Wiem, że pisanie komentarzy w internecie to częsta strata czasu, ale strasznie nie podobają mi się te całe nagonki na "Redów".
Zespół utworzony jest z grona nie tylko wybitnie utalentowanych ludzi, ale również i pasjonatów którzy oddają całe swoje serce i duszę w projekt. Większość z nich to młodzi sympatyczni ludzie, którzy do tego całego zagadnienia podchodzą od zupełnie innej strony, niż prezentują nam to na srebrnym talerzyku media, artykuły czy portale społecznościowe.
Zdarzają się nadgodziny w pracy i to w dosyć grubych ilościach, ale chyba każda osoba która miała styczność z jakimiś dużymi projektami, nie koniecznie nawet z dziedziny game-devu, ma świadomość, że nadgodziny przy ambitnych i dużych projektach to rzecz całkiem normalna,
To nie jest tak, że Ci ludzie są przykuwani do biurek, tabletów , czy komputerów gdzie nad nimi stoi wachman z biczem i wykrzykuje komendy pokroju - szybciej, lepiej, sprawniej, etc. Gdzie pracownicy mają malutkie zdjęcia swoich rodzin przymocowane do monitorów i płaczą z tęsknoty do swoich bliskich.
Są to ambitni ludzie, którzy wierzą w ten projekt całym sercem i mają chociaż minimalną świadomość tego, że mają renomowane i cudowne miejsce pracy , o które należy zawalczyć bo są świadomi tego, że dobro i sukces projektu będzie świadczyć o sukcesie firmy. To nie są Janusze którzy stają za sklepową kasą z grymasem na twarzy myśląc sobie - Ło kurła jak ja nienawidzę tej pracy, tylko łosiem godzin i spitalam zanim szefi mnie zobaczy.
Oczywiście w takich projektach zdarzają się też i stresowe sytuacje, gdzie chce się udusić swoich kolegów z pracy oraz psychicznie się nie wyrabia, odczuwa się też pewnego rodzaju "powinność" jak ktoś zostaje dłużej w pracy to sami wtedy mamy wyrzuty sumienia jak nie posiedzimy w robocie tej godzinki dłużej, jednak z całą pewnością nie jest to tak, jak opisują to zachodnie media czy poronieni influencerzy, którzy szukają na siłę afer i chca sie tym sposobem "wybić".