Ja bym mi mo wszystko grał w wiedźmina trzeciego :) Gra sama w sobie sprawia mi wiele zabawy .
Zawsze lubiłem klimaty średniowieczne , gdzie nie było żadnych samochodów , karabinów.
Oczywiście wisienką do tego jest , że w grze znajdują się różne stwory , które zachowują się jak my ludzie (np.elfy).
A wiedźmina trzeciego wybrał bym do grania bez zapisu , ponieważ mi sprawia radość granie w tak świetną grę , która do tego została stworzona przez Polaków. Czy może być coś lepszego ?
Mimo zaczynia od początku po śmierci fajnie jest "rozgrzać się" na gulach.Bo czemu nie sklepać tyłków kilku gulom ? Ale najpewniej dochodził bym gdzieś bez resetu gry do Velen , gdzie szczerze nigdy nie lubiłem być. Velen wydaje mi się strasznie dziwnie i z przykrością robiłem tam zadania , ale jak każde miejsce w wiedźminie miało swój klimat.
Pewnie mimo tego znaleźli by się ludzie , którzy przeszliby grę bez zapisu.
Ps.Wszystkim co jeszcze nie grali w wiedźmina (1,2 czy 3 ) zachęcam ich do tego , bo warto :) Pozdrawiam Panią od polskiego , z którą miło mi się rozmawia o przygodach Geralta z Rivii :)
No ja bym to najchętniej przeniósł się do Toussaint w grze Wiedźmin 3 :) Czemu ? Są tam piękne widoku , które można podziwiać ze swojej posiadłości.