GordonFreeman

GordonFreeman ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

09.03.2021 11:55
odpowiedz
1 odpowiedź
GordonFreeman
2

Coś wiadomo, kto wygrał? W sensie są wyniki czy jeszcze nie?

17.06.2020 19:05
odpowiedz
GordonFreeman
2

-No proszę, mamy pierwszego ochotnika! Podejdź do mnie, Tomirze.
Tomir niepewnie podszedł do Grimesa, po czym spojrzał mu bardzo chłodno w oczy. W jego wzroku można było wyczuć jednak nadzieję na uwolnienie się z więzienia.
Ale pewnie zapytacie: „Kim jest Tomir?”. Otóż, Tomir pochodzi z rasy Redgard. Jego rodacy, jak i on sam, są bardzo utalentowanymi wojownikami. Tomir jednak zawsze się spośród nich wyróżniał. Dlaczego? Każda osoba z jego rasy posługiwała się zaklęciami, a najpowszechniejszymi było zaklęcie płomieni i zaklęcie leczące. Używano ich zazwyczaj w walce, gdyż płomienie skutecznie raniły i odstraszały przeciwnika. Zaklęcie leczące, jak sama nazwa wskazuje, służyło do wyleczania rannych wojowników i osadników z ich rasy.
Tomir nigdy jednak nie umiał tymi zaklęciami się posługiwać. Czemu? Tego nikt nie wie. Odbył setki podróży do różnego rodzaju magów, druidów czy lekarzy, ale żaden nie umiał stwierdzić, dlaczego Tomir tak się wyróżnia.
Za odmienność wyrzucono go z wioski, co zmusiło go do tułaczki po Skyrim. Samotność czasem doprowadzała go do szaleństwa, co poskutkowało tym, że odgryzł sobie dłoń z braku pożywienia. Dłoń jednak odzyskał, spotykając druida z pewnego fortu, który za pomocą zaklęć sprawił, że wyrzeźbiona w kamieniu ręka przytwierdziła się do ciała Tomira, który mógł się nią od tamtej pory posługiwać jak zwykłą dłonią.
Wiele lat później został złodziejem. Jeden z jego rabunków nie powiódł się, gdyż został zauważony przez straż. Resztę historii dopowiedzcie sobie sami. Tak Tomir trafił do więzienia.
- Odważny czyn Tomirze, że postanowiłeś wyruszyć w tak niebezpieczną podróż. Jednak, ty jeden to za mało. Ktoś jeszcze?- przemówił Grimes
Rozległo się pełno szeptów. W pewnym momencie z grupy więźniów, wystąpiły dwie osoby.
-Ragit z rasy leśnych elfów, oraz Frand wywodzący się z Bretonów! Podejdźcie, z łaski swojej- powiedział Grimes
Ragit i Frand poznali się dawno temu, podczas Wielkiej Wojny. Ich rasy walczyły ze sobą, powodując chaos w całym Skyrim. Obydwoje należeli do grupy skrytobójców, którzy mieli niepostrzeżenie eliminować siły wroga. W pewnym momencie się spotkali. Zaczęło się od wspólnej walki, jednak w pewnym momencie wpadli do lasu, gdzie odnaleźli opuszczony namiot. Po przeszukaniu go, odnaleźli stronę z dziennika, której treść brzmiała:
„Osiągnąłem swój cel. Leśne elfy i Bretonowie rozpoczęli wojnę. Obaj dowódcy to moje marionetki. Obiecałem im bogactwo za zwycięstwo i podpisanie kontraktu w języku, którego nie rozumieją. Jeżeli wygra którakolwiek ze stron, i tak ich dusze zostaną przeklęte, a armie będą pod moim dowództwem. Skyrim będzie zgubione.”
Dwaj wojownicy doszli do wniosku, że muszą współpracować. Niestety, bitwa przeniosła się w inne miejsce, gdyż leśne elfy zastosowały manewr wymijający. Polegał on na przeniesieniu bitwy w dobrze znane im rejony, gdzie elfy mają przewagę.
Ragit z Frandem nie zwlekali i zaczęli poszukiwania wojsk. Jako, iż Ragit wywodził się z elfiej rasy, Frand wypytywał go o miejsca dobrze znane elfom leśnym, jednak zawsze gdy udawali się w te miejsca, okazywały się one zrujnowane przez wojnę. Ragit w pewnym momencie zaczął płakać, gdyż znalazł ciała swojej żony i syna. Wtedy coś w nim pękło. Stał się poważny i brutalny. Frand już wtedy wiedział, że z tego nie wyniknie nic dobrego.
W końcu odnaleźli wojujące ze sobą armie. Ragit w przypływie gniewu zaczął przeszukiwać namioty obu armii, aby znaleźć dowódców i uśmiercić ich. Udało mu się ich odnaleźć. Ale ich nie zabił. Dlaczego? Okazało się, że bitwa była udawana. Żaden żołnierz nie został martwy, a to wszystko było ukartowane tylko po to, by zainteresować sobą Demony Skyrim. Potężne istoty, z którymi nikt nie mógł się równać. Powodując wojnę, można było odebrać od nich wielką sumę pieniędzy. Wojowników wzięto do niewoli, gdzie wyjawiono im, że dziennik, który znaleźli należał do pewnego druida, specjalizującego się w mrocznej magii. W końcu Demony Skyrim przybyły. Obie armie zmusiły je, aby do końca życia im służyły. Ich zadaniem było straszenie i nękanie bohaterów. Z ich mrocznych ust padało tylko jedno słowo. Bohaterowie niestety go nie usłyszeli, gdyż zagłuszył je krzyk przelatującego orła. Wiedzieli tylko, że słowo to było jakąś nazwą.
Ragit wraz z Frandem zostali zesłani na targ niewolników. Tam dostrzegł ich Grimes Angra.
Grimes z radością popatrzył na dwóch ochotników stojących tuż przed jego nosem.
- Czy ktoś z was, ma choć krztynę chęci i odwagi, by uratować krainę?- spytał Grimes
Nikt mu nie odpowiedział.
-Dobrze, głupie szczury. Ale jeżeli demony rozpoczną atak, to wy jako pierwsi będziecie wołać matkę do pomocy. Ale wtedy nikt wam nie przyjdzie na ratunek – powiedział Grimes, po czym wziął trójkę bohaterów i zamknął drzwi celi.
Angra zaprowadził ich do kapitana Beinarda.
-Kapitanie, tych trzech jest chętnych do wyruszenia do Blackreach. Czy mam im dać uzbrojenie? – spytał Grimes
-Jeszcze nie. Chcę z nimi porozmawiać – odrzekł kapitan
Grimes rozejrzał się po pokoju.
- Oczywiście, kapitanie – po tych słowach z pokoju
Beinard przeleciał wzrokiem po trójce ochotników.
- Chciałbym wam zadać kilka pytań – powiedział
Ragit, Frand i Tomir patrzyli, raz na siebie, raz na Beinarda.
-Czy jesteście świadomi, że wyprawa do Blackreach, będzie długa i niebezpieczna? – spytał kapitan
-Kapitanie, niebezpieczeństwo to moje drugie imię – rzekł Tomir – Poza tym, jest nas trójka. Co może pójść nie tak?
Ragit i Frand uśmiechnęli się. Słowa Tomira dodały im otuchy. Kapitan zaś, cały czas patrzył na nich z niepewnością.
-Kapitanie, zna pan dobrze naszą przeszłość, a zwłaszcza moją i Ragita. Wie pan też, że byliśmy niegdyś wojownikami – powiedział Frand
Ragit z ponurą miną, której prawie nie zmieniał od paru lat, podszedł do kapitana i powiedział:
- Zgadzam się z Frandem. Niegdyś pozbawiono mnie rodziny, teraz ja pozbawię życia każdego, kto stanie mi na drodze. Udamy się tam – powiedział Ragit podniesionym głosem
Beinard podszedł do okna. W pewnym momencie odwrócił się i krzyknął:
-Grimes!
Wtedy Grimes Angra wszedł do pokoju.
-Tak kapitanie? – spytał Grimes
- Daj tym delikwentom uzbrojenie – odrzekł Beinard
Grimes zaprowadził Tomira, Ragita i Franda do zbrojowni.
- Każdemu przypiszę broń, odpowiednią do jego stylu walki – powiedział Angra
I tak oto, Tomir otrzymał miecz, Ragit dostał dwa gladiusy i łuk, a Frand - włócznię.
- Jesteście gotowi! – stwierdził Grimes
Po otrzymaniu uzbrojenia, nasi bohaterowie zostali wyprowadzeni na powietrze. Kiedy zaczęli się oddalać, Grimes za ich plecami krzyknął:
-Powodzenia!
Wojownicy stanęli na małej górce, po czym Frand zapytał:
-No to, co nas czeka?
Banalna odpowiedź brzmiałaby „ból, cierpienie i więcej bólu”, ale naszych bohaterów przepełniała w tej chwili odwaga. Tomir, pierwszy raz od wielu lat, napełniony chęcią walki. Znów chciał poczuć, jak to jest, gdy miecze, topory i strzały świszczą koło ucha. Z uśmiechem powiedział:
-Przyszłość, przyjaciele. Świetlana przyszłość.
Po tych słowach ruszyli w dalszą drogę. Nawet Ragit się uśmiechnął.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl