Jarosław

Jarosław ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

20.12.2024 01:22
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jarosław
2

F76 odpaliłem jakieś 2 lata temu i podobnie jak z serialem od Amazona byłem zdziwiony jak dobra jest tak gra. Widać, że włożyli w nią dużo pracy, pracują nad tym utalentowani ludzie z wizją jak zresztą wszystkie gry Bethesdy.
Kierując się internetowym narzekaniem, wiecznie nie zadowolonych, głośnych ludzi z pretensjonalnym podejściem do życia, nie liczyłem na coś dobrego. Grę kupiłem z ciekawości jako wielki fan Fallout'a.

I co to dużo mówić, ta gra jest po prostu świetna. O grach Bethesdy już wiele powiedziano ale fakt jest taki, że stanowią one podgatunek same w sobie- tak naprawę ciężko powiedzieć czy jest to gra RPG, akcji, fabularna, czy może jakiś builder z elementami ekonomii? Do tego praktycznie całkowita swoboda w tym co robisz i to determinuje m.in. konstrukcje questów, fabuły i wielu innych rzeczy.

Prosta fabuła z prostymi dialogami i nie wielką liczbą wyborów? Tak. Ale przecież nie jest to typowa gra textowa RPG. Proste strzelanie? Tak ale przecież nie jest to Call of Duty, czy Arma i samo w sobie jest mega przyjemne oraz razem z sys rozwoju postaci i modyfikacji broni daje mase frajdy i możliwości. Dosyć toporna grafika? Tak ale przy ogromnym otwartym świecie i nie jest to de facto demo techniczne jak np. Crysis.
Dodatkowo mamy ogromny, szczegółowy świat z masa aktywności i informacji. Losowość strać między NPC (w Fallout 4 momentami mistrzostwo świata, nawet starsze tytułu nieźle to robiły- czasami jak działało :) ), elementy ekonomii (w tym handel z innymi graczami! czy nawet NPC) przy zarządzaniu ekwipunkiem i budowaniu baz, rozbudowany ale jednocześnie przejrzysty, prosty i elastyczny system rozwoju postaci, eventy, regularne update'ty, crafting, zbieractwo, ciekawe wątki i questy poboczne oraz masa innych rzeczy. Aaa no i rozbudowane modyfikowanie broni i częściowo opancerzenia.
*W Starfiel'dzie doszło budowanie statków, rozwinięcie wcześniejszych mechanik oraz pojazdy- więc prawie na pewno zobaczymy je w następnym Fallout.

I też widzę, że stare dziady growe lubią narzekać, że "kedyś to było, nie to co teraz". Tak, świat się zmienia, to żadna nowość. Po za tym chyba nadmiernie gloryfikują stare tytuły RPG. Pomijając oczywiście kwestie techniczne i gamplay'owe to np. same fabuły czy dialogi też nie są jakieś porywające. Np pierwsze dwa Fallouty, to poza paroma wyjątakim w grze miały dosyć proste dialogi (wręcz za proste, typu tak, nie, co to jest?) i spróbujcie teraz w to pograć. Wtedy po prostu nie było zbyt wielu gier i możliwości techniczne były niższe.

Jak dla mnie, fabuła i dialogi w F4 i F76 są ogólnie bardzo dobre, a większości przyzwoite i takie mają być. To wynika z filozofii Bethesdy tworzenia gier- u nich fabuła ma być prosta, nie skupiająca na siebie największej uwagi i DAJĄCA POLE DO INTERPRETACJI (stąd zazwyczaj proste dialogi czy ogólnikowe opisy frakcji, wydarzeń i ogólnie świata dookoła gracza)- to jest chyba cecha dobrej gry RPG? Grasz w to jak chcesz, interpretujesz to co się dzieje jak chcesz, nie masz wszystkiego podanego na tacy. I nie brakuje tam ciekawych questów i postaci, nie są jedynie na pierwszym miejscu.

Ten "Bug" w historii nadzorcy, który jest opisany w artykule wynika z konstrukcji świata i projektu samej gry- jak chcesz to do tego nadzorcy w ogóle nie musisz odwiedzać i możesz skupić się na innych rzeczach. Do tego przecież dzienniki można znaleźć w różnej kolejności. Tutaj eksperymentowali ze złożonością struktury samych questów i stosunku do świata i tego co się dzieje, więc w zależności od tego w jakiej kolejności znalazło się dzienniki reakcja nadzorcy może wydawać się dziwna. Po prostu nie przygotowali większej liczby opcji, woleli skierować zasoby gdzieś indziej. M.in. dlatego część questów ma prostą konstrukcje. Bethesda jako jedne z niewielu ostatnich wielkich producentów gier, ciągle eksperymentuje z rozwiązaniami w swoich tytułach (co może się wiązać z pewną niespójnością w pewnych obszarach- kwestia wykorzystania zasobów). Do tego to jest gra ONLINE (raczej nie do końca MMO) więc trigery pewnych questów mogą wydawć się "out of place".

Np. w takim Skyrimie to ja do dzisiaj nie mam pojęcia o co chodziło w tej historii i kto był kim i co oni tam do mnie mówili jak mi dawali questy, a wywaliłem w tą grę jakieś 400h swojego życia. Nawet nie ukończyłem głównego wątku w którym do teraz nie mam pojęcia o co chodziło. Ratowanie świata zostawiłem innym, a sam sobie chodziłem, zwiedzałem piękny świat, machałem mieczem i łukiem oraz zbierałem sobie zasoby oraz nawet zbudowałem sobie domek z tego. I to jest piękne, to jest celowa konstrukcja świata gry, dlatego przyciąga miliony ludzi, którzy grają w to latami.

Racja, że np. w takim F3, niektóre questy czy dialogi faktycznie były zbyt głupawe i po prostu źle napisane ale wtedy z takimi zasobami jakie Bethesta miała do dyspozycji i to co osięgneli to można było to wybaczyć. Zresztą z każdym tytułem jest pod tym względem lepiej.

Na początku próg wejścia jest dosyć duży bo po prostu trzeba nauczyć się mechanik (które są proste ale jest ich dużo za to dają spore możliwości- każda rozgrywka jest inna- może to jest jedna z cech dobrego RPG? ), zresztą jak dla mnie to jest połowa fun'u- poznawanie mechanik samej gry.

I teraz pokażcie mi inne gry które robią to i to na taką skalę i nie są grami Bethesdy.

W gry Bethesdy grają miliony ludzi i to przez lata i coś w tym jest. Są proste ale jednocześnie dają ogromne możliwości przy olbrzymich, szczegółowych światach. Do tego pięknie zaprojektowanych- tutaj ogromny szacunek dla zatrudnionych tam artystów- niektóre projekty obiektów, skinów czy modeli żyjątek i NPC pod chodzą pod przyzwoite dzieła sztuki.

Grafika w F76 jest ładna, pod pewnymi względami lepsza niż F4, a pod innymi uproszczona- np. cienie. Sam się złapałem ile czasu spędziłem w trybie fotograficznym, czego nigdy nie robiłem w żadnej grze z taką możliwością, bo po co.

To jest gra sieciowa, gdzie dzieje się bardzo dużo, jest duża losowoć świata i pozycjonowania obiektów. Ludzie nie znający się śmieją się z tego silnika ale daję on ogromne możliwości i uniwersalność i przy tego rodzaju grze pasje świetnie. Do tego jakimś cudem przenieśli to na kod sieciowy. Ceną niestety jest pewna sztywność ale to wynika również z ograniczeń sprzętowych, czasu jaki trzeba włożyć w programowanie i tego, że ma działać na 3 platformach i na starszych PCetach. To jest koszmar optymalizacyjny ale działa. Z każdym tytułem jest lepiej bo Bethesda ma po prostu większy budżet i jest wstanie zatrudnić więcej ludzi- optymalizacja wymaga po prostu żmudnego grzebania w kodzie, a to kosztuje- wolą zrobić to na tyle, żeby działało, a resztę zasobów skierować na tworzenie samej gry. Po za tym dają wam grę z ogromnym otwartym światem i całkiem zaawansowaną fizyką obiektów, włączając w to np. ołówek. Pokażcie mi drugi tytuł, który robi coś takiego.

I teraz kwestia finansowania- w F76 nie trzeba kupować atomów ani mieć abonament- spokojnie można grać bez. Zresztą atomy i niektóre skiny dostaję się i tak za osiągnięcia. Po za tym nie wiem czy wiecie ale żeby stworzyć taką grę to trzeba zainwestować trochę pieniędzy i nie dość, że to ma się zwrócić to jeszcze powinno zarobić. A jak zarabia to jest rozwijane i jest jeszcze lepsze. Tak to działa. To jest de facto cała platforma, a nie jednorazowa gierka dodana go jakiejś gazety.

Moim zdaniem cena w stosunku do otrzymanej zawartości i fun'u jakiego daje jest całkowicie adekwatna. To jest pierwsza gra gdzie coś kupiłem, a wierzcie mi nie robiłem tego nigdy, bo były to często tępe skoki na hajs. Funkcjonalności które są dodawane naprawdę pozwalają na ogromne, mega fajne tworzenie CAMPów (jak ktoś lubi budować) i niektóre skórki wyposażenie są naprawdę super, jeszcze raz szacun dla projektantów.
Taki jest obecnie trend w tworzeniu gier, muszą na siebie zarabiać i wtedy są rozwijane. Jeśli stosunek cena-jakość-frajda jest dobry (a w F76 wg. mnie jest) to ja jestem gotowy trochę zapłacić. Ta gierka jest mega relaksująca i pomogła mi przetrwać trudny okres ze wzgl na stan zdrowia oraz pozwala na LATA rozrywki.
A jeśli was nie stać to trzeba więcej zarabiać albo wyciągnąć więcej kieszonkowego od mamy. Nie ma co narzekać.

Może kiedyś Bethesda, zrobi grę, gdzie jest masa świetnych technik z olbrzymim losowym światem i NPC, genialną fabułą i rozbudowanymi dialogami oraz poziomem technicznym rodem z gier Rockstar'a z zaawansowaną fizyką obiektów i (powoli już) środowiska. Ale wiecie co? Jest to ultra trudne do wykonania, nie ma takiej gry i prawdopodobnie nie będzie (przynajmniej do czasu aż nauczą się wykorzystywać SI do wspomagania procesu produkcji). A nie przepraszam, jest jedna- Starcitizen, z tymże jest ona wiecznie w fazie wczesnego dostępu za hajs równie kosmiczny jak tematyka tej gry i nic tam nie działa jako całość i generalnie jest to scam na hajs- ta gra nigdy nie wyjdzie w całości z obiecanymi spójnie działającymi mechanikami, to jest sposób na życie twórców gry. Ale może technicznie wyjdzie coś z tego co będzie rozwijane w innym tytule, nie ma co demonizować wszystkiego.

A Bethesda robi takie gry, ze swoimi problemami ale robi. Od lat. I to coraz lepsze.

PS. W Stafield'a jeszcze nie grałem ale z tego co widziałem, sądzę, że jest to świetna gra, co zresztą widać po tym ilu ludzi w nią gra. Nie narzekają w internetach bo ktoś im dał mniej klocków niż by sobie życzyli tylko sobie przyjemnie spędzają czas grając w świetny sandboxow'y tytuł, który jest i działa. A nie jest targiem marzeń jak ww. np Starcitizen czy różne zapowiedzi producentów.
Strzelam, że Starfield obroni się po latach jak większość gier Bethesdy. Do tego ludzie porównują go do de facto kompletnie innych "wyspecjalizowanych" tytułów takich jak No Man's Sky czy Elite Dangerous, co jest absurdalne. Tak samo było z Cyberpunkiem, gdzie masa nerdów narzekała że jest zły bo "nie jest taki jak GTA". Przecież to jest kompletnie inna gra, skupiona na czymś innym, a to że komuś się wydaje albo chciałby coś innego i tego nie dostał to jest problem tej osoby, a nie tej gry/produktu. I też się obronił, Cyberpunk jest absolutnie świetną, unikatową grą, wręcz majstersztykiem pod wieloma względami.

W Bethesdzie pracują utalentowani ludzie z pasją i wizją z bardzo dobrym kierownictwem, które wie co robi. Nie boją implementowania nowych technik i rozwiązań (co się wiąże z pewnym ryzykiem ale i tak dają nam świetne tytuły, zamiast odgrzewane kotły jak np. padający wieloletni moloch Ubisoft). Udowodnili to dając nam wspaniałe tytuły dające masę rozrywki i świetną odskocznie od tego coraz bardziej przyspieszającego i powykręcanego świata. I robią to od lat, coraz lepiej.

PS2. Cytat z artkułu: "No bo nagle w świecie Fallouta zwykli ludzie będą mniejszością"- hehe, to chyba nawiązanie do sytuacji we współczesnej Europie :)

28.09.2021 19:15
odpowiedz
1 odpowiedź
Jarosław
2

hej hej hej, mam pytanie do ogarniętych użytkowników tego portalu- czy obrażający innych użytkowników oraz nie umiejący czytać ze zrozumieniem użytkownicy to trolle/boty czy rzeczywiste fizyczne osoby?

27.09.2021 22:34
odpowiedz
1 odpowiedź
Jarosław
2

I co ma znaczyć twoja wypowiedź?

27.09.2021 22:01
odpowiedz
1 odpowiedź
Jarosław
2

Wracając do tematu. Tego kolegę co mnie wyzwał (i dlatego nie udzielam się w żadnych mediach społecznościowych bo poziom jest jak wyżej i szkoda czasu na to), Jest Bitcoin i jest Ethreum i oba już działają i cały czas się rozwijają, potem długo długo nic. Człowiek który wymyślił etherium jest geniuszem, jego IQ wynosi więcej niż nas z tego wątku, zsumowane razem. Twórca bitcoina też prawd był geniuszem ale kim był/jest naprawdę to są tylko domysły. W necie jest masa rzetelnych informacji na ten temat, więc nie będę wypisywał i przekonywał. I teraz tak: jak pisałem wyżej- boli mnie to, że wchodząc na mój preferowany serwis o grach, żeby zobaczyć co tam ciekawego robią z moimi ulubionymi tytułami, widzę tematy polityczne albo udające, że takie nie są bądź felietony zalane obrzydliwą propagandą. Wchodząc na serwis o grach, chce sobie poczytać/posłuchać o grach, a nie o globalnym ociepleniu kryptowalutach, nowej jedynej słusznej idei walki z CO2, zapowiedziach zapowiedzi trailera itp. Taka samo, skąd inąd pewien znany krytyk filmowy, o jawnie odmiennej orientacji i poglądach raczej też odmiennych od normy, również stracił moje zainteresowanie właśnie dlatego, że zamiast skupić się na filmach/teatrze, zaczął udzielać się politycznie. Tak samo muzycy, aktorzy itp itd, serwisy o grach, pogodzie, psach k*** krzesłach pewnie też niedługo. Wszystko jest upolitycznianie i aż się robi od tego nie dobrze. Boli mnie jedynie to, że widząc po komentarzach, wielu młodych ludzi tutaj kupuje tą papkę, nie zdając sobie sprawy, ba, nawet nie próbując sobie zdać sprawy z Matrixa w jakim żyjemy. Szkoły państwowe/ studia "wyższe" (też państwowe w praktyce), media i korporacje piorą wam mózgi, robią z was posłusznego pracownika/ urzędnika etatowego na kredycie. Ja zdałem sobie sprawę na pierwszym roku studiów, że to pic na wodę fotomontaż ale powiedziałem sobie, że dokończę jak już rok na to poświeciłem i to był błąd. Straciłem trzy lata życie w tym biurokratycznym bagnie, udającym uczelnie wyższą. I wiszą mi opinie większości bo większość i tak jest jak te owce idące na rzeź, taka jest statystyka. Mam nadziej, że ten mój komentarz/wypociny trafią chociaż do jednego młodego człowieka, który zacznie myśleć i zadawać pytania nt tego co go otacza i właściwie o co tutaj chodzi w tym syfie i festiwalu hipokryzji, zarówno medialnej publicznej, jak i prywatnej w korporacjach i nawet niektórych środowiskach niestety. Wszechobecne upolitycznienie nas ogarnia i trzeba stanowczo stawić temu opór. Już był system gdzie upolitycznione było wszystko, z jedyną słuszną ideą. Jak to się skończyło to chyba każdy zna podstawową historię ale niestety, doświadczenie mówi, że ci najbardziej zaślepieni zrozumieją dopiero wtedy kiedy dostaną pałą po własnych plecach.

post wyedytowany przez Jarosław 2021-09-27 22:03:34
27.09.2021 19:04
Jarosław
2

Skoro ci szkoda komentować to po co komentujesz nic nie wnosząc do dyskusji? Tak robią kobiety albo opluwający się menele na ulicy. Gdzie ja napisałem, że "bitcoin i lepszy przyszłość"? Sam bitcoin raczej nie stanie się pieniądzem światowym ale technologia z nami zostanie i będzie się rozwijać. Obecnie nie zauważanie tego jaki w tym jest potencjał to jak ślepe wierzenie, że sprzedajni politycy i duży biznes z jakiegoś kompletnie niewytłumaczalnego i nigdzie nie powiedzianego wprost i dowiedzionego powodu, chcą naszego dobra. Odnosząc się do artykułu, powiedzcie mi drodzy czytelnicy i autorzy tych sponsorowanych artykułów: jak ubicie w Polsce węgla i sprawienie, że Polacy będą kupować horrendalnie drogi prąd (i gaz zapewne, dzięki NordStream2) zza granicy tj z Niemiec (zresztą z tego co pamiętam to Gry-Online należy właśnie do kapitału niemieckiego) mimo, że najwięksi konsumenci czyli Chiny, Indie, USA nic sobie z tego "zielonego ładu" nie robią (no może USA ale na pokaz i tylko do czasu) ma mieć jakikolwiek pozytywny wpływ na środowisko? To jest kwestia CZYSTO POLITYCZNA i sorry drogi kolego wyżej, trzeba CHCIEĆ być ślepym, żeby tego nie widzieć. To wszystko wyżej to są oficjalnie informacje z mediów głównego ścieku jak czasami niestety mam nieprzyjemność ich słuchać albo oglądać

post wyedytowany przez Jarosław 2021-09-27 19:05:45
27.09.2021 18:28
odpowiedz
11 odpowiedzi
Jarosław
2

Aż specjalnie założyłem konto. Czasami lukne sobie na newsy zw z krypto albo "felietony" o siedzeniu w domu pisane zdecydowanie na zamówienie kapitału przez który gry-online zostało przejęte. Tak patrzę na komentarze i nie wiem, czy młode pokolenie ma już tak wyprane głowy przez państwowe szkoły i media społecznościowe i czy to wysyp troli w obecnej wojnie propagandowej przeciwko ludzkości. Obrażacie się, że krypto jest takie bee bo energochłonne. No a ja zadam wam pytanie jak energochłonny jest system bankowy ze wszystkim systemami informacyjnymi, centralnymi siedzibami i już to wiemy, że coraz miej potrzebnymi placówkami? Jak bardzo energochłonne są "drukarki" Banków Centralnych za które teraz wszyscy płacimy w postaci wyższych cen? Co wy ogóle wiecie o technologii block-chain i krytpowalutach? To jest przyszłość i obecnym dużym korporacją i bankom jest to nie na rękę bo technologia block-chain umożliwia zrezygnowanie z zdecydowanej większości z centralnych (bądź centralnie zarządzanych) baz danych bo uwidacznia zbędność dużych banków i tym bardziej banków centralnych. Ten tzw. "zielony ład" służy przede wszystkim jak zawsze największym korporacją i sprzedanym im politykom, a ludzie będą zapieprzać za miskę ryżu z cyfrową obrożą ale za to co jakiś czas dostaną darmowego jointa i "darmowy" zasiłek i jeszcze będą za to dziękować. Do tego to wszystko dąży i jeśli obecnie, ktoś jest na tyle ślepy, żeby paplać o ratowaniu planety i że ludzi jest za dużo (co już w XIX wieku mówiono, za dużo, bo trudno "trzymać za mordę") i wszyscy powinni jeździć rowerami i wszamać korzonki, to już nie ma ratunku dla takiego człowieka. Obecnie jawnie wprowadza się zamordyzm, propaganda jest tak obrzydliwie bezczelna, że Goebbels by się nie powstydził i szkoda, że nawet serwis Gry-Online, który zawsze lubiłem, też został sprzedany.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl