Gameplay płytki, bardzo krótka i historia niezbyt rozbudowana!
Ale zupełnie nie o to tu chodzi. Planet of Lana to pokaz audio wizualny który wciska w fotel. Niesamowita gra, dzieło sztuki. Polecam
Jestem na tyle stary, że grałem w pierwsze UFO kiedy wyszło i po tylu latach grania w setki, jak nie tysiące gier, nie wiele produkcji robi na mnie wrażenie i nie pamiętam, kiedy darłem mordę do monitora i napier……. piąchą w klawiaturę. A XCom-owi 2 udaje się doprowadzić mnie do takiego stanu.
Super gra, dużo emocji. Po 200h nie mogę przestać o niej myśleć. Gorąco polecam.
Biorąc pod uwagę jak się skończyła dwójka, to raczej będzie to Terror from the deep 2 - no i dobrze. Xcom od zawsze było o obronie ziemi przed ufokami, nie o inwazji ludzi na ich świat. Bo wtedy bronili byśmy jakieś planety przed inwazją tych wstrętnych ludzi :)
Po co tworzyć tak obszerny artykuł, żeby przypomnieć gry które na wstępie autor chce żebyśmy zapomnieli.
Wszystkie "super" innowacje powodują, że zwyczajnie nie chce się grać. Według twórców miało być więcej i lepiej tego co dobre, a jest dokładnie odwrotnie. Mapy są ciasne, i jakoś tak zabudowane, że jeszcze przed rozpoczęciem naszej ery nie ma już miejsca, żeby stawiać nowe miasta Dyplomacja to kpina. Zachowanie AI są co najmniej dziwne - przyjazne mi Niemcy, atakują mnie bez zapowiedzi, choć ich armia jest nieporównywalnie mniejsza i już po kilku turach płaczą po stracie kolejnego miasta. Handel to kolejny absurd. Wcześniej dobra luksusowe wymieniało się jeden do jeden bez problemu, teraz nie ma opcji. Dlaczego po otwarciu panelu miasta od razu nie widać jak są obsadzone heksy naszymi mieszkańcami? To jakiś absurd, że zamiast uprościć interfejs, jakby specjalnie go utrudniono. Myszka śmiga dodatkowe kilometry, żeby zamykać okienka których jest tu sporo. Szpiegostwo, też niespecjalnie wciąga.
Największym jednak zastrzeżeniem jest wprowadzenie nowego sposobu działanie robotników- 3 użycia i znikają. Powoduje to sytuację w której jeżeli nie grasz agresywnie i nie wojujesz cały czas nie masz po prostu co robić. Wybierasz budowanie i "następna tura", wybierasz badania i "następna tura", wybierasz jeszcze kilka nie specjalnie interesujących rzeczy i "następna tura". Gra sama gra. I po 10 następnej turze zastanawiasz się co ciekawego w CIV5 się dzieje.
W w/w Cywilizacji 5 mam nastukanych prawie 600 godzin, a tu nie mogę się zmusić, żeby dojść do końca jednej rozgrywki. O słabej grafice, braku ruin, nie przesuwającej się kamerze podczas nie naszej tury tam gdzie coś się dzieje, dziwnym podbijaniu miast na raty, panelu miejski, budowie dróg nie wspomnę. No i ta cena - chyba na głowę upadli.
Straszny kibel i szkoda kasy. Już lepiej by wydali coś na wzór HoMaM 3 anniversary. Czyli Heroes 3 z nową grafiką, animacją i dźwiękiem, bo póki co „trójka” nie ma sobie równych. To była grywalna giera- nadal jest o niebo lepsza od 4,5 i 6 razem wziętych.
Kukła jest po to żeby wprowadzić trochę życia w szeregi prowadzących program.
Boże jacy wy jesteście przykrzy „high 5 yaeh yaeh ok now let’s go to base and get some hookers” TOTAL NERD jak już po polsku to chu..owo
Jak dla mnie to sytuacja EA jest jak najbardziej zasłużona. Za te lata wypuszczania gier które tak naprawdę były powierzchownym badziewiem nastawionym na zysk. Żadna gra EA nigdy tak naprawdę nie wciągała, bo każdej brakowało tego czegoś. Wypas grafa, super dźwięk i te „innowacje” a grywalność mierna, poniżej oczekiwań.
A za zrujnowanie Władcy Pierścieni tyloma nieudolnymi produkcjami z których żadna nie była choć w najmniejszym stopniu fajna, a już tym bardziej nie oddawała klimatu powinno się ich spalić na stosie. Nie wybaczę im zmasakrowania idealnego scenariusz na MMO jakim był LOTR (Tolkien się w grobie przewraca) i z radością popatrzę jak się załamuję wielka korporacja - gigant na glinianych nogach.