Komentarz pt. "WIDŁY W DŁOŃ"
Argument, że gra wychodzi RÓWNIEŻ na "nowe konsole i programersi się muszą ich uczyć od nowa" jest wg mnie zdupy.
Strzelam, że dział PR po prostu "kłamie" (ciężko słowo, wiem) ale to co robi każdy PR w takich sytuacjach, to właśnie manipuluje informacjami - czyli jak dla mnie "kłamie" (celowo w cudzysłowie) W kryzysie szukają przyczyny, która będzie wiarygodna, a potem przybierają/kreują taką narrację i to publikują... Mnie osobiście ona nie przekonuje. Dlaczego? Mogli wydać grę na PC, a następnie przez kolejne "3 lata" łatać bugi i optymalizować pod inne platformy. Bo czemu nie? Może wy wiecie? ja nie wiem :(
Idąc dalej. Moje zdanie jest takie, że OCZYWIŚCIE, że jako klienci powinniśmy "jechać po nich ile się da".. za co? za niespełnione obietnice, i tyle.. bo czemu nie? To nie jest instytucja dobroczynna...oni nie robią tego za darmo, nie rozumiem czemu miałbym ich jakoś "specjalnie szanować" i "wybaczać wszystko", gdy takie coś się dzieje.. gdy po prostu lecą w kulki. To nie jest instytucja dobra publicznego tylko biznes. Jako klient czuje się sfrustrowany.
Te wszystkie opowieści, że tam siedzą jacyś smutni developersi, którzy pracują po godzinach i nie mogą pobawić się z dzieckiem wieczorem, też słaba w mojej ocenie. Czemu? bo po prostu mam to w dupie. Nie obiecujcie, że zrobicie coś, a później tego nie robicie. lol. ...i potem jeszcze zarzuty, że to pewnie zarząd jest zły, bo on im nakazuje pracować po godzinach.. i biedni pracownicy są ofiarami burdelu w firmie.. No i co mnie jako klienta to ma obchodzić?:>
Przypomnę, że tam środku pracuje jeden TEAM. "jeden za wszystkich wszyscy za jednego" czyż nie? I nie obchodzi mnie czy pracownicy na home-office się op*erdalają czy faktycznie jest burdel i to wszystko wina zarządu.. a może jeszcze kogoś innego.. Co mnie ma to w ogóle obchodzić?!
Generalnie, tak jak jeden z poprzedników pisał, mnie osobiście również jakoś specjalnie to nie boli.. nie jestem dzieciakiem który czeka na ten tytuł jak na niewiadomo co.. jest w co grać (że się tak wyrażę) nawet mi przez myśl przeszło kolejny raz przejść może W3. Jak już Cyberpunk wyjdzie to zapewne sobie ją kupię i zagram, bo ciekawi mnie ten cały klimat cyberpunkowy, którego jak dotąd nie poznałem.
Staram się nie być jakimś randomowym hejterem w necie.. ale przyznam szczerze... no, że już bym sobie ***** po prostu zagrał w tą grę... Nakręcili mnie całym dotychczasowym marketingiem, a teraz 3 raz odwołują premierę.. Kto wie.. może jeszcze 4 raz przełożą.. bo czemu nie? Obawiam się tylko, że jak znowu nie zdążą, a w analizach/badaniach im wyjdzie, że mniej szkody sprawią, jeśli ją wydadzą niedorobioną, zamiast przekładać 4 raz... to może właśnie wypuszczą nie dorobioną. hm? możliwe czy nie możliwe? przecież nikt nie wie jak to na prawdę w środku tam wygląda. Polityka każdej większej firmy nie zezwala na komentowanie czegokolwiek co się dzieje w firmie przez pracowników... a znamy tylko oficjalne komunikaty.
Żal mi tych ludzi który sobie gdzieś "na samym początku"
już kupili preorder i czekają z utęsknieniem.. a teraz (że się tak wyrażę) są ruch*ni przez CDP, aż ich kukle swędzą (czy jak to tam było (?)) ...a i już nie wspominając o inwestorach.
PS. Generalnie nie wiem czy też tak macie, ale ja osobiście gdy dłużej czekam... tym bardziej przypuszczam, że okaże się to solidny gniot (chodzi mi o techniczne zabugowanie jak i produkt solidnie obcięty w kontencie, oby nie). Też tak macie? Zapraszam do dyskusji. :D
Serdecznie pozdrawiam
Jacek Kruk