Też przycebuliłem kilka lat temu i sprawdziłem u siebie w launcherze, mam normalnie na koncie.
Jakieś 2 lata temu było ogłoszone, że CMON robi karciankę w uniwersum cybera Afterlife: The Card Game. Do tej pory żadnych wieści, ciekawe czy anulowali i zajęli się tym.
Mam 7 letniego kindla, bateria coraz krócej trzyma, jak przyjdzie kiedyś zmienić to chciałbym czytnik z przyciskami, bo zimą w tramwaju noszę rękawice, ale z tego co widzę to chyba teraz wszystko dotykowe :/
Ze swoją grałem w Overcoocked, ostatnich leveli nie przeszliśmy, nerwy już brały ;) Ale Trine polecam (1 przeszliśmy, teraz gramy w 2), fajne do coopa, miły klimacik, razem łatwiej bo sobie pomagamy. Chociaż zdarza mi się i tu irytować jak kobita nie umie gdzieś wskoczyć :D
Z ciekawości sprawdziłem, na morelach widzę że są jakieś starocie geforce gt7xx za te 200-300zł i podobno nieźle się sprzedają...
Nieźle, rok temu pierwszy raz grałem na lidze metamorph i też wtedy był jakiś rekord popularności, wracam po roku i znów ludzie się rzucili. W sobotę się nie dało grać, co chwilę rozłączało, dziś już jest ok.
Od kilku lat moje lewe ucho też padło, ale nie całkiem, oberwały wyższe częstotliwości, ale ogólna jakość teraz brzmi jak ze starej taśmy. Od tego czasu podobnie się odwracam zdrowym uchem do rozmówcy. Pół biedy jak jest cicho, ale w hałasie (np w tramwaju) ledwo mogę zrozumieć co ktoś do mnie mówi. I ten jednostajny szum, który słyszę jak sobie o nim przypomnę.
W gry głównie gram w single i na głośniach, więc tu problemu nie ma. Zdarza mi się zagrać w sieciową strzelankę na słuchawkach i o ile kroki w gorszej jakości i bez większej precyzji jestem w stanie usłyszeć tą gorszą stroną, tak głosy graczy będących po mojej lewej są dla mnie zazwyczaj nie zrozumiałe.
Pamiętam jak była premiera PS4, widziałem filmik jak w sklepach ludzie prawie się czołgali pod dopiero podnoszoną kratą sklepową, żeby jak najszybciej dobiec do konsoli i do kasy. Gdyby nie zamknięte galerie teraz byłoby to samo.
Aż zainstalowałem, po tym patchu nawet nie trzeba nic kombinować z ustawieniami na win10, od razu zadziałało. Ściągnąłem jeszcze tekstury HD. Zagrałem 3 practice mecze, odwykłem od tak dynamicznej strzelanki, refleks już chyba nie ten, ale przyjemnie póki co, zobaczymy dalej. 20 lat temu przy tej grze przeżyłem prawdziwą euforię.
Też mam 1060, też mam procesor 4 rdzeniowy, też mam 16gb ramu, póki co wszystko co odpalałem to śmiga. Najgorzej, że jak za jakiś czas chcieć zmienić grafikę to procesor też (bo bottleneck), a jak procesor to i płytę główną (bo gniazdo). I nagle pół kompa do wymiany. Ciekawe skąd na to piniążki... ;)
Wszyscy się teraz jarają Doom Eternal, a ja odpaliłem tego klasyka, dopiero pierwszy raz w życiu, a trochę fpsów przeszedłem. Włączyłem i... odbiłem się. Pół biedy z pikselozą, ale archaiczne sterowanie na strzałkach, którego się nie da zmienić? No nie. Po kilku dniach mnie oświeciło, przecież są mody. Gzdoom + lepsze tekstury i teraz jest miód. Jak skończę to pewnie zabiorę się za 2 część. A może w przyszłości jeszcze spróbuję z brutal doomem.
Marzy mi się gra w stylu Commandosów, gdzie gralibyśmy polskim ruchem oporu. Aby misje opierałyby się na prawdziwych wydarzeniach (a tych trochę było, polecam książkę Rozkaz: Trzaskać!), jakiś sabotaż, zamach, uwolnienie kogoś z więzienia, może nawet misja czy dwie w Powstaniu Warszawskim, byłoby w czym wybierać.
Do tego coś w rodzaju opcjonalnego wyższego stopnia trudności, gdzie np premiowane byłoby niezabijanie wrogów, aby ci nie mścili się zabijając cywilów.
Fabularnie gra mogłaby być kontynuowana po wejściu ruskich aby im uprzykrzać życie w ostatnich misjach.
Wiem, że trochę w tym stylu powstaje Partisans 1941 (może będzie dobre), ale chciałbym też taką grę w polskich klimatach.
Przypomniał mi się tekst z Powrotu do przyszłości: "Znowu powiedziałeś ciężko, dlaczego w przyszłości wszystko jest ciężkie, macie problemy z grawitacją?"