Witam
Przeszedłem ME Andromeda dopiero za drugim podejściem. Ukończyłem grę na 98% po rozegraniu 118 godzin. Za pierwszym razem gra mnie jakoś odepchnęła i nie zachęciła do dalszej rozgrywki.
Jednak teraz po ukończeniu gry było mi szkoda że to już koniec, gdyż naprawdę milo spędziłem czas zagłębiając się w historię Andromedy tudzież gromady Helejosa.
Gra ma zarówno blaski i cienie z którym się zgadzam z moimi wcześniejszym przedmówcami i nie będę ich tutaj przytaczał, chcę się tylko podzielić swoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami.
więc tak:
Czynniki wpływające na negatywny odbiór gry:
? panująca w okresie produkcji gry moda na tworzenie sandboxów z otwartym światem, która zaszkodziła Andromedzie. Wcześniejsza trylogia zrobiona z zamkniętymi lokacjami i liniowym prowadzeniem gry za to z rozbudowanymi historiami świetnie się sprawdziła.
? konieczność wypełnienia quasi otwartych światów niepotrzebną zawartością typu znajdziek dodatkowymi zadaniami bez ich oznaczania powodowało niepotrzebne przedłużanie gry
? powtarzalność rutyna wrażenie robienia tego samego tj. pogadanka w pkt A Skanowanie dotarcie do pkt B pogadanka koniec zadania. odblokowanie monolitów i oczyszczenie krypt razy 5
? problemy studia Bioware ze zmieniającą się ekipą chyba presja czasu brak doświadczenia itd. co skutkowało niedopracowaniem gry chociażby w aspekcie animacji twarzy szeroko opisanej w sieci,
? przeświadczenie że rozgrywka dzieje się w całej galaktyce Andromeda a nie w jednej gromadzie a tym samym brak różnorodności w rasach oraz wyglądzie flory i fauny którą otrzymaliśmy zwłaszcza fauny
? wysoko postawiona poprzeczka przez cała trylogię skutkowało tym że chcieliśmy wszystkiego więcej i lepszego i dalszych losów Shepa.
? niezbyt dobrze napisane postacie z załogi Tempesta
Czynniki wpływające na pozytywny odbiór gry
? świetna oprawa graficzna
? urozmaicony system walki umożliwiający dynamiczne prowadzenie rozgrywki
? bądź co bądź dobrze napisana historia wątku głównego, w ogóle dobry pomysł
? rozszerzenie całego uniwersum o nową galaktykę ( o nową gromadę) wprowadzające nowe spojrzenie na całe uniwersum. dostaliśmy coś nowego z zachowaniem klimatu poprzedniczek, jak dla mnie nie było zawodu typu „już gdzieś to widziałem”
? fajne małe nawiązania lub odwołania do poprzednich części takich jak zadanie tajemnica rodziny Ryderów, dzienniki Liary T’soni malutkie nawiązanie do Cerberusa, itd.
? fajne przedstawienie tak naprawdę idei stworzenia Inicjatywy tej prawdziwej której na celu było przetrwanie ras drogi mlecznej
? spotkanie rasy która jest cywilizacją typu III w skali Kardaszewa, przedstawienie sfery Dysona itp.
? humor zawarty w dialogach, Drack super
? wolność wyboru, gdy gracz chce zagłębić się w przedstawiony świat to eksploracja, znajdźki i dodatkowe zadania i historie są dla niego.
? rozmaitość świata przedstawiona jak najbardziej spoko na skalę gromady Helejosa.
? dość dobrze zrobione „kalki” z ME3 obejmujące gromadzenie sojuszników przeciw Archnotowi w decydującej bitwie (analogicznie jak w bitwie o ziemię)
Podsumowując, mając na względzie zarówno + jak i - gry stwierdzam, że świetnie się bawiłem i miło spędziłem czas w MEA. Produkcja jest dla mnie swoistym wprowadzeniem, I rozdziałem w budowanej marce jaką jest Andromeda gdyż moment w jakim się zakończyła prosi się aż o stworzenie kolejnej trylogii.
Chciałbym wrócić do Helejosa powiedzmy za 10 lat, gdy Ryder jest w wieku Shepa i zobaczyć jak się rozwinął Helejos:
- czy rasy drogi mlecznej stworzyły już pierwsze miasta, jak rozwija się sojusz z Angarami?
- czy dzięki meridianowi udało się stworzyć technologię pozwalającą na dalszą eksplorację galaktyki Andromedy?
- jak rozwinęli się Kroganie?
- czy dojdzie konfrontacji Jaardanów z ludzkością?
- dlaczego Jaardanowie porzucili helejosa?
- czy uda się dotrzeć do ojczystej plany kettów i ich pokonać?
- co się stało z quariańską arką?
itd. i itp.
Mam nadzieje, że jednak po przeważającym negatywnym odbiorem gry, który był chyba nie słuszny Bioware powróci do rozwijania marki Andromeda która mimo wszystko nie zasłużyła sobie na tyle hejtu.
Pozdrawiam.
Mam nadzieję, że będzie opcja wyboru rzutu kamery. Choćby tak jak było w Skyrim. Gry z perspektywy 3 osoby mają jednak swój klimat. Możliwość obserwowania bohatera w trakcie "akcji" daje to coś, co każdy z Nas interpretuje na swój sposób.
Z tego co widać na gameplayu to Czesiek 2077 daje radę. Trzymam kciuki.
Czekam z niecierpliwością na Wieśka 3, pamiętam jak ktoś wpisał, że W1 to gra Bóg. Z czym z resztą się zgadzam. Najfajniejsze w W1 była fabuła, ta cała zagadka ze śledztwem w wyzimie klasztornej była naprawdę miłym zaskoczeniem, aż czekało się jak potoczy się dalej historia w wyzimie handlowej. Nie była to gra typu pójdź-zabij-przynieś. Mam nadzieje że Wiesiek też zaskoczy fabularnie, grywalnie itd. itp. tak jak ostatnio według mojej skromnej opinii Divinity: Grzech pierwotny. Trzy mam kciuki za nasz produkt.
własnie montuję kompa za 12 tys, specjalnie dla wiedźmina 3, mam nadzieje że się opłaci