a ja sobie normalnie kupilem na stronie introversion, sciagnalem, a potem dostalem i pudelko, takze od listopada zeszlego roku mam wersje pudelkowa, wiec nie widze co w tym nowego .
maniol87- no pewnie, przeciez lepiej zeby lezeli caly dzien w lozkach i sie powoli rozkladali, nie?
Więcej informacji na temat gry znajdziecie w naszej Encyklopedii. <- tutaj to samo :(
rafaleon - na inteligencje graczy to ani producent ani wydawca poradzic raczej nic nie moga. to juz tylko i wylacznie wina ich rodzicow ;)
wonsz_2 -> nie musze czytac o grze, wlasnie testuje wersje pl wiec dobrze wiem co to za gra ;)
a symulatorem to dla mnie moze byc sh3, il-2, lock-on itp.
z tymi decyzjami taktycznymi to chyba przesada, albo zwyciezasz w misji, wiec wykonujesz co trzeba, albo nie. jak nie, to nie mozesz nastepnej misji wykonac. nie ma zadnego drzewka misji, typu wykonam to misja dwa, nie wykonam to misja 3, jest po prostu 13 misji, ustawionych liniowo i koniec.
tylko co to ma wspolnego z symulatorem?
przeciez to normlana strzelanka, nie powiem bardzo fajna i wciagajaca, ale strzelanka
PIL - jakos watpie zeby juz poszla do tloczni. jak na razie testy pl jeszcze trwaja. jak pisalem, na razie wersji pl, tej ktora ja mam, skonczyc sie nie da, i jakos watpie zeby taka wersje mieli wydac;)
Co do misji pobocznych - mi sie to akurat podoba;) po pierwsze nikt nie kaze ich wykonywac, wiec mozna grac tylko glowne, tylko ze to troche malo misji wychodzi;) a tak mozna gre przechodzic conajmmniej 2 razy, majac za kazdym razem wlasciwie wiekszosc misji innych (polowa to dodatkowe, ktore mozna wykonaywac 1 z 2, druga polowa to glowne - ktore tez sie inaczej troche odbywaja).
Klopoty z teksturami sa niezalezne od grafy, jest to problem ogolny z tego co wiem, i w kazdej wersji.
Z dzwiekami juz gorzej, bo sa czasami problemy ze slychac nie tak jak powinno byc, tzn slysze bmp jakby byl z 10m odemnie, a widze go z 300m na horyzoncie. podobnie z helikopterami, mgla deszcz, b.niska widocznosc, slychac ze leb urywa, a sie nagle okazuje ze lata gdzeis z pol kilometra dalej itp, itd.
PIL - ja caly czas mam nadzieje ze wersja polska ciagle jest jakas tam beta, bo jak na razie np ostatniej misji kampanii skonczyc sie nie daje. no i ciagle jest jeszcze pare bugow w innych misjach.
wydaje mi sie ze czeska wersja jest troche bardziej dopracowana.
a poza tym, jakos nie zauwazylem zbytniej tragedii. raczej mi sie podoba;)
chociaz na wysokich detalach raczej sobie nie pogram, mimo ze mam 6800gt, 2gb ramu, i a64 3500+
jedyne na co mozna narzekac to problemy w multi ze zrywaniem polaczen, ale to z tego co zauwazylem jest niezalezne od wersji, bo mnie wywala z gry rownie czesto jak czechow czy niemcow ;)
buggi - wiesz, jest pewna roznica pomiedzy wymaganym miejscem na dysku po instalacji a tym ile zajmuja pliki instalacyjne
Da real odi - zwrotnosc, ilosc stopni na minute jaka mozesz wyrobic.
a predkosc, to mozna zwrocic uwage, przy kupowaniu np aminucji, ze zalezy od ladunku, jak dokumpujesz cos w magazynach, to ponizej listy towarow masz, jaka bedziesz max wyciagal predkosc.
poza tym max predkosc 13-15 wezlow, nie oznacza, ze przy wietrze 2 wezly bedziesz plynal 13, to sa statki zaglowe nie rakietowe;)
emdok - sorry, ale zanim zaczneisz cos pisac, i to w internecie, to moze sie najpierw doksztalc, wyjdzie ci to tylko na zdrowie.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Beatrycze
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pirs
co do lunety, to rzeczywiscie jest blad, ale to akurat nie zalezalo od spolszczania, tylko walnietej bazy danych w oryginale
a co ci sie w nazwie statku "Okręt" nie podoba? ;) nazwa jak nazwa
Long - u mnie osobiscie akurat z poddawaniem sie przeciwnikow byly problemy, kilku sie poddalo, na poczatku gry, jak plywalem klasa 5, potem juz chyba tylko 1 czy 2, wiec w sumie na 300-350 abordazy mialem moze 5 poddan, i to nawet wtedy jak wybijalem prawie cala zalage i rozwalalem kompletnie ozaglowanie z masztami wlacznie
Da real Odi -> jestes pewien ze gosciu ci siedzi na statku? po doplynieciu do celu, powienien gdzies chodzic po wyspie, albo siedziec w tawernie, roznie to bywa. trzeba go znalezc i pogadac z nim.
T-rex -> ja mam 6800gt i problemow nie mialem, ale moze dlatego ze mam 2gb ramu.
co do siostry, jak juz masz zadanie zdobycia wszytkich kolonii, to jest ok, siostra pokaze sie na koncu dopiero. teraz ci niepotrzebna przeciez;)
emdok - po tym jak piszesz, to jestes pewien ze sa bledy spolszczenia? bo jakos watpie ;)
Diakon - z tego co pamietam, to wystarczy wejsc na statek, powinna byc rozmowa z siostra/bratem i akcja dalej sie potoczy.
opisy co i jak robic, w tych questach to masz w dzienniku pokladowym
lexx666
- wykonuj,wykonuj, w koncu dostaniesz;)
- no ten watek to akurat nie, ale zawsze mozesz wykonywac watki dla ktoregos z krajow
Pitt125 - probowales reinstalowac gre? bo wyglada jakby sie czesc fontow nie zainstalowala w grze (jezeli nie masz w dialogach)
bo to na screenie, to wyglada jak problemy mozliwe problemy ze sterownikami graficznymi
sami2006 - nie wiem o co ci chodzi, ale wedlug mnie, to fabula jest akurat identyczna, w ogolnych zarysach, jak w sea dogs, wiec nie rozumiem zarzutow co do niej.
klimat wedlug mnie jest bardzo fajny, no ale to wszystko jest kwestia gustu.
mi akurat PoC kompletnie nie odpowiadalo.
PaZur76 - gralem dlugo i musze powiedziec ze koncowe wersje ani razu mi sie nie wywalily, wiec nie wydaje mi sie ze stanowi to problem. chociaz rada zeby nie grac na jednym save jest jak najbardziej rozsadna. mi na jedna postac przypadaly ze 4-5 ekranow savy'ow;)
Moze jeszze z ogolnych wrazen, owszem pare rzeczy jest niedopracowanych moim zdaniem, ale coz, moze z czasem to porpawia, a jak nie ,tez sie da zyc, nie ma gry idealnej ;)
t-rex
1. post nr 76
2. przy przejmowaniu kolonii uprzedzali ze nikt nie bedzie cie lubil? uprzedzali. wiec o co chodzi;)
po drugie chyba nie wszyscy, piraci powinni cie lubic ;)
a wracajac do pytania, to chyba sie nie da.
egilson - ten kapitan to akurat tak powinno byc;) jego da sie zabic, tylko trzeba miec duzo zycia (dodane skille) i najlepiej tez ze 2 te do walki wrecz, plus dobra bron itp;)
Mi sie go udalo zabic, gdzies za 20tym razem dopiero. Ale mialem i tak szczescie, bo mi wisialy nie dodane 2 skille, wiec moglem odpowiednie sobie dodac.
A o patchu to nawet do ang wersji chyba nic nie slychac
egilson - Ja akurat spedzilem jakis czas temu sporo czasu nad ta gra testujac ja, wiec wrazen mam troche wiecej;)
Ilosc spotkan na morzu zalezy od ustawien gry, mozna sobie ustawic na malo lub duzo. Mi w pozniejszym okresie gry, nawet przy malych ustawieniach, przeplyniecie pomiedzy 2 bliskimi wyspami zabieralo z 3-4 walki, wiec nie jest to tak malo. Szczegolnie jezeli sie gra piratami, i wszystkie nacje nas atakuja;)
Fabula nie jest zbyt skomplikowana, w sumie taka sama jak w Sea Dogs:
spoiler start
zdradzony ojciec zginal, mija 20 lat, dostajemy mape, znajdujemy skarb i budujemy wolne panstwo piratow, ew plywamy i wykonujemy misje dla jednego lub wiecej z 4 panstw
spoiler stop
Da real Odi
technika - no mi akurat grafika, efekty i fizyka plywania sie bardzo podoba. widoki sa piekne;), plywanie lub walka przy duzej fali, szczegolnei z recznym celowaniem z dzial jest wysmienita.
fabula - jak wyzej
korstarstwo - nie jest to symulator, plywa sie dokaldnie jak w poprzednich czesciach.
generalnie - gra jest wspaniala:) nie porownuje jest do piratow meira, czy port royale i innych tego typu, bo to inny gatunek. W tym gatunku to sa tylko porpzednie czesci (SD i PoC) a z nich ta jest zdecydowanie najlepsza.
Co do tego rosyjskiego tesktu, to niestety, pomimo tego ze gralem te kilkadziesiat godzin to go nie widzialem ani razu, tak to niestety jest z losowymi tekstami. ale jezeli pojawia sie on i w ang wersji, to musi byc jakos dziwnie zakodowany, ze ani w pl ani w eng nikt go nie znalazl.
uki - mowie o tym co mialo wyjsc jako Sea Dogs 2, a potem zmienili tytul na PoC, i wydali chwile po wyjsciu pierwszej czesci filmu. Akcja gry odpowiadala filmowi.
RDX - uwaga co do budynkow: nie sa dla ozdoby, tylko jezeli zdobedziesz jakas kolonie, to bedziesz mogl sobie ja rozbudowac, budujac wlasnie te rozne budynki (bank, kosciol itd).
Ewentualnie, jezeli sie odpali gre z ustawieniami rozbudowanych miast na poczatku do najwyzszego poziomu plus szybki rozwoj, to jest szansa ze w miare szybko komp sam niektore kolonie sam rozbuduje.
Mi jakos chodzenia po wyspach nie brakuje, w Pirates of Carribean nie byl to zbyt dobrze rozwiniety bajer. (Stale mapy, przeciwnicy w tych samych miejscach, ogolnie nuda i rozpacz).
Grafike uwazam akurat za bardzo dobra, bo nie jest zbyt cukierkowa, jak w PoC.
Swoboda to znowu, to samo co bylo w Sea Dogs, czyli mozliwosc grania osobnych kampanii dla kazdej ze stron (4 kraje + piraci).
Po tych kilkudziesieciu godzinach, ktore nad AoP spedzilem, za najwieksza wade uwazam niedokonca zrownowazony handel, jest on w wiekszosci przypadkow nieoplacalny, nie ma czegos takiego jak bylo w SD, ze mozna na poczatku gry bylo swobodnie plywac pomiedzy 2-3 wyspami i zarobic spora kase na handlu. Tutaj roznice w cenach kupno/sprzedaz, nawet jak sie wezmie pod uwage kolonie ktory dany towar eksportuja/importuja sa zbyt male zeby sie to oplacalo. Juz lepiej poplynac i napadnac na pare statkow handlowych i je zlupic, a jeszcze lepiej przejac i sprzedac. Ewentualnie mozna wykonywac misje, ktore momenatami tez maja przesadzone wynagrodzenia. Zebym za przewiezienie jednego czlowieka, na co dostaje 100dni, dostawal rownowartosc statku 5 klasy to jest drobna przesada;)
Ja AoP traktuje raczej jako rozwiniecie Sea Dogs, bo PoC traktuje jako calkowita pomylke, i wypuszczenie czegos w polowie skonczonego, zeby sie podlapac pod kase i popularnosc filmu, a z tego punktu widzenia, gra jest wysmienita.
a to wszytko wina zydow i cyklistow ;)
a i zapomnialem jeszcze o masonach, bo to teraz modne
Mam tylko nadzieję, że wydawca wydaje wersję PL - choć bardzo w to wątpię.
- Dwie gry w pełnej profesjonalnej polskiej wersji językowej, tylko za 49,99zł
to tak btw ;)
ty wez moze lepiej sprawdz swojego kompa. bo u mnie jakos rowniez na gf6800 gra smiga, zadnego spadku fps ani nic takiego. jedyne co przeszkadza to dlugie ladowanie misji, ale coz, mozna to swobodnie przerzyc, tym bardziej ze nie ma czegos takiego jak na przyklad w Halfie 2, ze na jendym poziomi co chwile sie przez 20sek doladowuje mapka.
Firma Laid Back Gaming, założona przez Michaela McCarthy’ego, twórcę Arcanum
ta, nazwanie tego pana tworca Arcanum to spora przesada, jedna z kilkunastu osob wchodzacych w skład zespołu Troika, na liście jest ostatni;), to nie oznacza od razu ze jest tworca. chyba zalozyciele Troiki mieli wieksze na tym polu zaslugi niz on.
Najwiekszy problem z wersja ang jest taki, ze bylo to cos w rodzaju bety;), zaawansowana ale zawsze.
Wersja polska, ktora pewnie za jakis czas sie pokaze bedzie miala juz wiekszosc problemow rozwiazane.
Co do wolnego poruszania sie, to dosyc szybko mozna zdobyc implanty ktore rozwiazuja te sprawe, wiec nie widze problemu;)
Problem z tura walki przeciwnika jest taki, ze czasami sa liczone ruchy wszystkich npc na mapie, jezeli walka jest w miescie, to rzeczywiscie, mozna sie pociac;)
Dzwieki - no w tej wersji ktora ja testuje, akurat jest rozroznienie pomiedzy seria a pojedynczym strzalem;)
Trafilem na jeden taki grajac Demonica, w sumie na dwa, ale jeden byl chyba quest od krasnoludow.
Pierwszy ktorego nie moglem zrobic, to jest ze szlachcem, ktorego ratujemy, a potem trzeba jakiegos medrca znalezc, nie wykonalem, bo mapa przetlumaczona byla dopiero w takiej wersji, ktorej juz nie testowalismy;)
A ten z krasnoludow, to znajduje sie poddziemia w ruinach krasnoludzkich, gdzie rpzy wejsciu stoi krasnolud i mowi cos o hasle itp, tyle ze poniewaz demonica nie ma zadnegokontaktu z miastami krasnoludow itp, wiec nie moglem nic wiecej z tym zrobic.
Drobna uwaga co do questow: nie wiem czemu, ale ja jakos nie mialem problemow z tym questem ze skarbem piratow. Testowalem te gre, i konczylem chyba 5 czy 6 razy, na roznych poziomach, i za kazdym razem dal sie ten quest wykonac bez wiekszych problemow;)
Gra jest b.latwa. Problemy sa do momentu, gdy przy sprzedawaniu kontrabandy uda ci sie zdobyc statki, probujace sie zatrzymac. Od tego momentu nie ma ani problemu z nowymi statkami ani tym bardziej z pieniedzmi.
Mi sie pare razy udalo niedosyc ze zarobic z 70-80k na towarze, to jeszcze sprzedawalem potem 2 zdobyte fregaty ( po ok 200k)
Poza tym, biorac pod uwage, ze gra miala sie nazywac Sea Dogs II, i miala miec o wiele wiecej mozliwosci (wielowatkowosc - przygoda dla Anglikow, Francozow, Hipszanow, Piratow i Holendrow), losowo generowane mapy wysp, wiecej statkow (jest o wiele mniej niz z SD1) itd. itp.
Poza tym, archipelag wyglada jak szachownica (badziew), walki morskie ujda, chociaz w SD1 byly lepsze, walka na ladzie, no powiedzmy. Rozwoj postaci, minimalny.
Co do dlugosci gry, w SD1 gralo sie o wiele dluzej i to w dodatku z sensem, bo questow bylo o wiele wiecej. No i nie bylo tez takich sytuacji, ze najlepszy statek mozna bylo zdobyc plywaja jednym z pierwszych. Zreszta nawet dwodzic nim nie mozna bylo.
Owszem wyglada ciekawie. Niestety, problemem kolejnych UFO nie byl wyglad, tylko coraz gorsza grywalnosc. Mam nadzieje, ze im uda rozwiazac ten problem. No, zreszta z tego co pisza, jest to ich glownym celem;)
Attyla --> jak lubisz centuriona, to radzę ci przy nim zostać. Jest o wiele bardziej zaawansowany. W leionie np nie masz możliwości sterowania wojskiem podczas bitwy. Ustawiasz oddziały i patrzysz jak walczą. A już fakt, że przeważnie w ogóle nie wiesz ile, czego ani gdzie są odziały przeciwnika, to cała walka sprowadza się do zgadywaniki, ile to też oddziałów ma rzeciwnik, i jak mógł je ustawić. Zresztą polecenia jeki przed bitwą możesz wydać swoim oddziałom też nie są oszałamiające: stój krótko i idz, stój średnio i idź, stój długi i idz, idz oraz idz którko i stój, .. oraz biegnij.
Dyplomacja, jest śmiechu warta, jeżeli nie prowokujesz innych "państw" to praktycznie od pewnego momentu prowadzisz wojnę zawsze z dwoma przeciwnikami. Jeżeli wykończasz jednego (zostaje mu jeno miasto), to koleny bez powodu przestaje cię lubić, jedną turę po pokonaniu któregoś z wrogów, kolejny wywołuje wojnę. Sojusze można zawrzeć praktycznie tylko na samym początku. Nieważne jak silny byś był to i tak państwa składające się z 2-3 miast cię zaatakują, nawet jeżeli dasz radę pokonać ich jednym oddziałem.
A fakt, że są chyba tylko trzy czy cztery mapy też nie zachęca.
Ogólnie, mogę powiedzieć, że można pograć, przeszedłem nawet 3 mapy (2 razy rzymianami, raz barbarzyńcami) , ale jest to naprawdę gra nie wymagająca kompletnie żadnego wysiłku umysłowego.
Aha, i nie mogę się zgodzić z twierdzeniem, że Paradox tworzy beznadziejne gry. Tej gry są tylko wydawcą, i moim zdaniem był to wielki błąd.
Alucard --> na pewno nie pożałujesz :). Jak dla mnie jest to jedna z niewielu gier którą by mi się chcaiło 4 razy zaczynać i to w momencie gdy grałem już przeszło 20 godzin każdą postacią. A biorąc pod uwagę, że zwiedziłem dopiero ok 5% ampy, to naprawdę jest jeszcze dużo ciekawych rzeczy przede mną, a tyle już widziałem, i zwiedziłem, i zabiłem :), i.. i... i....
Alucard --> owszem gram, i uważam że gra, jako jedna z niewielu, warta jest swojej ceny. Wspaniała grafika, duży świat, sporo questów dodatkowych (nawet na początku). Co prawda nie doszedłem daleko bo wystartowałem już chyba czwarty raz (problemy ze stworzeniem idealnej klasy postaci, ciągle mi czegoś brakuje w wybranych skillach), ale mimo to wykonałem chyba z 10 questów, nie związanych z główną akcją. Poza tym biorąc pod uwagę wielkość świata i jakość grafiki to ąż cud, żę gra mieści się na jednym CD.
Alucard --> co do pływania to owszem, można pływać i nurkować. A z tego co słyszałem to niestety koni nie można mieć. Jedyne środki transporu to teleportacja w wieżach magów oraz transport pomiędzy miastami za pomocą Silt Striders (takie robaki)
Oczywiście, wszystkiemu winne są gry :), w niemieckiej TV, cały czas mówią, że ten łepek, który ostatnio zabił kilak osób w gimnazjum grał w gry komputerowe (Quake 2 i UT), i zobaczył tam jak systematycznie zabijać, zaplalnował akcję w szkole, jakby to była gra, i gry są złe bo uczą zabijania, znieczulają itd. itp.
Muszę powiedzieć, że gram od 10 roku życia (lub coś około tego) i jakoś nie zauważyłem u siebie chęci wybicia wszystkich wokół mnie. Ponadto uważam, że jeżeli ktoś jest "poważnym" graczem, to raczej wieczorami będzie siedział w domu i grał, a nie włóczył się z jakąś bandą po osiedlu i napadał na staruszki.