"musi być coś wyjątkowego"
Przecież jest. Napisano, że problem nie był w samej masturbacji, a w tym, że trwała ona całymi dniami aż powodowała krwawienie. Dla mnie to jest o wiele bardziej drastyczne niż zdzieranie twarzy czy rozcinanie łona, ale to już moje widzimisię - zawsze uważałam horrory psychologiczne od gorszych niż horrory gore.
Według strony PWN nie można odmienić IKEA ale Ikea już tak. Ale jasne, bądźmy świętsi od papieża. 3 komentarze pdi artykułem, wszystkie z wątami, a artykuł jest dobry, zwłaszcza jak na standardy tej strony.
Jeśli mam być szczera - może to tylko moje odczucie, ALE moc obliczeniowa została poświęcona tak... Hm... *Nieznacznym* detalom pewnie dlatego, że gra została wydana też na ps4. Nie mogliby zrobić jakiegoś ogromnego przeskoku między wersjami, bo zajęłoby im to zbyt wiele czasu, więc po prostu poulepszali istniejące modele, a że przeskok między ps4 a 5 jest znaczny, to trochę mocy im zostało na taki realizm. Takie przynajmniej odniosłam wrażenie.
A co do beki - nieprofesjonalne, prawda, ale nie wmówisz mi teraz, że to była w 99% grupa ludzi, którzy chcą tę samą Aloy z 1. części, a margines przyczepiał się tego, że jest "gruba", bo było na odwrót i tu leży problem. Przy zmianie wyglądu Joela nie było takich kontrowersji.
Co jak co, ale audiologi to byłby beznadziejny pomysł. Jak już ktoś napisał, opcja wyboru byłaby okej. Męczy mnie to, że w dzisiejszym świecie wszystko jest w formie audio albo filmiku. Przesłuchanie/obejrzenie tego zajmuje 3 razy więcej czasu niż przeczytanie. Aż mi się przypominają podcasty z Watch Dogs Legion, które były długie jak cholera, i tak trzeba było siedzieć w ekwipunku żeby ich posłuchać, a nie daj Boże się z tego wyszło w połowie, to znowu trzeba było zaczynać od początku. Czytanie się znacznie lepiej sprawdzało.
The Room, The Room! Kupujcie ludzie tą najlepszą grę łamigłówkową. Pierwsza część jest za 1,79, sprawdźcie, serio mówię. W razie czego można zwrócić ;)
Ktoś porównał to do budowania dróg. Na drogi podatki płacą wszyscy mieszkańcy, a jakoś żadna droga nie jest przygotowana na to, żeby nagle 100% mieszkańców danego kraju po niej jeździło. A firma udostępniająca streaming ma ponosić koszta na rzecz ulepszania infrastruktury - stać ich na to i to oni z niego korzystają. Tak jak ludzie z dróg. Jak wynika z tego artykułu, mimo tego, że taki podatek w Korei istnieje i takie firmy muszą go płacić, to go nie płacą. Twórcy filmów też płacą kinom za promowanie ich dzieł.
Właśnie... Na pierwszy rzut oka człowiek myśli sobie "debilizm, Netflix ma płacić za to, że ma branie?" ale potem czytasz artykuł i zaczyna się pojawiać jedno pytanie - kto ma za to płacić? Koreańscy dostawcy internetu? W ogóle dostawcy internetu? Sklepy też muszą płacić za generowanie ruchu, czy to kupując więcej wózków czy stawiając parking - jadąc do sklepu oczekujesz parkingu. Oglądając coś w sieci oczekujesz do tego dostępu, a więcej pieniędzy z tego zarabiają właśnie YouTube czy Netflix, a nie dostawcy sieci, więc powinni się do dostępności sieci dorzucać.
A ja, jako straszna fanka SR i osoba, która pomagała tworzyć polski poradnik do Saints Row 3 jestem pełna nadziei. Jedyne co, to ten przeklęty EGS, ale skądś kasa musiała pójść. Gra nie wygląda bardziej kreskówkowo niż Saints Row 3 czy IV, a już na pewno nie jak Fortnite. Wszystkim się marzył Saints Row 2 2.0, ale jakoś on się kiepsko sprzedawał i większość fanów przyszła wraz z trójką. A komentarz o protagonistce, która miałaby się urwać z Tumblra jest niesamowicie zabawny dla kogoś, kto w Saints Rowa naprawdę grał. Tam można było stworzyć każdą postać. Każdą. Wiele osób robiło "bekowe". Póki co zapowiada się na godne następstwo serii.