Jalum

Jalum ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

17.06.2020 23:40
odpowiedz
Jalum
1

Wychodząc z pomieszczenia, minęli wybranych przez Ma'Gru przestępców. Stali w kolejce, jednak Grimes z khajiitką ominęli ich.
- Czemu pan i khajiit nie są razem z resztą grupy? - zapytała zaniepokojona Ma'Gru.
Porucznik spojrzał na nią, a było to bardzo straszne spojrzenie.
- Tamci nie idą z nami. Wybrałem tylko ciebie, łajzo. Ciebie i twój nos.

Mam nadzieję, że weźmiecie pod uwagę jeszcze tę część, bo, kurczę, nie doczytałam ;-;

17.06.2020 22:59
odpowiedz
1 odpowiedź
Jalum
1

To był jakiś Nord. Podszedł do wielkoluda bez cienia strachu czy respektu. Prostując się, zaprezentował swoją owłosioną klatę. Wyglądał, jakby nikogo się nie bał.
- Jak ci na imię?
Wzruszył tylko niedbale ramionami, za co został trzepnięty dość mocno w tył głowy.
- Odpowiadaj, łajzo, nie mam całego dnia – zirytował się porucznik.
Wtem za jego pelerynę pociągnęła trzykrotnie pokryta futrem dłoń.
- Panie, on nie ma języka.
Grimes spojrzał w dół, w dwa świecące w świetle pochodni ślepia, po czym znów skierował wzrok ku pierwszemu kandydatowi. Roześmiał się ponuro i przepraszając, wypchnął łotra z celi. Tam przejął go strażnik i wyprowadził. W celi zaszumiało. Wywęszywszy okazję do wyjścia na wolność, bandyci zaczęli się między sobą przepychać. Grimes przyciągnął do siebie pierwszego z brzegu elfa za podartą koszulkę. Zaczął oglądać go jak owoc na targowisku.
- Niepozorny, co? – zagadała kotka u jego stóp – to czarodziej. Khajiit widziała kiedyś, jak piorunem chciał podgrzać lód w kubku, żeby można go było pić. Jeśli się, panie, przyjrzysz, zobaczysz, że ma świeżą bliznę na przedramieniu.
- Hmm… nie. – Rzucił elfa na podłogę jak worek ziemniaków.
- Khajiit by go zabrała.
Nie skomentował. Wskazał kogoś pochodnią.
- A co mi powiesz o tym, łajzo?
Khajiitka wyciągnęła szyję. Mlasnęła z niesmakiem.
- Potwornie cuchnie – widząc, że porucznik naprawdę czeka na jej ocenę, dodała śmielej – bo to złodziej.
Został odrzucony. Przestępcy zaczęli rzucać khajiitce zabójcze spojrzenia, czasem nawet popierali je obelgami. Tymczasem następny kandydat był Nordem, ale teraz nawet khajiitka gwizdnęła.
- Fiu, fiu, fiuuu! Roswald! Ten jest tutaj najsilniejszy i bardzo spokojny. To on pilnuje, aby chłopcy się nie pozabijali. Wyślesz go, panie, do Otchłani, to on wróci i przyniesie pamiątki. Tak, tak!
Grimes wypchnął go z celi. Za nim spróbowała się przemknąć jeszcze jakaś kobieta. Miała ciemne, długie włosy oraz temperament, który pozwolił jej splunąć na strażnika, zamykającego jej kratę przed nosem. Porucznik zauważył to, podszedł do niej i wskazał na nią palcem. Khajiitka, już znając swoją rolę, podeszła do niej bliżej i zaciągnęła się. Tymczasem kobieta zaczęła się tłumaczyć:
- To mój ukochany! Pozwól mi iść z nim. Proszę!
Khajiitka wróciła do porucznika. Stanęła przy nim dumna z siebie z rękami splecionymi za plecami. Zadarła głowę i rzekła z cicha, jakby przekazywała mu sekret:
- Nordka kłamie. Nic ich nie łączy.
Grimes prychnął z pogardą.
- Skoro tak ci zależy, to idź z nami i zdychaj. Jak ci na imię?
- Siena.
- Wyglądasz na silną. Pójdziesz z nami – machnął pochodnią, a khajiitka u jego boku w ostatniej chwili zrobiła przed nią unik – dziękuję za uwagę. Gnijcie sobie tu dalej.
I wyszedł. Chciał zamknąć kratę, ale naraz coś do niej przywarło. Kupa skołtunionego, szarego futra, odgarniająca włosy, wpadające do zielonych oczu. Dopiero teraz wojownik był w stanie zobaczyć khajiitkę.
- Panie! A khajiit?!
- Co z khajiitem?
- Też chce! – krzyknęła - khajiit pomogła panu!
- Wiem i dlatego w podzięce nie wyślę khajiita na samobójczą misję.
- Jest samobójcza? – spojrzała znużona – to tak jak próba przemycenia skoomy dla gubernatora. A jednak khajiit żyje!
Patrzył na nią beznamiętnie. Wyciągnęła w jego stronę ręce.
- Ma’Gru! – mówiła coraz szybciej - khajiit nazywa się Ma’Gru. Tak jak gołąb robi! I jest szara i niewidzialna jak gołąb, o, tak. Nikt nie zobaczy Ma’Gru, gdy ona nie chce być widziana.
Porucznik nie uścisnął dłoni, ale uchylił drzwi celi. Khajiitka prześlizgnęła się przez szczelinę bez gracji, po czym lekko się potknęła, ale natychmiast wyprostowała plecy i uniosła hardo podbródek, prezentując swe kiełki.
- Będziesz żywą tarczą – ostrzegł ją Grimes, po czym odwrócił się i wyszedł.
- W porządku. A Ma’Gru dostanie coś dobrego do jedzenia? Pachniesz, panie, wołowiną!

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl