Ach, te możliwości romansowania z NPCami - i to płci obojga!
Tyle lat minęło, a do tej pory pamiętam moją komandor Shepard w miłosnym uścisku z Liarą :D
A że grałam w każdą część, i w każdej "relacje towarzyskie" dodawały pewnej pikanterii tak gameplayowi, jak historii, z niecierpliwością czekam na smaczki w ME Andromedzie <3