Świetna gra do momentu w którym okazuje się, że głównym bohaterem jednak nie będzie Haytham. Nie rozumiem zabiegu w którym możemy wcielić się w najciekawszą postać w całej grze, tylko po to żeby później przerzucić się na irytującego Connora. Od tego momentu cały czas grałam z nadzieją, że będziemy wrócimy do poprzedniej roli.. Szkoda zmarnowania tak dobrej postaci jaką był Haytham :/
spoiler start
A już w ogóle moment w którym go zabijamy jest dla mnie nie do przyjęcia. Po tym nie chciało mi się kończyć całej historii
spoiler stop