Ogólnie w USA są tego dnia mega dobre promocje (i faktycznie, a nie na zasadzie, że "obniżamy o 50%, ale wcześniej o ileś podwyższyliśmy" czy "obniżamy o połowę a tak naprawdę o 1/4).
W Polsce marki próbują też pobudzać ruch tego dnia oferując promki (często dobre), chociaż do do promocji w stanach nie ma co porównywać