Deadfall Adventures. W końcu jakaś rozpier... ekhem ekhem... z pomyślunkiem. FPP - czyli, ze nie trzeba będzie się bujać z nieszczęsną kamerą jak w Tomb Raiderze - ileż to razy wpatrywało się w szlachetne rysy Lary, dostając w dupę od przeciwnika, którego w danej lokacji nie można było zobaczyć