Ciekawy tekst choć moim zdaniem mógłby być trochę lepszy. W sumie czepliwy ten Geralt ,a nie zapamiętałem go z wypominania różnych rzeczy innym postaciom i zagrzewania do picia ,poza wiedźmińskim chlaniem :P
IMHO to są 2 niemal identyczne postaci ,różni ich tylko swiat w jakim funkcjonują.
Co tu dużo mówić uniwersum Gothica jest bardzo proste -nie ma w sumie dylematów moralnych kto jest zły bo nie ma złych, są tylko wybrańcy bogów - Bogowie mają wojenkę i nakreślają losy świata.
W Wiedźminie jest odwrotnie, Władcy i spiskowcy używają religii(i pewnych populizmow) jako narzędzie do osiągania własnych celów.
Ani Bezi, ani Geralt nie mają wpływu na to że zostają wplątani w te wszystkie intrygi. Bezi po upadu bariery musiał działać będąc ściganym , Geralt cały czas wyciera sobie gębę neutralnoscią ,ale coś mu nie wychodzi, w efekcie brata się z królami i sypia z czarodziejkami :D Całe czepianie się Bezimiennego o brak refleksji moim zdaniem nieuzasadniony, w sumie on jest typowym Everymanem ,Xardas jest typowym Mędrcem wg Archetypów i Monomitu Campbella.
Jaki jest "tylko prosty wiedźmin" Geralt (oceniając przez pryzmat gier)? Też jest błędnym rycerzem, droga wiedźmina jest płytka... Zemsta na Salamandrze za zabicie gościa którego znał 5minut, ściganie królobójcy które nijak nie jest neutralne, ratowanie przyjaciółki i na koniec wplątywanie się w dziwne zlecenia o których wiadomo ,że są podejrzane.
Moim zdaniem Bezi próbowałby wytłumaczyć wojnę bogów ,słyszałby mhm... i jakąś ciętą ripostę i odwrotnie zabiłeś smoka ,paru czarodziejów,królów... mógłbym Ci o tym co nieco poopowiadać.
Dla mnie oni są jak dwie krople wody : mało mówią, mają cięte riposty, nie udzielają pomocy za darmo (choć u beziego jest to mało widoczne),w swoim brudnym świecie zachowują moralność, no nie da się ich nie lubić :)