@MiszczCzarny - Tak, widziałem to, tylko dalej trochę trudno mi uwierzyć. Zwłaszcza, że ukończyłem pierwszego Sama i nie pamiętam ani okrzyku DOUBLE NIGGER, ani również żadnego fragmentu z ciastem. Sądzę, że mamy tu do czynienia z klasycznym przykładem trollowania wikipedii. Nie mam jak tego udowodnić, ale mogę jedynie zasugerować wpisanie w google frazy z lumberjack i frazy z double nigger. Look ma I'm a Lumberjack pojawia się wiele razy w odniesieniu do tej gry, zaś ta druga pojawia się jedynie we wpisie wikiquotes. Oczywiście mogę się mylić, jednak słowo nigger jest generalnie takim trochę tabu w rozrywce, za to słowem regularnie używanym na 4chan, które słynie z trollowych akcji tego typu.
Jaki znowu DOUBLE NIGGER? Ktoś tu chyba został nieźle strollowany, ja sobie nie przypominam, żeby Sam kiedykolwiek wypowiadał taką kwestią. Jeśli już to było "Look ma, I'm a LUMBERJACK!"
209zł za to? Jeszcze przecena z 279! AAAAAAHAHAHAHAHAHHAHAHAHHAHA Dowcipasy z was.
Ja właśnie skończyłem lekturę i trzymam kciuki. Podoba mi się koncepcja twórców, oby nie okazało się to czczym gadaniem.
@szokerek
Dzieciaku, (bo z twojej opinii wnioskuję żeś młody) czy to w ogóle wiesz jaką legendą są te gry? Czy wiesz że Fallouty 1 i 2 są tym samym dla gatunku gier cRPG, czym Terminatory dla filmów akcji? To klasyka gatunku. Ja rozumiem że dzisiejsza młodzież woli dużo fajerwerków, super grafiki i nie lubi się wysilać w czasie rozrywki, a w poprzednie części były w 2d, trzeba było czasem ruszyć mózgownicą i dużo (o zgrozo!) czytać, ale nazywaniem tych gier porażkami narażasz się na śmieszność. Ilość dialogów, miejsc do odwiedzenia, questów pobocznych, postaci, czy statystyk wpływających na grę było mnóstwo. F3 w ŻADNEJ z tych kategorii nawet do pięt poprzednikom nie dorasta. To średniawy shooter/rpg, w którym ani fajnie się nie strzela, ani dobrze nie "erpeguje". To najbardziej przereklamowana produkcja dekady, która NIC nowego nie wnosi do gatunku, a jedynie odcina kupony od serii Fallout i od Obliviona. To że F3 jest gorszy od poprzedników to wręcz oczywiste, ale oprócz tego jest nawet gorszy niż Oblivion. Tam przynajmniej było więcej miejsc, questów, więcej się działo. A f3 to zwykły przeciętniak. Mam nadzieję że New Vegas jednak się wybije, liczę na członków byłego Black Isle, że przywrócą ten tytuł do chwały na jaką zasługuje.
Ta produkcja na dobrą sprawę nie powinna tu się w ogóle znajdować. To nie jest gra, raczej interaktywny film, bądź obraz. Ocenianie tego pod względem grywalności nie ma sensu bo tam nie ma grywalności. Można to jedynie oceniać jako rodzaj sztuki. Mi akurat przypadła do gustu taka konwencja i mam nadzieje że więcej artystów zacznie stosować taki środek przekazu.
Przeszedłem na razie dwa poziomy i stwierdzam że to jeden z najlepszych survival horrorów w jakie grałem. I nie rozumiem zarzutów jakoby fps szwankowały, było słabe sterowanie albo były jakieś problemy z hologramami. Po pierwsze gra jest zoptymalizowana fantastycznie! Mam dualcore 2,8 gf 7600 i giga ramu i gra w maksymalnych detalach zasuwała jak meksykanin na kradzionym rowerze. Sterowanie może wydawać się toporne tylko dlatego że ruch postaci jest odwzorowany bardzo realistycznie. Ludek naprawdę chodzi a nie sunie do przodu jak w większości gier. Pomysł z hologramami i brakiem interfejsu okazuje się strzałem w dziesiątkę i też został wprowadzony profesjonalnie, czyli pomaga wczuć się w klimat i w żaden sposób nie przeszkadza. A klimat tej gry po prostu wykręca suty i wyciska miąższ z mózgu. Przypomina Bioshocka lecz jest jeszcze intensywniejszy. Nieustające uczucie zaszczucia sprawia że można popuścić w spodnie. Migające pojedyncze światła, opuszczone zniszczone pomieszczenia, ciche ulotne szepty niewiadomego pochodzenia i HEKTOLITRY krwi. Fani gore będą się tarzać ze szczęścia po ziemi, tytuł jest bardzo "mięsny" i to w sposób wyjątkowo dosłowny. Jedynym minusem jaki udało mi się na razie dostrzec to czasem lekko szwankujący ragdolling i fakt że ciała wydają się trochę za lekkie przez co zbyt łatwo się przesuwają gdy po nich przechodzimy. Ale to są szczegóły na które naprawdę można przymknąć oko. To będzie gra kultowa. Jestem przekonany że na stałe odciśnie się w historii survival horrorów swoim ciężkim butem.
Typowy przykład gry z genialną fabułą i zwalonym wykonaniem. Pełno jest bugów i sytuacji w których jeżeli nie zrobiłeś czegoś w odpowiednim momencie nie masz szansy na przejście gry. Może nie jestem jakimś hardcoreowym maniakiem przygodówek ale przeszedłem ich kilka w swoim życiu a tej gry nie potrafiłem przejść nawet z opisem. Niestety zmarnowany genialny pomysł.
Postal wcale nie jest najbardziej brutalną grą. Owszem jest najbardziej perwersyjny i kontrowersyjny, ale w swojej brutalności jest dosyć odrealniony. Najbrutalniejszą grą jest moim zdaniem Soldier of Fortune, gdyby w nowym Postalu zaimplementować system ranienia wrogów z SoFa, dodać może jeszcze jakieś efektowne możliwościa wykańczania wrogów (jak w Condemned) i zapożyczyć parę trików i gadżetów z Dead Rising to faktycznie mielibyśmy najbrutalniejszą grę wszechczasów. A tak to będzie pewnie zwykła burza w szklance wody, czyli więcej będzie oburzenia niż to będzie warte.
Gierka nie jest taka zła. Co prawda troche się za długo ładuje i grafika nie jest za specjalna ale pograć można. Idealny odstresowywacz po ciężkim dniu w pracy. :) Tylko mógłby mi ktoś powiedzieć którym guzikiem się sikało, bo jakoś nie moge do tego dojść?
Właśnie ja też przeczytałem w kilku miejscach że ma być na PC. Mam nadzieję że tak się stanie bo ostrzę sobie zęby na tą gierkę już od dłuższego czasu. To musi być niezły odstresowywacz. :)
maxfenix, osoba na PC rozniesie osobę na konsoli w każdą strzelankę. I wcale się nie przechwalam tylko poprostu myszką lepiej się celuje.
Czyżby następca Medievala? Grafika wygląda ciekawie, gierka może być warta wypróbowania. Mam nadzieję że wyjdzie w Polsce.
Jeżeli czegokolwiek brakowało to chyba jedynie dynamiki. Walka w grze była dość drętwa, ale w grze chodzilo o fabule a nie o walke a fabula byla wypasiona.
zlodziejem to blizzard jest ! co za kretyn wymyslil gre na abonament
Hehehe. Fajnie się skompromitowałeś tą wypowiedzią. Widać nie jesteś najostrzejszym nożem w szufladzie.
Swoją drogą jednak ostrożniej podchodził bym do nazywania graczy grających w pirackie gry złodziejami. Śmiem nawet stwierdzić że w pewnych wypadkach (chodzi głównie o gry MMO lub z rozwiniętym multiplayer) piractwo pomaga. Osoby niezdecydowane dzięki piractwu mogą przetestować grę a potem zdecydować się na orginał.
Ja rozumiem że u niektórych się nie przelewa, nie mają kasy a bardzo chcą zagrać więc grają na servach pirackich. Ale jak ktoś pisze że jest zdziwiony że ktoś gra na globalu i buli 50zł za miecha, bo przecież można na piracie za darmo i jest super hiper to proponuję dorosnąć bo jak czytam takie pierdoły to mi się śmiać chce. Pirackie servy nie umywają się do globala w najmniejszym stopniu a jeżeli ktoś sądzi inaczej to znaczy że nie grał na globalu. Wiem co mówię bo grałem na kilku serwach pirackich kiedyś i tylko zęby zjadałem przez kolejune bugi i resety serva a potem spróbowałem na orginalnym i gram do dziś (co prawda z przerwami). Nie potępiam grania na piratach ale to jak wąchanie ciastka zamiast jedzenia go. Namiastka.
Jak dla mnie gra jest w porządku. Jakiś super hit to nie jest ale trzyma poziom. Z tym że jeżeli nastawiacie się na klimat jak z Undying to możecie trochę się zawieść. To czysta akcja, totalna rzeźnia, krwawa i obrzydliwa. Świetny odstresowywacz dla komputerowych sadystów (do których się zaliczam :)). Trochę drażni tylko niemożność zapisywania gry w dowolnym momencie, checkpointy są momentami zdecydowanie za rzadko. Ale za to gra nadrabia "soczystością" i designem. Szczerze powiem że nie widziałem już dawno (a może nigdy) tak krwawej, obrzydliwej i brutalnej gry. Flaków jest momentami dosłownie po pachy, krew płynie rzeką a design potworów i poziomów jest naprawde na wysokim poziomie. Niestety gameplay troche szwankuje. Są momenty że zamiast strzelać to latamy i wskrzeszamy tylko nasze postacie bo co i rusz padają martwe. Ale mimo to opłaca się zagrać, chodźby po to żeby się wyżyć. :) Jeżeli lubujecie się w gore to nie możecie nie zagrać. :D