A ja zaryzykuję i wybiorę się do kina. Myślałem, że opinie będą powalające, w końcu to film Tarantino... Cóż- zobaczę, ocenię.
Zmniejszenie ilości posiłków, jedzenie do 18:00 i dużo ruchu- podstawa. Może nie ma spadku w błyskawicznym tempie, ale efekty są. Do tego dużo płynów. Polecam basen- najszybsze spalanie i kształtowanie sylwetki.