Z pewnością gra arcydziełem nie była, jednak oceniając ją przez pryzmat czasów, w których wyszła, właściwie była to czołówka. Ktoś już w sumie wspomniał, ale chyba najfajniejsze było to poczucie przygody, ale i niepewności, czy przypadkiem zza kamienia nie wypadnie troll i nie zrobi nas na jednego strzała. Ten wolny progres i budowanie drużyny w sumie od zera do bohatera. Tego zabrakło mi w BG2, w sumie z oczywistych powodów.
Czekaj, czekaj. Jest kupa mocarnych indyków, zrobionych raczej niewygórowanym kosztem. Kasa jedno, ale pomysł i złożenie projektu drugie.
Wróciły wspomnienia. Architektura aktu bodajże 3. robiła wrażenie... W sumie ciekawe, jaka mają koncepcję. TQ2 pozostanie grą singlową z opcjonalnym coopem, powiedzmy jak w GD, czy będą jednak romansować z multi...
Nie urywa, chociaż na Wartales czekam bardzo. Szkoda że dopiero w ea. Klimatów jak z Battle Brothers (być może w innej oprawie i z dodatkami jak np. moralność) nigdy zbyt wiele!
Przewiduję, że będą dokładać jeszcze rok, może dwa, i nastąpi zamknięcie sklepu. Szkoda.
Fajnie. Okazuje się, że mam w bibliotece i mogę uruchomić (w wersji Legacy).
Podobno przez jakiś czas nie było nawet opcji odpalenia gry przez jej posiadaczy (w sumie mogłem wówczas sprawdzić czy faktycznie).
Jeśli tak było, to jest to ten jeden przykład przerażającej rzeczywistości cyfrowej, w której masz dostęp do gry i jest wszystko fajnie dopóki, dopóty coś się nie wywróci na serwerze bądź nie zmieni się polityka sprzedawcy (czytaj: zaprzestanie wspierania dostępu do gry) albo nie stanie się inna, nieokreślona wywrotka.
Może to łatwiejsze niż dalsze naprawianie Cyberpunka? Chyba, że gra już pięknie połatana.
Ogólna jakość gry i jej zasięg świadczą jednak zarówno o gustach jak i wymaganiach czy potrzebach przeciętnego gracza.
Mam sentyment do M&M X (mimo jej całej kulawości). Jest w ogóle możliwość legalnego jej zakupu?
Z perspektywy biznesowej to jednak chyba ma znaczenie, bo Ubi będzie jednak musiało coś Valve odpalić, nie? Za darmo raczej ich nie powitają z otwartymi ramionami. ;-)
Jasna sprawa. Mi akurat podszedł jak jasna cholera, dlatego poleciłem (nie widziałem zresztą szczególnej reklamy serialu, nawet Netflix nie wrzucał mi do polecanych, pomimo że z historii oglądalności wynikało, że raczej powinien). Wpadłem zresztą na Midnight Mass na Red Letter Media, którzy zrobili o serialu naprawdę dobry materiał imo.
Są jeszcze rozważania małżeńskie, rodzicielskie, światopoglądowe i najlepsza kanapowa rozmowa o życiu pozagrobowym. No i trochę mroku. Być może serial nie dla ciebie jednak?
To prawda! Przy okazji fajnie byłoby, gdyby te gry były dopracowane, miodne i w jakimś chociaż stopniu nowatorskie.
Jeśli tak (nie grałem w Gothica 1 więc nie mam porównania), to co najwyżej niespecjalnie świadczy o twórcach.
Trudno ocenić miarodajnie, bo faktyczna jakość gry miesza się z bardzo silną dawką nostalgii. Jednak klimat mnie oczarował. Do dzisiaj pamiętam zarówno "filmiki" jak i uczucie niepokoju związane z wypuszczeniem harvestera po melanż. Plus to ostatnia (jedna z ostatnich) gra Westwood Studios, oj cholera nieodżałowanego studia.
Smutno mi trochę czytać kolejne negatywne wiadomości o New World (nie wspominając o wrażeniach ludzi, rozkładających grę na czynniki pierwsze w sieci). Smutno tym bardziej, że akurat miałem ochotę na jakieś mmo i nieśmiało liczyłem na New World. Oh well.
Szata graficzna trochę jak Stoneshard, trochę jak Don't Starve, nawet trochę jak Battle Brothers. Zagram!
Nie wiem, czy niedoceniony, ale polecam Midnight Mass. G-o-r-ą-c-o polecam!
Gra wygląda jak pełna kalka z Battlechasers: Nightwar. Eksploracja, walka i jej prezentacja, a nawet sposób prowadzenia dialogów. Właściwie wady gry są tożsame z wadami Battlechasers (która była - żeby nie było - przyjemną produkcją). Wydaje się, że to taki spory "mod" do Battlechasers a nie nowa, świeża produkcja.
To w sumie... dobra wiadomość. Być może przy udziale większych środków (oraz przy okazji przypływu świeżych, kompetentnych pracowników/współpracowników) kolejne gry PB będą lepsze, a przynajmniej będą cierpiały na mniej standardowych dla tej ekipy bolączek.
Plus prędzej czy później doczekamy się remasterów...