'Nie kupujesz gry, bo są w niej kobiety? Przecież grałeś w FIF-ie martwymi facetami' jak to drugie ma być argumentem dla pierwszego?
Wojownicy o równouprawnienie nie rozumieją jednej rzeczy - wciskanie na siłę 'równouprawnienia' i nazywanie wszystkich, którym się to nie podoba faszyzującymi mizoginistami, działa dokładnie odwrotnie do zamierzonego celu.
Z konwersją miast prawda, ale mi to właśnie się podobało - ile miast podbiłeś, tyle masz w swojej frakcji. Jak w MP zdobyłeś trzy zamki, jażdy z innej rasy, a przeciwnikowi trafiło się 3x jego frakcja, to był w znacznej przewadze. Ekran miasta natomiast został przeniesiony na mapę główną. Też fajnie widzieć rozrost miasta 'na żywo'. Dobrze widać decyzje, które podjąłeś przy budowie, a nie po jednym, statycznym modelu na frakcję.
Gameplayowo 10/10 - jak dla mnie idealny mix klasyki i innowacji. Zachowany klimat i formuła, ale wprowadzona głębia (badania, rozwój miast, w jednej grze ciężko 'mieć wszystko' z frakcji). Dodatkowo, wiele quality of life względem H3. Nie wiem jak z balansem - za mało rozegranych gier. Co do grafiki - rozumiem, że jest mocno specyficzna. Mi akurat podeszła idealnie Widać serce włożone w obiekty. Co do czytelności mapy - wciskasz alt i wszystko jasne. Jedyne co nie podeszło mi w 100% to system rzucania zaklęć. Wolałem rozwiązanie z H5 i bohatera na pasku inicjatywy, który oprócz castów miał skille w zależności od frakcji. Generalnie SoC to mój najlepszy zakup w '22.
'Zacząłem mieć więcej frajdy z Cyberpunka 2077 w momencie, gdy przestałem uznawać go za RPG' jeśli dla kogoś na poziom satysfakcji z gry wpływa opis gatunku, to niezazdroszcze asertywności i skłonności do manipulacji.
Mam dokładnie takie samo odczucie. DL2 wydaje mi się mniej 'drewniany' niż CP. Wydaje mi się, że większość problemów w CP wynika z faktu tak długiego okresu produkcji. Redzi w nieskończoność próbowali uwspółcześnić swoją grę i jak już skończyli, to okazywało się, że świat gier znowu poszedł do przodu. I tak prawie dekadę..
Odczuwanie huku wystrzału mocno zależy od tego czy strzelamy w pomieszczeniu czy na otwartej przestrzeni. W pomieszczeniu, bez ochrony właściwie wszystko nas ogłusza a od 7,62 w górę powoduje trwałe uszkodzenia + ból (5,56 da się jeszcze znieść). Na otwartej (albo pół otwartej) strzelnicy huk wystrzału mocno się rozprasza. Aczkolwiek .308win nawet w słuchawkach i na przestrzeni jest już półbolesne :)
Mnie różnorodność misji zadowala. Natomiast narracja podczas misji, smaczki, możliwość podejścia stealth/head-on/ghost/parcour/hack/dowolny mix - są jak dla mnie jednymi z lepiej zrealizowanych rzeczy w grze (obok samego, genialnie wykreowanego miasta).
Nie rozumiem ludzi, którzy narzekają na brak czynności jak tatuażysta/bilard/karaoke itp. w grze, gdzie na dosłownie każdym kroku jest niebieskie zdarzenie, mini żółta misja, poboczna misja albo kontrakt do wykonania. Każda z powyższych w pełni 'ugłosowiona', często wieloetapowa, ze swoją historią. Przecież w CP można dobić do 20+ poziomiu robiąc tylko czynności poboczne. Często mówie sobie - no dobra - teraz jedno zadanie z wątku głównego, a po 10 sekundach wiozę jakiegoś npca do doca, bo mu dymi implant w kroku :)