
Co ty pieprzysz. Ostatnio robiłem badania w otwartej przychodni na NFZ, nie prywatnie. Mój ojciec leczony jest onkologicznie ma NFZ, każda wizyta w terminie, żadnych problemów z badaniami, rezonansem. Skąd wy się bierzecie. A ten argument z rakiem też kozak. Jak mówienie że nie będę jadł lodów bo cebula śmierdzi. Rakiem się nie zaraża, wirusem tak. Może nie jest zajadliwy ale jak można ograniczyc zachorowania i uratować chociażby jedna osobę na świecie to warto. Przy okazji grype tez się ograniczy, jeśli ludzie zaczną myśleć o chorobach zakaźnych. Kim jesteście żeby latać po forach i mówić "Eee mało ludzi umiera, fałszywy wirus, jak sto osób umaro to spoko". Śmierć to śmierć i jak mogę oszczędzić jedna osobę to i tak win dla mnie