Fabułą twórcy nie zawiedli, gra warta zagrania, choć zagrać drugi raz zamierzam dopiero najszybciej za pół roku, może za rok albo nawet dwa gdy dadzą już naprawdę porządne poprawki. Jako że łatwiej się narzeka, to dorzucę i od siebie bugi jakie napotkałam na swojej drodze oraz rzeczy które niezbyt mi się spodobały:
- znikające przedmioty lub takie które lubią żyć swoim życiem
- samochody które teksturami wjeżdżały na siebie
- ruszające się trupy
- często wylewająca się krew miała "zajawki" na to czy jest widoczna czy nie, migotała i w jednej chwili była widoczna a po ułamku sekundy znikała
- NPCe rozmawiały bez ruchu ust
- sztuczna inteligencja praktycznie nie istnieje w tej grze
- przeciwnicy są dość lekko mówiąc ułomni
- dla speedrunerów może to być plus ale dużą część misji można przejść bez męczenia się z wrogami, tzn pobiec szybko do celu, zrobić co trzeba a przeciwnicy w międzyczasie dostają zamrożenia mózgu i nic nie robią, po czym szybko wrócić do miejsca startowego tracąc może ze 20% HP, grałam na normalnym więc może na wyższych poziomach tak to nie wygląda
- animacje upadających trupów za każdym cholernym razem wyglądają tak samo, dostają śmiertelną kulkę i rozkładają ręce na boki po czym lecą na ziemię twarzą przed siebie
- w misji gdzie trzeba było spotkać się z kimś w knajpie bardziej skupiałam się na tym co się działo w tle, gościu jadł burgera tylko machając głową w przód i tył, a zadaniem kelnerki było podejść do tego typka że niby przyjmuje zamówienie, zrobić kółko i wrócić ponownie do niego i tak jakieś 4 czy 5 razy. Niby to nie jest jakiś nie wiadomo jaki błąd, ale jakoś tak kuło mnie to po oczach
- jak na taki otwarty świat niby tętniący życiem, w ogóle się nie wczułam, tzn widoki były bardzo ładne i lubiłam sobie pojeździć po mieście czy stanąć w miejscu i poprzyglądać się całej tej strukturze, ale NPCe, te całe gangi czy akcje policyjne, były bardzo sztywne, tak samo losowość modeli postaci czy pojazdów, zbyt często trafiałam na te same samochody koło siebie czy ludzi którzy wyglądali tak samo
- także system jazdy jest jak dla mnie okropny, sama nawet nie wiem jak go określić, jakby samochód był zbudowany z papieru ale jednocześnie miał z tyłu przyczepiony kamień i nie da się porządnie manewrować, na szczęście jazda motocyklami jest o wiele przyjemniejsza i gdyby nie one, mocno bym się męczyła w tej grze
- jeszcze co do jazdy jednośladem, fizyka spadania potrafi być nieco niezrozumiała, można przelecieć w powietrzu pół miasta zaliczając upadek i nadal siedzieć mocno trzymając się motocykla, ale wystarczy wjechać na wprost w ścianę, nawet nie z dużą prędkością, i V natychmiast spada z motoru
- wysiadka z pojazdu który jedzie sobie 200/h jest komiczne, po prostu wysiadasz i w sumie tyle. Stoisz w miejscu, żadnego turlania się po ziemi, jakbyś po prostu zaparkował samochód i z niego wyszedł a nie wyleciał z pędzącego pojazdu
- dwa razy dostałam telefon, raz od Judy i drugi raz od Wakako i zgubiły one swoje kwestie, nie było ani ruchu ust ani pokazanego tekstu, po prostu była cisza przez kilkanaście sekund a V nagle odpowiadał/a na to co one powiedziały
- w trakcie wykonywania misji, dwa razy przeciwnicy stwierdzili że mają wszystko gdzieś i w ogóle mnie nie atakowali, ani nie chodzili za mną, ani nie strzelali, ja również nie mogłam nic im zrobić
- raz jeden zmuszona byłam wczytać safe jakoś na początku gry gdzie musiałam zdobyć kartę dostępu żeby aktywować windę która znajdować się miała u jakiegoś komendanta, a nie miał on jej przy sobie, po wczytaniu zapisu gry i zabiciu go na nowo, można było ją od niego zabrać
- klasyczny wyrzut w powietrze, raz się zderzyłam z innym samochodem i po chwili składałam wizytę w kosmosie
- fizyka wody tutaj prawie nie istnieje
- fakt że w trakcie gry nie można w ogóle zmienić wyglądu postaci jest nieco smutny, żadnego tatuażysty, żadnego fryzjera, można sobie zmienić jedynie ubrania
- ogólnie fabuła mogłaby być nieco dłuższa. Większość graczy pewnie zdecyduje się na zagranie ponownie co wydłuży zabawę, ale jednak sam główny wątek leci zbyt szybko i takie dodatkowe 10h czy chociaż 5h, moim zdaniem dużo by zmieniły
- co do trybu pierwszoosobowego, jest on specyficzny i choć sama lubię go jedynie w strzelankach, to da się przejść Cyberpunka "nie męcząc się" przy tym. Nie mniej jakby istniała opcja włączenia trybu trzeciej osoby, skorzystałabym zapewne chętnie. Chodzi o to że swoją postać widzi się za mało, praktycznie tylko w lustrze a jak dla mnie fajnie byłoby móc ją zobaczyć częściej, chociażby w jakichś przerywnikach. Ale to już kwestia względna.
Ogólnie jak mówiłam, mam ochotę zagrać w to drugi raz ale dopiero w momencie jak już bugi będą załatwione i będzie to zupełnie nowa gra. Da się przejść rozgrywkę bez większych komplikacji czy zwracania uwagi na błędy, ale jak na grę za 200zł i 7 latach produkcji a szczególnie po tym całym hype jaki krążył wokół tego tytułu, czuję się nieco zawiedziona.
spoiler start
Ale jedna rzecz bardzo mnie ucieszyła, że końcówka fabularna klimatem przypominała najbardziej zwiastun ten pierwszy, który przyszło nam ujrzeć w 2013 roku. Smutny i przytłaczający. Wszystkie nowsze trailery (poza może "Official Launch Trailer — V"), sprawiały że byłam mniej chętna i bardziej sceptyczna do tej gry.
spoiler stop