Ta, kolizje lata świetlne przed pesem dobre sobie. Czy masz na myśli te kolizje w których niektórzy zawodnicy są wystrzeliwani w powietrze albo biegają jak pozginane pokraki? Wystarczy wpisać w youtube "Fifa 16 glitches" i masz całą gammę śmiesznych bugów, które były już znane w Fifie 15. Widać EA ma tak głęboko w tylnej części graczy, że nic z tym nie robi a życie pokazuje, że większość fanboyów fify i tak w następnej odsłonie ją kupi a jeszcze EA będzie doić z nich kasę na mikropłatnościach przy tym całym trybie FUT. Piszesz też o animacjach. Powiem Ci, że mi również przeszkadza fakt delikatnego ślizgania się zawodników ale zazwyczaj widać to jedynie przy spowolnieniach na powtórkach. O ile to mogę przełknąć to nie rozumiem jak do realizmu ma się obracanie zawodników w fifie. To co niektórzy z nich wyprawiają na pełnym biegu i jak zmieniają kierunki nie ma nic wspólnego z prawami fizyki. Co kto lubi ale PES powoli wraca na właściwe tory a mi nawet udało się przekonać mojego kumpla, który był zatwardziałym zwolennikiem fify na przeniesienie się do PESa już od wersji 2015.
@udoaccept
Jak ja lubię takie komentarze bez pokrycia i jakichś konkretnych argumentów. Nagraj mi filmik jak grasz naciskając szybko X i strzelasz bramki bo chyba grałeś w całkowicie inną grę. Jak grasz z komputerem i czujesz się oszukany bo był nieodgwizdany faul to zobacz powtórkę pod różnymi kątami i zrozumiesz, że faulu tak naprawdę nie było bo przeciwnik sprytnie odebrał Ci piłkę wślizgiem trafiając najpierw w futbolówkę a nie nogi Twojego zawodnika. Z resztą pisząc o tych faulach mogę sobie wyobrazić jak wygląda Twoja gra: piłka przy nodze, zablokowany klawisz sprintu i heja do przodu "a może się przebiję". Tak to niestety jest jak się przesiada z Fify do Pesa. A może by tak usiąść na spokojnie, pomyśleć trochę, rozegrać piłkę i spróbować różnych wariantów gry zamiast brać Barcelonę, piłka do Messiego i jak to napisałeś "w długą" na bramkę.
[cd]....na jakości mojej gry. Jeżeli idzie o rzuty wolne i karne to trzeba sobie wypracować sposób na ich zdobycie. Odpowiedni drybling pod bramką i często obrót w konkretną stronę sprawia, że komputer chcąc nie chcąc nas sfauluje przy próbie odbioru piłki ale taką umiejętność trzeba sobie wyrobić a i nie da się tego osiągnąć po 5 meczach. Wszystko to sprawia, że Pro Evo trzeba się po prostu na bieżąco uczyć, to nie jest gra do zmasteringowania na jeden wieczór. Na licencje nie narzekam bo gram na PC i korzystam z patchów a uwierzcie, że po zainstalowaniu dobrego patcha gra niewiele się różni od tej na PS4.
Nie rozumiem trochę niektórych komentarzy. Przyznam, że jestem zapalonym fanem serii Pro Evolution Soccer głównie za to, że gra wymaga od nas myślenia. Grałem również w Fifę, próbowałem też wersji z tego roku i muszę powiedzieć, że łatka "arcade" przypięta Fifie znajduje swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. W tej grze naprawdę bardzo łatwo o hokejowy wynik na co częściowo Pro Evo nie pozwala. Piszecie, że poziom w niektórych meczach jest zbyt wysoki a komputer z wyniku 2:1 na jego niekorzyść prowadzi do remisu za wszelką cenę - tutaj się zgodzę ale dla mnie taka opcja tylko dodaje grze smaczku. Komputer stosuje wtedy duży pressing przez co bardzo łatwo o szybką kontrę z naszej strony jednak wymaga to dużych umiejętności szybkiego rozegrania piłki od gracza. Cały ten zabieg sprawia, że nie da się wziąć pada w ręce, nacisnąć 3 klawisze i sprint i strzelać bramkę za bramką tylko trzeba bez przerwy być skupionym i myśleć nad każdym ruchem z wyprzedzeniem. Sam gram głównie w tryb ML offline na poziomie top player lub superstar w zależności od tego jaki mam dzień. Czasami gdy mam ochotę pograć ale mam gorszy dzień i nie jestem w pełni skupiony to widocznie odbija się to na jakości mojej gry. Jeżeli idzie o rzuty wolne i karne to trzeba sobie wypracować sposób na ich zdobycie. Odpowiedni drybling pod bramką i często obrót w konkretną stronę sprawia, że komputer chcąc nie chcąc nas sfauluje przy próbie odbioru piłki ale taką umiejętność trzeba sobie wyrobić a i nie da się tego osiągnąć po 5 meczach. Wszystko to sprawia, że Pro Evo trzeba się po prostu na bieżąco uczyć, to nie jest gra do zmasteringowania na jeden wieczór. Na licencje nie narzekam bo gram na PC i korzystam z patchów a uwierzcie, że po zainstalowaniu dobrego patcha gra niewiele się różni od tej na PS4.