@Irek22: GTX 970 to bodajże trzecia czy czwarta w kolejności najmocniejsza karta na rynku i nazywasz ją średnią półką? Niektórym te nowe produkty mózg wypalają. Średnią półką można uznać np. GTX 660, która zresztą dalej pozwala grać w najnowsze tytuły na wysokich ustawieniach.
Kupowanie w tym momencie kart takich jak TitanX to czysta głupota, chyba że ktoś nie ma co z kasą zrobić.
cyb: Osób, których nie stać na łącze internetowe wystarczające do pobrania kilku GB, nie będzie też stać na taką przyjemność jaką jest PC do grania w najnowsze tytuły.
Ogame_fan: Nie wiem, czy swoje argumenty czerpiesz ze swoich własnych doświadczeń, czy z recenzji i opinii starannie dobranych tak, aby zgadzały się z twoim zdaniem.
Rozchodzi się tu głównie o optymalizację GTA na PC, więc pozwól, że nieco przybliżę ci, jak to wszystko wygląda z grami Rockstara. Optymalizacja GTA IV na PC nie była wysokich lotów, ale niestety zostałeś oszukany przez niektórych recenzentów, bo nie była też taka tragiczna. Swoją kopię kupiłem w dniu premiery, gra chodziła płynnie (25-30) FPS na wysokiej rozdzielczości i średnich ustawieniach. Wtedy mój komputer był średniej klasy - karta graficzna GeForce 9600 GT, procesor Dual Core 2,1 GHz, 2 GB ramu. Raz na ruski rok zdarzały się okazjonalne ścinki, które zniknęły po ok. miesiącu, kiedy zostało wydanych już kilka patchy. Także GTA IV na PC owszem, mogło być niegrywalne, ale na starych komputerach (minimalne wymagania gry były nieco zaniżone, pewnie stąd tyle krzyku), albo na komputerach nie czyszczonych przez lata - tak, może cię to zdziwi, ale komputery trzeba od czasu do czasu wyczyścić z kurzu, bo z osłabionym chłodzeniem po nawet 5 minutach gry wydajność spada drastycznie.
To by było tyle, jeżeli chodzi o GTA IV. Teraz, drogi konsolowy trollu, powiedz mi, czy miałeś okazję grać w jakąkolwiek grę Rockstara na PC od czasu GTA IV? L.A. Noire jest bardzo dobrze zoptymalizowane, a Max Payne 3 jeszcze lepiej.
Dlatego nie mam zielonego pojęcia, skąd wyciągasz wnioski, jakoby GTA V miałoby być niegrywalne w dniu premiery na PC? Swoje domysły snujesz na podstawie poprzedniej części, której premiera była ~4 lata temu? Proszę cię, nie wprowadzaj ludzi w błąd. Nie wiem, czy robisz to nieświadomie, czy specjalnie, ale przestań.
Ogame_fan: Nie ośmieszaj się już i nie zabieraj głosu w sprawach, o których nie masz zielonego pojęcia, albo bardzo znikome "ze słyszenia". Twoje wypowiedzi można spokojnie włączyć do serii "Nie znam się, a się wypowiem, bo tak pisali".
SWAT 4 ma niesamowity tryb multiplayer - zdecydowanie jeden z najlepszych w historii strzelanek pierwszoosobowych. Bije na głowę takie gry jak Counter Strike, czy CoD - w SWAT 4 trzeba myśleć i ciągle dostosowywać się do sytuacji.
Reżyser mający w swoim dorobku tylko reklamy telewizyjne i scenarzysta pierwszego filmu o Hitmanie? To ja podziękuję, scenariusz poprzedniej produkcji to była kpina.
GTA szybko się nudzi? Nawet w oryginale potrafi zatrzymać na długi czas, a jest jeszcze od groma modyfikacji do tej gry. Nie mówię tylko o jakichś drobnych usprawniaczach, ale też o nowych misjach fabularnych itd. Jest co robić w tej grze, przykładowy zestaw misji:
http://www.gta-mods.pl/pliki/630/gta-sa-it-never-ends-zestaw-misji
Fido2801: Zgodzę się z tobą z tym, że sztuczna inteligencja jest na wysokim poziomie w porównaniu do poprzednich Hitmanów i oprawa wizualna też jest niczego sobie. System strzelania też sprawia dużo więcej frajdy.
Natomiast kluczowy element, czyli same misje, niestety został spaprany. Gra pod względem długości rozgrywki trzyma się obecnych standardów - zanim się obejrzysz, już jest koniec. Fakt, że większość misji jest liniowych i ściśle powiązanych z fabułą, sprawia, że gracz nie za bardzo ma ochotę przechodzić je jeszcze raz, tym razem delikatnie innym sposobem.
Strasznie zirytowało mnie to, że niektóre misje to typowe zapchaj-dziury. Niby łącznie jest ich 20, ale 3-4 z nich trwały DOSŁOWNIE minutę (przykład: bójka w barze, kupno nowego garnituru). Przed premierą, kiedy twórcy zapowiadali te minimum 20 misji, myślałem, że pod względem rozbudowania i długości będą dorównywać tym z Blood Money. Niestety, IO zakpiło z graczy i żadna z misji nie dorównuje tym z BM.
Ta gra z serią Hitman ma wspólną tylko nazwę. Wystarczy zmienić model głównego bohatera na Sama Fishera i otrzymamy następcę gry Splinter Cell: Conviction. Niestety, ale fani poprzednich części będą bardzo zawiedzeni. Nie zmienia to faktu, że sama gra jest dobra, tylko to po prostu nie jest już Hitman.
Ocena gry znacznie zawyżona. Już pomijając sam fakt, że Absolution bardzo odbiega od poprzednich, genialnych części, ta gra ma po prostu strasznie dużo niedoróbek i błędów popełnionych już na etapie projektowania. Nie będę pisał o wszystkich mankamentach, bo w Internecie już zostały wielokrotnie przedstawione, ale o kilku muszę wspomnieć.
Po pierwsze - nowy system przebierania się. Idea jest dobra, ale wykonanie tragiczne. O ile na niższych poziomach trudności można jako tako funkcjonować w przebraniu, o tyle na Expert i Pro jest to po prostu niemożliwe i trzeba sprowadzać się do żałosnych sztuczek typu rzucanie śrubokrętem w ścianę przed strażnikiem, żeby ten podszedł tam jak ostatni idiota zostawiając lukę w korytarzu. Najśmieszniejsze jest to, że w niektórych misjach jest to JEDYNA możliwa droga przedostania się dalej. Przykład:
http://www.youtube.com/watch?v=GNwMc1ggq28#t=631s 10:30
Jeżeli chodzi o długość gry, to na razie nie jest aż tak źle jak na dzisiejsze standardy, co nie zmienia faktu, że twórcy nieźle oszukali graczy. W grze miało być 20 misji - i jest, tyle że jestem teraz w trakcie dwunastego zadania i do tej pory były 2 misje, które trwały DOSŁOWNIE MINUTĘ za pierwszym podejściem. W połowie gry była jeszcze jedna misja na strzelnicy, która trwała może ze 3-4 minuty i przypominała ona bardziej jakiś samouczek. Natomiast misji w starym dobrym stylu były może ze 2-3.
Gra została pozbawiona niemalże podstawowych funkcji z poprzednich Hitmanów - zaglądanie przez dziurkę od klucza i możliwości zamknięcia drzwi - nie wiem kto wpadł na taki pomysł, ale powinien on stracić pracę.
Takich skandali wokół tej gry jest mnóstwo, niemniej jednak po przełączeniu na poziom Normal gra się nawet przyjemnie i na pewno ją ukończę. Moja ocena to 7/10, ale za takie psucie legendarnych serii powinna być kara więzienia do lat 10.