Motion --> czyś ty na pewno widział WoWa? Bo jak dla mnie D3 jest znacznie bardziej mroczne niż "słitaśny" WoW... a po za tym może i gra jest kolorowa, ale potwory, postacie no i boss z gameplaya są straszno-obrzydliwo-potworno-mroczne! (no i WoW nie jest aż tak brutalny!).
A wszystkim którzy narzekają na kolorystykę D3 polecam zagrać w Sudeki (nie w Sudoku ^_^) jak dotrwacie do końca, to nawet WoW wyda się wam mroczny i ponury :D
Zapowiada się ciekawie, ale i tak znacznie bardziej interesuję mnie nowa gra Piranii: Risen.
realkrytyk96 ---> sądząc z twojej opinii o prawdziwych klasykach Blizzarda nie masz pojęcia, ale zgodzę się z tobą WarCraft III - SUPER GIERA (jakżeś to ujął), a co WoWa - może super MMO ale nie dla mnie :D
W skrócie: SUPER! W końcu Blizzard nie robi remake'a tylko nową grę, która już teraz zapowiada się na taką która odmieni totalnie gatunek Hack & Slash. Na razie zapowiadają całkiem ciekawe zmiany: brak krateczek w ekwipunku (w końcu coś innego, i też nie taka nieciekawa "lista" jak w Loki), brak potionów (rewolucja jeśli chodzi o HnS), no i zupełnie nowe postacie (żal mi trochę paladyna, ale co tam niech się w końcu coś w tych HnS zmieni!), no i naprawdę ciekawi bossowie nie tylko na końcu aktu.
PS. Ja nie z tych ludzi co paladynem z młotkami latają :P (zapał + fanatyzm rulz!)
zakkfan --> no ja wiem, że na konsolach trochę gorzej wygląda, no ale nie przesadzaj ze swoją PC-FANBOJOWOŚCIĄ :P
Byle tylko z "kultowych głosów jednostek" CD-PROJEKT nie zrobił całkiem nowych polskich głosów, które mogą stać się "kultowe inaczej"
Jedno mnie tylko martwi: PEŁNA POLSKA WERSJA... oby tylko nie zawalili jej tak jak w jedynce.
speedraid ---> jakie masz dowody na to że koniec świata w 2012 na 100% będzie? Hmm to po co to Euro w Polsce (zresztą jego to i tak nie będzie :D )? W ogóle po co żyć jak koniec świata za cztery lata (zrymowało się :D )... idę skakać z mostu ^_^ . Tak na serio mam nadzieję że ty tak nie poważnie po jak to tak to coś masz nie tak chyba z osobowością. :D
A jeszcze jedno... o fikcji literackiej nie słyszałeś?
Ano i jeszcze coś: ten Mass Effect to jakiś crap, fabuła w XXII wieku się rozgrywa, a to przecież w 2012 koniec świata ma być, nie no zero realności :P
Kratos777 jak w POLSCE kupują PS3 lub X360 to raczej nie tylko bo liczy się grafika, ale po to żeby w "normalne" gry pograć, a nie w casualowe gierki które są na Wii...
falkon
- jeśli z tej listy wnioskujesz że źle sprzedają się gry na PC to równie dobrze możesz powiedzieć że PS3 też na skraju upadku (co nie zmienia faktu że grom PeCetowym źle się wiedzie)
Albo wizja z Universe at War... :D, ale z tym to raczej Rosja nie będzie miała nic wspólnego :D
W D2 generator tworzył planszę w 2d, w Hellgate London było to pełne 3d i do tego widziane z perspektywy pierwszej osoby... stworzyć generator plansz w 2D tak żeby było ciekawe jest dużo łatwiej niż stworzyć taki generator, który będzie "wytwarzał" ciekawe planszę w 3D ( po za tym D2 wyszło dawno - inne czasy były nikt do tego zbytniej uwagi nie przywiązywał... to samo tyczy się kolorystyki...)
Jak po "umrocznieniu" Diablo III - miało by wyglądać tak ja na powyższych zmodyfikowanych screenach to... rany BOSKIE!!! Czy wyście poszaleli?! W to by się grać nie dało!!! Taka kolorystyka jaką Blizzard zaprezentował jest jak najbardziej spoko... a tak to co: interfejs - szary, wrogowie - szarzy, czary - szare, podziemia - szare, las - szary, dżungla - szara, pustynia - szara, śnieg - szary, lód - szary...itd. itp. Naprawdę jeśli miał by grać w D3 które by tak wyglądało (szaaare) znudziło by mi się po paru godzinach grania, to by było po prostu nudne. Blizzard robi dobrze i niech tak zostanie.
PS. WoW i tak jest co najmniej 10 razy bardziej kolorowy niż Diablo 3.
O klimat tej gry nie ma się co martwić, ale żeby tylko nie spaprali tak optymalizacji jak w trzecim Goticu - bo co to cholery ma być, CRYSIS na MAX u mnie płynie, a jakaś gra z przed paru lat się mi działać płynnie nawet na średnich detalach (no może coś pomiędzy średnimi i wysokimi :P ) - i do tego przymula kompa niemiłosiernie... po zagraniu restart konieczny, bo bez tego to się nawet Firefox nie chcę uruchomić :D
A ja dla odmiany powiem, że gra jest całkiem dobra, dla mnie jakieś 7,7/10 - no ale jak ktoś się spodziewał cudów to ma (bo podejście najważniejsze jest :D - ja myślałem że to totalny szit będzie i się pozytywnie rozczarowałem :D )
Hehe, ten podkład to standardowa muzyczka lecąca w windzie (zazwyczaj), co najciekawsze (nie zawsze się to zdarza ale często) kiedy winda dojedzie na miejsce, nagle zapuszczony zostaje nam fragment o bardzo triumfalnym brzmieniu, zupełnie jakby gra chciała nas pocieszyć po tej długiej jeździe :D