Ale beton na tym GOLu siedzi... PUBG bije wszelkie rekordy, miliony graczy łupie dniami i nocami, scena rośnie w oczach. A na GOLu trudno dobre słowo poczytać. Ludzie wyjdźcie z jaskiń, bo się błaźnicie :D
No dobra, rzadko to mówię ale... jaram się! Martwi mnie tylko trochę ten homeworld w tytule, bo przecież jak widać nic to nie będzie miało wspólnego z jakże kultową serią.
@szef504: Żeby ta gra była klonem to byłoby super...
Jak fan pierwszego sumpreme commandera czuje się zobowiązany do napisania paru słów odnośnie PA:
1. Muzyka - beznadziejna. W porównaniu z symfoniczną muzyką z SC mamy tutaj jakąś parodię. Coś tam brzęczy, coś tam gra, ale równie dobrze można wyłączyć.
2. Dzwięki - jeszcze większa beznadzieja. Połowy nie słychać, a druga połowa drażni. Bieda.
3. Modele jednostek - wszystko jest pudełkowe i bez polotu, do tego tekstury takie żeby mogło ich nie być. Ze względu na pracę kamery nawet sobie nie można obejrzeć jednostek zbliska.
4. Rozgrywka - bardzo płytka. To co miało być mocnym elementem czyli rozwalania planet można de facto zrealizować na dwa sposoby tylko. Rozgrywka na wielu planetach nie wprowadza nic nowego tak naprawdę. Desanty pomiędzy planetami odbywają się w ciągu paru sekund. Ostrzał nukami? Jeszcze szybciej, ciężko nawet przestawić commandera, by uniknąć trafienia. Brak upgradeów budynków i commandera. Jednostki wydają się być bardzo potężne, grupka 10 pojazdów z II tieru rozbija commandera w ciągu paru sekund, niektóre budynki padają po 3-4 pociskach. Nie ma jednostek gigantycznych. Mapy (planety) są śmiesznie małe zwłaszcza biorąc pod uwagę szybkość jednostek.
Odnoszę wrażenie jakby ktoś się tak napalił ideą rozwalania planet, ze zapomniał wszystko co było dobre w tej serii i wypracowane przez poprzedników. Szkoda, bo miałem wielkie oczekiwania względem PA, a tymczasem dano nam coś co może dopiero po zainstalowaniu licznych modów wydanych przez fanów nabierze większego sensu.
Rewolucja? Serio?! Bo dodali możliwość pobawienia się w drwala? Tytuł jak z onetu.
Lata lecą, a ta seria dalej tkwi... w średniowieczu. Zamiast wykorzystać potencjał nowych RTSów to tutaj będziemy mieli odgrzewany kotlet. I to rozwalanie murów mieczem...
Czy tylko ja mam wrażenie, że yoni111, DreaMP, Lazzad, Jedlikk, Kugger, oryniak, the_matrix oraz Enavax to jedna i ta sama osoba? Jakaś zorganizowana akcja lansowania gry przed premierą?
@USSCheyenne: W Twoim stylu formułowania wiadomości wyczuwam fanatyka. Grałem w CMBO (dużo), CMBB (b. dużo), CMAK (mało) i dobrze pamiętam, że miotacze ognia i przewożenie piechoty były obecne. Nie dam sobie głowy w której części to dokładnie było, ale było na bank, więc chwalenie się tym jako nowością obecnie jest co najmniej dziwne. Gra dla mnie wygląda jak sprzed dekady i do okulisty się nie będę wybierał. Zobacz sobie jak wyglądają obecnie gry - to co oferuje Battlefront ciężko nawet zaliczyć do trzeciej ligi. Zdaję sobie sprawę, że w symulacji jaką jest CM nie o to chodzi, ale mnie to po prostu już odrzuca jako gracza. I argument, że nie o grafikę chodzi w grach strategicznych do mnie nie przemawia, bo na takiej zasadzie moglibyśmy wrócić do czasów sprite'ów zamiast jednostek. Pamiętam bardzo dobrze, że możliwość oglądania sobie akcji w CMBO i CMBB sprawiała mi sporo frajdy w tamtych czasach. Dzisiaj musiałbym udawać, ze nie widzę kiepskich tekstur i modeli czy średnich shaderów i efektów cząsteczkowych. A co do współczesnych konfliktów to równie dobrze mogą zrobić wojnę chińsko-indyjską na księżycu z laserami, dla mnie CM to tylko okres IIWW i tego się będę trzymał.
Dungeon Keeper w klinatach futurystycznych. Szkoda, że na razie wygląda to tak sterylnie.
Zastanawiam się czy autor opisu zadał sobie minimum trudu, by uruchomić którąś z poprzednich wersji CM. Miotacze ognia o ile mnie pamięć nie myli są dostępne od samego początku, podobnie jak przewożenie piechoty na wozach. Dzielenie oddziałów pojawiło się w drugiej części.
To co mnie boli to głównie to, ze Battlefront leci sobie w kulki i dalej chce odcinać kupony od starej gry. Najwyraźniej eksperyment ze współczesnymi polami walki się nie powiódł i znowu próbując wrócić do WW II. Szkoda tylko, że nie zauważyli jaki rok mamy - i gra wygląda jak dwójka wydana chyba z dekadę temu już. Gdzie nowy silnik graficzny, nowa fizyka - cokolwiek, co by mogło uatrakcyjnić rozgrywkę. Ja wiem, że to gra dla domorosłych generałów-maniaków, ale trzeba iść trochę z duchem czasu...