Nie chodzi o to czy światłowód gdzieś dociera czy nie. Artykuł kompletnie bez sensu. W stylu "Jak szybki samochód zmienił moje życie" albo "Jak ostry nóż ułatwił mi prace w kuchni". Po co publiować "artykuł" i wymieniać oczywiste zalety powrzechnych rzeczy. Ludzie, o czym tu sie pisze.
A na marginesie, żeby było śmieszniej, to światłowód nie jest potrzebny do tych wszystkich czynności które wymienił autor. Wystarczy internet kablowy o prędkości 50 - 100 mbps, żeby móc robić te wszystkie czynności na raz.
Następny artykuł: "Jak dysk SSD zmienił moje życie" czy może "Zalety nowej karty graficznej" ?
Rocznik '85 się kłania. Kupowałem CDA w latach 97 - 2002. Wciągające teksty, piękne grafiki, różnorodność treści i ta więź z czytelnikami poprzez Action Redaction. Całość czytało się od deski do deski, z najmniejszymi szczegółami, po kilka razy, zanim wyszedł kolejny numer. Coś wspaniałego. A ten zapach papieru gry się przyniosło świeżą gazetkę z kiosku, a płyta była jeszcze w folii. Parafrazując klasyka - "uwielbiałem zapach CDA o poranku"...
Ahm... No tak. W każdym razie, zawsze darzyłem to czasopismo ogromnym sentymentem za całokształt i nie wiem co tam się później działo bo nie śledziłem CDA regularnie, ale nie oszukujmy się, świat idzie do przodu, czy tego chcemy czy nie i niestety wszystko się rozbija o pieniądze. I bez względu na to czy będzie to przemysł piśmienniczy, filmowy czy gamingowy to korporacje rządzą się surowymi prawami.
Od 2002 z CDA miałem kontakt jedynie przez mojego przyjaciela, który kupuje regularnie to czasopismo od 20 lat i kiedy do niego wpadam to nie omieszkam przejrzeć nowego numeru tego klasyka z piwkiem w ręku. I mimo, iż zauważyłem, że CDA stawało się coraz bardziej jedynie cieniem siebie samego, to zawsze patrzyłem na nie jak na ostatniego strażnika dawnych czasów, z niemałą satysfakcją, że udaje im się trwać w tej trudnej, internetowej rzeczywistości. Z tyłu głowy miałem jednak świadomość, że to tylko kwestia czasu, aż pismo zniknie w wersji papierowej.
Pozdrawiam całą redakcję CDA ,w szczególności Mac Abrę, Mr Jedi, Elda, Allora, Gem.ini, Ghosta i innych których pominąłem. No i oczywiście Smugglera ;)
DZIĘ-KU-JE-MY !
(Byłoby miło gdyby udało się reaktywować pismo w starym dobrym stylu, podobnie jak zrobił to Pixel.)
RDR2 wyjdzie na pc czy tego chcecie czy nie. Kwestia czasu kiedy. Czasy się zmieniły. Potencjał w tej grze jest ogromny, przeskok między konsolami a PC jest tak duży że Rockstar będzie chciało spuścić RDR2 ze smyczy w swoim czasie żeby pokazać pełen potencjał tej gry. Na razie konsolowi gracze muszą się zadowolić tym co oferują konsole. A jeszcze next geny... Nie zapominajmy że Rockstar jak każda firma nie miała by nic przeciwko gdyby ludzie kupowali ich gry po 2 -3 razy.