Witam,
Powodzenia w graniu na W10 w starsze choc nawet nie jakies bardzo stare gry (bo i z tymi tytułami sa problemy na W7 czesto) - np. Fallout 3, Heroes 5, Quake 4 nie moge w ogole odpalic na W10. Poza tym da sie w W7 grac w klasyki po zainstalowaniu nGlide itp - w W10 - powodzenia. Dlatego będe w Windows 7 tak długo jak sie da .... choc W10 do nowych gier też będzie potrzebny :(
Niestety ze względu na brak moich ulubionych:
1)NFS 4 High Stakes (polecam na porzadnej kierownicy i manualnej skrzyni - 8 okrązeń w ciemnym kinidiaku czy redrock ridge na w deszczu ) - dla mnie ta gra była przełomowa
2) NFS Prostreet (także doskonałe na dobrej kierze, super czuć tunningowane amerykanskie potwory)
3) Grid (także z kierą)
Nie mogę oddać głosu - aczkolwiek z listy powyżej oczywiście NFS MW jest the best.
Niestety w nowych grach gdzieś zgubiono sens zabawy - idzie sie w realizm albo w totalne szalone bezsensowne rozwalanie sie gdzie i jak popadnie. Brak klimatu, dobrej kariery i sensownego tuningu... Troche żal... Chociaż względnie też lubie semisymulatory to jednak nic nie sprawia takiej frajdy jak te 3 w.w. gry...
Trzeba będzie niestety czekać na mody, które przywrócą skille i ich wartośc. Widać na Pip-Boyu że nie ma tam nigdzie zakładki SKILLS, zresztą słyszę wszędzie że ich nie będzie - więc ich nie będzie.
Jak widać gra będzie czymś w rodzaju Call of Duty + Wolfenstain Old Blood + FarCry 3/4 z rozbudowanym craftingiem (widać wszędzie nacisk na ten aspekt gry) i elementami RPG. Decydować będzie jednak celność i refleks, VATS dla fanu bardziej będzie, użyteczny w dużej jatce (w stylu najnowszego Wolfenstaina). Pewnie sie zagra - ale znudzie sie szybko... ileż można "cieszyć się anihilacją". Skillowanie i levelowanie to esencja gry fallout od początku... Szkoda - Skyrima dało się zrobić normalnie - są i skille i perki i gra zbierała najwyższe noty... A tu... klops ;(
Miłośnicy casuali i fps się ucieszą (czyli pewnie 90% rynku) -natomiast miłośnicy prawdziwego RPG - na pewno NIE !!! Smutne...
Nie rozumiem po co to całe piep... o tym braku realizmu. Gra jest dla mas - czyli ma się jeździć łatwo i przyjemnie - chcecie realizmu - kupcie symulatory + instalujcie mody - i sobie katujcie po 100x ten sam tor żeby mieć jakieś wyniki - ja już na to jestem za stary i mi się już takie symulatory znudziły. A co do kierownicy - gra sie świetnie na porządnej kierownicy (G25) - gra obsługuje H-Shifter+ sprzęgło, co się nie zawsze zdarza - jak komuś brakuje realizmu i chce max frajdy to niech sobie tak gra - sporo czasu upłynie zanim się zacznie wykręcać porządne czasy na takiej konfiguracji. Ogólnie gra na kierze 150% ustawienia FFeedback + manualna skrzynia już daje zaj... doznania. Faktem jest, że reakcje samochodu są dziwne - tylni napęd, 300 KM na pokładzie - na zakręcie redukcja i gaz w podłoge - i auto zamiast zakręcić porządnego bączka wyciągane jest z driftu nawet bez kontrowania :/ Boli to, ale poza tym doznania z jazdy świetne - szczególnie świetne czucie ffedbacku.
Co do grafy to nie rozumiem czego można chcieć więcej - znam wszystkie wyścigówki (arcarde, simy i semi-simy) najnowsze i te starsze (jestem fanem od 1998r) i naprawdę grafa+detale powalają.
Co do kokpitu to mam to całkowicie gdzieś - po co mi widziec 2x kierownice? Włączam widok z widokiem maski i w sumie mam tak jak w prawdziwym samochodzie jak się patrzy na drogę - a widoczność dużo lepsza.
Ogólnie:
grywalność i wrażenia z jazdy 9,5/10
grafika: 10/10
fizyka jazdy 6/10 - to arcarde ale obniżka głównie to, że gra uczy złych nawyków - dodawać gazu na zakręcie przy tylnonapędowcu
tryb kariery 6/10 - trochę nudnawy - brak możliwości zmiany ilości okrążeń i brak możliwości tuningu lub chociaż dokupowania upgradów (brakuje mi tu czegoś takiego jak było w NFS: Prostreet - tam na samym tuningu można było całkowicie zachowanie auta zmienić)
Ogólnie 8/10 - bardzo zasłużone, must have dla tych co lubią się odprężyć przy jeździe
Niestety te H6 to będzie niewypał - gra przypomina najbardziej nieudane H4 i jest chyba jeszcze bardziej nudne - do tego robienie czegoś niby RPG z Heroesów to błąd. Walki długie, mozolne, nudne i męczące, brak klimatu (nie to co w H3 czy H5 nawet), zupełnie nieprzejrzysty interfejs, kompletnie zamotany rozwój postaci, brak książki czarów (1 czar/skill na level można tylko czasem sobie nabyć), możliwość zrobienia za każdym razem identycznego heroesa, konwertowanie zamków i przede wszystkim baaaaardzo wolne levelowanie heroesa - przeszedłem prawie całą pierwszą misję jednym heroesem, wyciorałem prawie wszystko na mapie i mam dopiero 7 level (chyba że to poprawią w pełnej wersji?) - więc mam zaledwie 2 okrzyki bojowe i 2 czary i żadnych ciekawych umiejętności. Ogólnie nędza i gra zostanie zjechana przez fanów serii maksymalnie - WIELKI ZAWÓD, większy niż H4 po H3. Przykre bo mogło z tego coś być. Ogólnie nie polecam wydawać na to pieniędzy - bo będziecie żałować.
Czyżby była to pierwsza dla mnie gra po Fallout New Vegas, Fallout 3 i... Shift 1 oraz Prostreet (gram na kierownicy) warta swoich pieniędzy? Jeśli tak to lecę do sklepu. Wszystkie pozostałe gry ostatnich czasach to dno nie warte 30 PLN i dlatego piractwo w erze kiedy nie wydaje się demek jest dobre - bo chyba bym się pociął jakbym kupił po wspaniałych recenzjach takiego Hot Pursuita za 150 PLN - którego po 10 minutach na kierownicy miałem tak dosyć że pociągnąłem go z Delete zamiast "Dodaj/Usuń Programy" bo mi tak podniósł ciśnienie.