3-5-8, Piki, Tysiąc, Scrabble, Superfarmer to dobre gry na sam początek ale po wejściu głębiej w temat nawet nie myślisz o nich bo jest więcej nieporównywalnie lepszych gier. Zagraj na początek w gry typu High Frontier, Twilight Imperium, Robinson Crusoe, Arkham Horror, Wojna o Pierścień, Star Wars Rebelia, Ewolucja Klimat lub te czysto towarzyskie: Tajniacy, Jungle Speed, Koncept, Pokój 25, Dixit, Colt Express, Fasolki, Bang. I Ci którzy jadą po Monopoly nie robią tego z czystej złośliwości tylko z doświadczenia znad planszy. Tak twierdzę po setkach godzin spędzonych nad planszą.Także nie wyskakuj z wybujałym ego. Grając od kilku lat w gry na kompa lub konsole też wyrabiasz sobie opinie na temat gier i wiesz że niektóre są szajsem, tak samo jest z planszówkami.
Harry M masz rację. Monopol może być fajny jak się nie zna innych gier. Tak samo jak fascynujący był swego czasu chińczyk. Teraz na rynku każdego roku wychodzą setki nowych planszówek. Od ciężkich strategii po lekkie tytuły. Jak się chce to można znaleźć multiplayer'owy deatchmach, MOBA, piłkarskiego menażera. Im więcej widziałeś tym jesteś bardziej wybredny. Kiedy sam byłem zielony w planszówki to grałem w Monopol, teraz bym kijem go nie ruszył. Nawet paczka znajomych nie gwarantowałaby świetnej zabawy, bo każdy tylko by się zirytował. Żadnego realnego wpływu na grę, brak końca gry lub opracowanego endgamingu, totalna losowość, brak zróżnicowania graczy, prymitywna mechanika, regrywalność jest ale po co. Monopol był odkryciem w latach 30 XX wieku teraz jest obiektem kpin w świecie planszówek. Z drugiej strony jak Monopoly jest dojną krową to czemu przestać na niej zarabiać. Wypuszczanie tematycznych wydań to świetny sposób na wyłapywanie kolejnych klientów. Były wydania dotyczące poszczególnych miast, superbohaterów, filmów to czemu nie mogą dotyczyć gier. Jakby można byłoby zarobić na papierze toaletowym z Mario to dlaczego miałoby się go nie produkować.