Wspomniane spekulację to największa bolączka bitcoina i to się raczej długo nie zmieni. Problem z płatnością bitcoin w np Polsce jest taki, że praktycznie każdą transakcję trzeba zgłaszać do urzędu skarbowego. Płatność za pomocą bramek jest tak samo szybka jak płatność kartą, ale tutaj znowu problem, bo z każdej transakcji taką bramką trzeba by rozliczyć się z urzędem skarbowym, bo w praktyce płatność BC jest po prostu sprzedażą krypto i dopiero potem wymiana np PLN za towar. Wbrew pozorom w innych rejonach świata bitek całkiem dobrze sobie radzi ale nie są to kraje wysoko rozwinięte jak np Australia :-) Kolejna sprawą jest to, że użytkownicy często nie mają pojęcia, że korzystając z jakiegoś rozwiązania używają blockchaina. Niezaprzeczalnym plusem krypto walut jest to, że łatwo możne je sobie zintegrować z czymkolwiek, można wręcz powiedzieć, że jest to naturalny interfejs do zarządzania portfelem dla np AI, i tutaj pewnie też niedługo zaczniemy dowiadywać się o pewnych nowością, bo trzeba jednak pamiętać, że to w dalszym ciągu jest bardzo młoda technologia.
Problem w tym, że ludzie pokupowali karty a teraz się ich pozbywają po niższych cenach zapełniając rynek. To jest bardzo niebezpieczne zjawisko i już kilka firm tak padło.