Hina

Hina ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

22.09.2019 19:15
😐
1
odpowiedz
Hina
1

Na wstępie wypada mi nadmienić, że niesamowicie męczyłam się przy tej grze i kilka razy planowałam rzucić ją w cholerę, ale wrodzona mania natręctw nie pozwoliła mi tego zrobić.

„Hatoful Boyfriend”, zawiera aż 15 różnych zakończeń (w czym jedno nieszczęśliwe, jedno ukryte i niekiedy po 2 na postać). Bohaterów jest w sumie 9, a wśród nich rodzynki takie jak archetyp przyjaciela z dzieciństwa, wysoko urodzony gołąb z wymiany studenckiej, wiecznie zaspany nauczyciel, flirtujący szpieg, przesiadujący w bibliotece dziwak czy szalony naukowiec.

Niestety, „Hatoful Boyfriend” mogę polecić tylko jako eksperyment. I to pod warunkiem, że dysponujecie ogromną ilością wolnego czasu. Np. utknęliście gdzieś w pociągach w drodze na wakacje. W przeciwnym razie jest naprawdę wiele lepszych opowieści. Chyba że tak dziwaczny humor Wam odpowiada. Bo mnie jednak opowiastki jakoś specjalnie nie rozweselały. Ot, niektóre były ciekawsze od innych. Niestety, toporna i zbudowana wokół powtarzania wciąż tych samych akcji mechanika skutecznie zabiła mi przyjemność z gameplaya.

Dlatego gołąbki, to dla mnie tylko średniak. Nie mam pojęcia czemu gierka dorobiła się statusu tak kultowej, zważywszy jak badziewną ma oprawę wizualną oraz liczne błędy, które utrudniają przejście (np. ciągle psujące się zapisy gry).

Pełna recenzja na: www.otomeforever.com.

post wyedytowany przez Hina 2019-09-22 19:15:59
22.09.2019 19:08
😍
odpowiedz
Hina
1

Fabuła Code: Realize ~Guardian of Rebirth~ toczy się w punkowym, stylizowanym na XIX wiek świecie, gdzie magia, okultyzm, technologia i nauka występują obok siebie i wpływają w równym stopniu na kierunek historii.

Główną bohaterką opowieści jest Cardia. Dziewczyna, która nie posiada wspomnień starszych niż te sięgające do dwóch lat wstecz, a której ciało wypełnia trucizna rozpuszczająca wszystko, czego bohaterka tylko dotknie.

Sprawy przybierają dramatycznego obrotu, gdy pewnego dnia do jej posiadłości przybywa brytyjska armia. Zanim jednak zdołają zabrać dziewczynę, zostaje ona „wykradziona” przez słynnego, dżentelmena Arsena Lupina, który obiecuje jej rozwiązać problem trucizny.

Jak w każdej grze otome mamy tu możliwość poznania historii kilku postaci i nawiązania z nimi romansu: Impiego Barbicane’a (radosnego inżyniera), Abrahama Van Helsinga (łowce wampirów), Hrabiego Saint-Germaina (tajemniczego szlachcica), Victora Frankensteina (znanego doktora) oraz Arsčne’a Lupina (honorowego złodzieja).

Nie chcę w tym opisie zdradzać zbyt wiele z fabuły, ale to zdecydowanie jedna z najlepszych produkcji od Otomate i Idea Factory. Stąd ze swojej strony polecam!

Pełna recenzja i opis wszystkich postaci dostępny na: www.otomeforever.com

post wyedytowany przez Hina 2019-09-22 19:09:14
22.09.2019 19:07
😍
odpowiedz
Hina
1

„Amnesia: Memories” to jedna z bardziej znanych gier od Otomate, więc chciało by się aż powiedzieć, że klasyki się nie krytykuje, ale coś napisać zawsze warto ;)

Główną bohaterką gry jest bezimienna MC, która zostaje pozbawiona wspomnień wskutek nieszczęśliwego wypadku. W ich odzyskaniu dziewczynie pomaga Orion - istota w rodzaju wróżki/sługi bogów, która umożliwia podróżowanie między alternatywnymi rzeczywistościami i która jest odpowiedzialna za stan bohaterki. Tym sposobem MC może udać się do jednego z nietypowych miejsc: świata Kier, Pik, Trefl, Karo albo Joker i zawalczyć tam o swoje wspomnienia oraz odkryć prawdę.

Tak oto zaczyna się nietypowa historia, gdzie w każdym ze światów przyjdzie nam spotkać tych samych bohaterów, ale nawiązać bliższe relacje z innym z nich. Na dodatek jeśli ktoś w rzeczywistości kier był sympatycznym wyluzowanym osobnikiem – może okazać się całkowitą łajzą w świecie trefl itd. Teoretycznie więc tylko pozornie poruszamy się po tych samych miejscach i rozmawiamy z podobnymi bohaterami. W rzeczywistości otrzymujemy cztery kompletnie odmienne historie, które pięknie spina ukryte zakończenie i opowieść ostatniego z panów.

Shin, Ikki, Toma, Kent i Ukyo to z kolei dostępni love interest i bohaterowie tak nietypowi, że wolę uniknąć w ich wypadku jakichkolwiek spoilerów. Wspomnę jedynie, że każdy spokojnie mógłby reprezentować inne z popularnych zaburzeń osobowości: od prostego nieprzystosowania społecznego, poprzez zachowania narcystyczne, a kończąc na czymś z pogranicza psychopatii.

„Amnesia: Memories” ma zatem to, czego brakuje innym grom otome. Niepokojący, pokręcony klimat rodem jak z „Alicji w Krainie Czarów”, dużo dziwnej symboliki, dramatycznych scen oraz zakończeń, które wcale nie wydają się takimi znowu happy endingami… Ze swojej strony, jak najbardziej polecam!

Pełna recenzja gry i wszystkich wątków postaci dostępna na: www.otomeforever.com

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl