Yen to zimna suka zaś Triss to taka do rany przyłóż. Wybrałem jednak Yen, bo ubóstwiam trudne charaktery.
Specjalnie założyłem konto, aby móc powiedzieć, że ty Adamku piszesz głupoty. Elathir natomiast ślicznie podsumował. Porównywanie Skyrima z Wieśkiem mija się z celem, gdyż to jest duża przewaga drugiego nad pierwszym. Sam Morrowind zamiata Skyrima jak chce. Wolałbym porównanie Morrowinda z Wieśkiem, wtedy by było trudniej.