Za takie Asasyny to ja mimo wszystko podziekuje :P
Na ich miejsce powstanie inna firma, to oczywiste, ale coraz wiecej (i coraz predzej) odchodzic bedzie od tych DEI standardow. To portfel dyktuje czy te firmy beda wielce tolerancyjne czy nie. Jak pisalem wczesniej, gdyby ISIS stworzylo platforme tworzaca gry, ktore sie sprzedaja inwestorzy Ubi dzwonili by do nich dzien i noc. Woke sie nie sprzedaje - widza to wszyscy golym okiem - i jedyne czego potrzebujemy zeby poczuc wiatr zmian to wlasnie taka olbrzymia wtopa jak ACS.
Wbrew pozorom i mitom o niezachwianych tytanach z Ubisoftu jest to bardzo mozliwe.
Juz po Outlaws - grze o niczym i dla nikogo - inwestorzy dostali kociokwiku: https://www.eurogamer.net/ubisoft-investor-writes-open-letter-to-express-deep-dissatisfaction-with-company-performance
Jezeli ich najwieksza franczyzna, Assassins Creed, wdupi - koniec gry.
I tego nam wszystkim zycze. Swiat bedzie lepszym miejscem bez Ubisoftu.
Ogolnie to bawi mnie ta dezinformacja i - choc nie jestem fanem teorii spiskowych - zastanawiam sie po co to komu. Taka wikipedia zablokowala mozliwosc edycji wpisu o Yasuke kiedy tylko pojawily sie wzmianki o ACS (sic!). Co lepsze, ten artykul powoluje sie na zrodla z Encyclopedia Britannica. Wpis o Yasuke do Encyclopedia Britannica dodal... Thomas Lockley. :D
Dlaczego wszelkie wielkie pisma branzowe, wiadomosci i platformy streamingowe podlapaly temat, ze niby kiedykolwiek istnial czarny samuraj to w dobie czarnych elfow z Wiedzmina nie musze chyba wyjasniac.
A wkleje jeszcze raz i wyjasnie.
To sa bzdury. Thomas Lockley napisal ksiazke fantastyczna, ktora okreslil mianem historycznej. Oparl cala swoja 400 stronnicowa ksiazke na 2 czy 3 zdaniach o Yasuke wlasnie z listow Jezuitow, w ktorych nie ma ani slowa o rezydencji czy wysokim statusie spolecznym tegoz osobnika. Thomas Lockley odpowiedzialny jest tez za praktycznie _cala_, zmieniona historie na wikipedii dotyczaca Yasuke. Zmienial to na przestrzeni 10 lat po to zeby promowac swoja ksiazke.
Na jego nieszczescie, Ubisoft postanowil w ACS nadac Yasuke tytul samuraja kiedy zapytany skad ten pomysl - firma przyznala, ze oparla to na _historycznych_ badaniach Thomasa Lockley'a. No i sie zaczelo.
Lockley przyznal, ze to sciema mowiac, ze wiekszosc tego crapu musial wymyslec z braku jakichkolwiek podan zachowanych z tamtego okresu. Skasowal konta na portalach spolecznosciowych, a sprawa trafila na lamy Japonskiego rzadu. IMO, jeszcze srogo za to beknie jezeli nadal siedzi w Tokyo. Japonscy historycy okreslili to mianem jednych z najbardziej bezczelnych prob zmiany historii kraju.
Yasuke byl nikim. I na pewno nie byl osoba powazna, a juz w szczegolnosci nie byl samurajem.
Pisalem o tym sporo tutaj https://www.gry-online.pl/newsroom/nowy-material-z-ac-shadows-wyciekl-do-sieci-ubisoft-pokazal-wplyw/z82abab
O calym zmyslonym micie jakoby Yasuke mial byc samurajem i bagnie w jakie Ubisoft wdepnal z wszystkimi swoimi klamstwami. Inwestorzy Ubi chcieli glowy CEO po flopie jakim byl totalnie nijaki i zabugowany Outlaws. Istnieje spora szansa, ze ACS bedzie koncem tej firmy.
No i oby tak bylo.
A tu jeszcze garsc dla ciekawskich:
https://x.com/Mangalawyer/status/1812588750465359972
https://japanese-with-naoto.com/2024/07/17/dreamy-history-assassin-1/
https://www.youtube.com/watch?v=ZJLV4kue-0Y
https://9gag.com/gag/awyxqwR
https://icon-era.com/threads/japanese-member-of-the-house-of-councillors-starts-investigation-into-ubisoft-and-thomas-lockley-for-historical-revisionism-and-cultural-invasion.13175/
Tego jest pelno. I na podstawie tej jednej ksiazki, tego jednego autora Ubisoft oparl cale przekonanie, ze Yasuke byl samurajem. Oczywiscie, polityczni aktywisci od razu podchwycili i okrzykneli go samurajem, co nigdy nie mialo miejsca. Yasuke nigdy samurajem nie byl, a cala historia jest zmyslona od podstaw.
No i oczywiscie https://www.youtube.com/watch?v=hRiiCJa1P_o XD
I ostatnie, moj ulubiony cytat.
"Thomas Lockley lied to the entire world and presented his fan fiction as historical fact and edited wikipedia for ten years and tried to hide what he was doing. He blames Assassin's Creed for the 'hate mail' when really he's only mad that he got caught."
"To Yasuke-warrior believers who can't read Japanese. Thomas Lockley wrote a 400+ page fantasy novel out of 15 lines of obscure historical record. Problem is that he presented it as an academic book and many major foreign media & academic believed the fraud."
Jak pisalem. Zrzucanie niecheci do Ubi na rasizm to zwykla ignorancja.
Zabawne, ze cala sytuacja zostala opisana jako jeden z najwiekszych przekretow majacych na celu zmydlic i zmienic historie danego kraju. Opisana w ten sposob przez japonskich historykow.
Wiecej tutaj. Sam Thomas Lockley przyznal sie do sfabrykowania czesci historii zeby zapelnic luki, ktorych bylo sporo. XD
theon, tych 'faktow' nie ma. Wiekszosc jezeli nie wszystkie z nich prowadza do mezczyzny o imieniu Thomas Lockley, ktorzy stworzyl cala jego historie (CALA) na wikipedii w celu autopromocji swojej nedznej ksiazki. Ciekaw jestem tez po kim Yasuke mialby odziedziczyc tytul samuraja wedlug Ciebie? :P
Nie mam zadnych pogladow politycznych. Jestem znienawidzonym przez wszystkich centrysta i nie nienawidze nikogo, ale Ubisoft to jest inna para kaloszy :)
Co do japonczykow i ich milosci do ACS: https://www.youtube.com/watch?v=oQvE2OpuI-Q
Gra przed premiera nie zapowiada sie dobrze. Pre-ordery na nia praktycznie nie istnieja.
https://www.smashjt.com/post/assassin-s-creed-shadows-faces-embarrassing-pre-order-numbers
https://tech4gamers.com/assassins-creed-shadows-low-pre-orders/
A co do rasizmu, homofobii, stereotypow. Masz racje. Mozna by powiedziec, ze danie czarnej postaci supermocy 'szybkie bieganie' i odpalanie hiphopu kiedy tylko wskoczy na ekran monitora jest w cholere rasistowskie, ale to najlatwiejszy argument wiec to pominmy :)
A tu jeszcze wyglad wikipedii przed i po ACS: https://www.reddit.com/r/TwoBestFriendsPlay/comments/1ctu2wa/dude_they_are_out_here_trying_to_edit_yasukes/
Juz pomijam kupowanie botow zeby lajkowac trailery na youtubie, bo to jest typowy poziom Ubi :P
https://itc.ua/en/news/ubisoft-accused-of-using-bots-to-promote-assassin-s-creed-shadows/
O prosze. I jakby na potwierdzenie moich slow, informacja sprzed chwili:
Ubishit scancelowalo swoja wystawe na Tokyo Games Show. Nikt juz tej firmy tam nie chce, a zadzieranie z azjatyckim rynkiem jest tak madre jak szefostwo tej gownofirmy :P Dlaczego mowie o azjatyckim rynku? Bo Ubisoft nie potrafil nawet dobrze odwzorcowac Japonii (pomimo tego, ze ich dyrektor kreatywny powoluje sie na dokladne odwzorowanie historyczne) i pomieszali kulture japonska, z chinska i koreanska XD
Inna sprawa, ze nawet czarna spolecznosc gry burzy sie o to, ze kiedy tylko pojawila sie na ekranie czarna postac Yasuke to soundtrack w feudalnej Japonii zamienil sie w HIPHOP :D
Ta firma juz nie istnieje.
Widze, ze kolega za bardzo nie interesowal sie tematem. Nikomu by czarny samuraj nie przeszkadzal (no, pewnie by wciaz troche przeszkadzal), gdyby nie to, ze Ubisoft od poczatku szlo w zaparte i twierdzilo, ze sa wierni japonskiej historii. Do tego stopnia, ze zaczeto zmieniac wpisy na wikipedii zeby odzwierciedlaly "prawde Ubisoftu". Tam bylo duzo grubych akcji gdzie mowili, ze nie pracuja ze Sweet Baby, a okazalo sie, ze to klamstwo. Gdzie pracownicy Sweet Baby twierdzili, ze Japonczycy nie sa przeciwni nowej odslonie gry, co tez bylo klamstwem.
Sprawa Yasuke dla szarego gracza moze sie wydawac kwestia relatywnie bzdurna, ale w Japonii doszlo to do rzadowego szczebla i Thomas Lockley, klamca i pseudoznawca japonskiej historii (ktory w sumie to wszystko zmyslil!) jest teraz na obserwowanym i moze miec tam srogo przesrane. Nie trzeba rzecz jasna nikomu mowic, ze Yasuke byl nikim i na pewno nie byl zadnym samurajem, a to wszystko to bzdura zmyslona pod Ubisoft.
No i oczywiscie ostatnia akcja, w ktorej Ubi stwierdzilo, ze dobrym pomyslem bedzie isc do New York Times pluc na swoich graczy i opowiadac w jakim to niewdziecznym biznesie pracuja, ze musza uzerac sie z takimi debilami. Ubi juz nie zyje. Mozecie zapomniec o tej firmie. Dlugo juz ta strona nie poreklamuje ich gier :)
Inwestorzy Ubi rzadali glowy CEO od razu po wyjsciu flopa jakim byl Star Wars Outlaws. Gry dla nikogo, o niczym. Po ACS ta firma zniknie z powierzchni ziemi.
Zrzucanie niecheci do Ubisoftu i ich nedznych produktow na rasizm i homofobie to oznaka czystej ignoracji i braku jakiejkolwiek wiedzy w tym temacie.
Wcisniecie do gry spasionego wieloryba, na pewno chorego na tluszczyce, miazdzyce i gro innych chorob i udawanie, ze taka osoba byla by w stanie przebiec wiecej niz 3 metry bez zadyszki emfazujac jej zaimki osobowe i historie zmiany plci - to jest ta cala inkluzywnosc i woke. Nie mylmy pojec, choc wiem, ze pewne srodowiska chcialy by wrzucic to wszystko do jednego wora.
I tak i nie. Jezeli do Twojego ulubionego napoju zaczeto dodawac cos przez co Ci napoj juz nie smakuje to zmieniasz marke i kupujesz inne picko. Rozumiem o co Ci chodzi i zgadzam sie, ale przez taki pryzmat mozna patrzec na kilkanascie firm na rynku - dostatecznie duzych zeby rzeczywiscie rzadzily nimi panowie w krawatach.
Poza ta grupka? _Morze_ mniejszych firm, kilkuosobowych studiow, jednoosobowych projektow, w ktore czesto warto bardziej zagrac niz w kolejna czesc Assassin's Shit. Rynek wartosciowych gier ma sie dobrze, ale nie jest juz to rynek mainstreamowy. Sek w tym, ze mainstream powoli tez sie o tym przekonuje i wydaje mi sie, ze czeka nas kilka wiekszych lub mniejszych zmian.
Najbardziej bawi mnie ta wielka inkluzywnosc. AC od Ubi podobno nie sprzedaje pre-orderow. Concord zdechl. Udzialowcy chca ukrzyzowac CEO Ubisoftu za Star Wars Outlaws itd. Sony, Blizzard, Bungie, Ubi - w dupie maja inkluzywnosc. W dupie. Nie interesuje ich to kto gra w ich gry. Interesuje ich tylko to ilu maja graczy. Jezeli do lask przywrocone by zostalo niewolnictwo Activision jako pierwsze mialo by swoj oddzial pracujacych w lancuchach zniewolonych koderow, takie sa to mile firmy. I powoli okazuje sie, ze spolecznosc, dla ktorej tworzone byly te Concordy itd, nie istnieje, a produkcje, ktore bazuja na silnych, meskich postaciach jak SM2 sprzedaja sie w setkach tysiecy. Jeszcze kilka takich flopow i moze nawet mainstream znow wroci do lask - przynajmniej na tyle na ile bedzie mogl sobie pozwolic.
Wszyscy co marudza - zapomnieliscie jeszcze dodac slowo "nalezy" co drugie zdanie. Mi sie nalezy. Lepsze mi sie nalezy. Czemu nic fajnego, mi sie nalezy. Moze im sie kasa konczy, a mi sie nalezy itd. Prosze natychmiast edytowac posty.
Gra na pewno sprzedaje sie dobrze, sam tez kupiłem. Pozniej probowalem ja oddac i i tu zaczely sie schody. Gra poki co "dziala" ale niektore rozwiązania sa totalnie nie trafione. Drzewko pasywnych umiejętności raz zaskoczy, raz nie. Sa tylko 2 grywalne buildy no i brak endgame. Troche bieda.
Z ogolna trescia sie zgadzam ale brak Disco Elysium na liscie pokazuje, ze gry zostaly wybrane z kosza "akcja" i "wszedzie blyska i grzmi" zamiast przysiasc nad tematem i podumac troche dluzej.
Odpowiedz na pytanie jest dziecinna prosta, to po prostu jedna z gier "wszechczasow" i sporo tytulow bylo, jest i przez dobre pare ladnych lat do niej porownywanych.
Dobra gra - ciezki start. Dodalbym opcje rozbudowanego tutoriala, cos na wzor Overwatch, pozwalajacego potestowac postacie i skille. Gra praktycznie wrzuca Cie na zywca w sam srodek wojny niewiele tlumaczac ale im dalej w las tym bardziej widac jak lopatologicznie prosta jest rozgrywka. Z poczatku odrzuca - pod koniec ciezko sie z niej wyrwac :)
Nie no, ogolnie gra mi sie bardzo podoba i sobie pykam ale poczatek byl ciezki. Szczegolnie skumanie o co chodzi w tych skillach i jak ich dobrze uzywac. Nawet udalo mi sie zabic 1 wroga przed chwila.
Swietna gra, swietna. Na kilka pierwszych gier polecam relanium, bo na czacie leci tyle wyzwisk, ze az glowa mala. Oczywiscie voice chacie, kto by tam sie przejmowal slowem pisanym. Takze jezeli jestes graczem chcacym poznac postacie i nauczyc sie grac to ogolnie przez pierwsze 3, 4 godziny - biada Ci. Ludzie tu nie wybaczaja bledow i jesli cos spieprzysz - a spieprzysz, bo zaczynasz dopiero grac - to zaraz ktos postaci Cie do pionu. Oczywiscie tutoriala (poza ogolnym WSAD/jump/crouch) nie uswiadczysz, a skilli nie poprobujesz.
Ogolem superro.
No i maczmejking tez superro, bo pykasz z ludzmi, ktorzy maja juz staty wysrubowane (nie zeby statystyka killi cokolwiek dawala ale wyobrazcie sobie, ze teamuje Wam pierwsza gre z kims kto zabil juz w grze 1k osob). Again, przesluchajcie co te osoby o Was mysla i off you go! Do grania. Ktore potrwa z 30 sekund, a potem znow posluchacie co inni gracze o Was mysla. Ogolnie gra bardzo na plus szczegolnie z rana, od razu po wstaniu i przed praca, podnosi cisnienie lepiej niz kawa.