Wyszła wersja odświeżona gry poprawiająca pracę światła, tekstury oraz zachowanie niektórych wrogów i mnie znowu zassało. W erze realistycznych shooterów taki "platformer shooter" wygląda odświeżająco. Zamiast skupiać się na fabule/skracaniu po jungli czy sprawdzać cele misji co chwilę w Q2 człowiek po prostu prze do przodu i kombunuje jak efektywnie pokonać różne typy wrogów. Soundtrack z tej gry dalej miażdży. Czasami denerwuje gąbkowatość wrogów, ale to drobne detale. Widać też jak ID kombinowało żeby gra działała w 1997 roku na komputerach o mocy obliczeniowej dzisiejszych pralek (szarobure tekstury, szczątkowe AI, dość wąskie przestrzennie do pokonania).
Po tragicznym protagoniście z Origins, w końcu nie jeden a dwoje fajnych. Bardzo dobry główny wątek fabularny, system wyborów linii dialogowych robi robotę. Jeśli miałbym dać jedną grę z serii osobie która nie grała w żadną część to w ciemno daję Oddysey, bo to najbardziej kompletna część z wieloma dopracowanymi mechanikami i fabułą która ciągnie gracza ładnie do samego końca. Tak, gra jest za wielka, ale nie trzeba robić wszystkiego. Jak lubisz platynować to lepiej znajdź inną grę. AC Oddysey powinno się grać robiąc tylko to na co ma się ochotę pomiędzy wątkiem głównym, a nie traktować jak checklist'ę zadań do zrobienia.
Masz rację co do itemizacji (największa bolączką tej gry na obecnym etapie) i brak endgame. Dziwi mnie jednak ocena 5.0 (wg skali gry online gra poniżej przeciętnej). W końcu mając postać na 80+ lvl musiałeś spędzić w grze 60+ godzin i chyba bawiłeś się nieźle na jakimś etapie.
Największy wady PoE 1 w stosunku do D4 obecnie to brak polskiej wersji językowej, animacje postaci i grafika oraz mało dynamiczna walka i tragiczna obsługa kontrolerów konsol. Trailery PoE pokazują że grafika i animacje będą super, ale walka dalej wygląda dość powolnie. Na spolszczenie nie ma co liczyć, wątpię że przy złożoności tej gry będzie się dało grać sensownie na konsoli. Zapowiada się kolejna niszowa gra dla hardkorowych fanów crpg.
Jest bardzo dobrze na start. Klimat i grafika są genialne. Samo zabijanie daje masę radochy - jest soczyście i dynamicznie. Do mniej więcej 65 poziomu postaci ciężko się oderwać. Masa zadań pobocznych i aktywności. Dobra jak na ten gatunek grafika, animacje i detale świata wręcz niewiarygodne. Sterowanie na kontrolerze też genialne o niebo lepsze niż w PoE które na konsoli było niegrywalne (nie chce się wracać do myszki w D4). Na minus muzyka którą po prostu wyłączyłem i zastąpiłem inną. Po 65 poziomie postaci trochę nie ma co robić. Wyraźnie brakuje wyzwań w endgame (tylko jeden Boss do zabawy nie licząc world bossów). Drzewko skilli też wymaga wielu poprawek (za dużo na prawdę złych umiejętności). Tak czy inaczej jak na start gry usługi jest bardzo bardzo dobrze. Za rok to może być gra na 10/10, ale już teraz da się z D4 wycisnąć 100+ h świetnej zabawy.
Wróciłem do gry w 2023 roku. Dużo poprawione, ale dalej gra odpycha przez żenujące AI. Nie chodzi jednak o to że AI słabe jak w momencie wydania gry. Teraz AI gra na swoich zasadach. Grając na średnim poziomie AI dostaje bonusy, np zbudowanie armii nie obniża poziomu populacji miasta, ogólnie buduje szybciej. Nie mają sensu zabawy w strategię bazującą na szukaniu słabych punktów wroga, bo nie wiadomo czego się spodziewać. Jest to bardziej agresywne niż np w CIV 6, bo CIV6 jest prostszą grą i nie ma tylu mechanik skomplikowanych.
Gram na Series X w lutym 2023.
Muszę przyznać, że w tak dziwną grę nie grałem. Po pierwszym dniu chciałem dać 4/10, ale coś mnie trzymało przy tej grze i po kilku dniach gra mnie zassała totalnie. Daję ostatecznie 9/10, bo mam obawy czy nie skuszę się dać 10/10 po skończeniu gry (jestem gdzieś w połowie fabuły).
Gra dalej ma błędy. Zdarzyło się, że mi auto wyleciało przez jezdnię w dół poza mapę, masa debilnych ragdoll''i z postaciami wiszącymi na klamkach, ścianach. Po wezwaniu auta to potrafi zajechać przez ścianę doszczętnie zniszczone. Kretyńskie AI NPC, policji. Dalej część lokacji wygląda na niedokończone. Są momenty że ta gra to looter shooter i nic więcej (za mało prawdziwych pobocznych nie-generycznych questów). W innych momentach (szczególnie na początku gry), poza głównym wątkiem nie ma co robić albo gra słabo tłumaczy co w zasadzie masz robić poza głównym wątkiem fabularnym.
Kilka elementów interfejsu jest bardzo przekombinowanych, co zniechęca do zabawy. Najgorzej działa przeszukiwanie notatników i notatek. Przez tą wadę śledzenie pobocznych wątków i niuansów świata, wypada tutaj dużo gorzej niż w Wiedźminie.
To co działa to imersja. Po przyzwyczajeniu się do problemów ten świat wciąga okrutnie. Przyjemnie działają też podstawowe mechaniki jak strzelanie, hakowanie i skradanie. Główny wątek fabularny podoba mi się nawet bardziej niż w Wiedźminie 3. Są też momenty kiedy nie mogę się nadziwić jak ta gra wygląda. Nie chodzi o technikalia, a ilość pracy włożony w takie pierdoły jak tekstura tapicerki samochodu, modele broni, czy architekturę. Widać że nie ma w tej grze kopuj-wklej jak np w grach Ubisoftu. Wszystko stworzone praktycznie od sera.
CDPR wprowadził też kilka mechanik unikalnych które działają i widziałbym w innych grach. Są genialne braindance (pomysł na tą minigrę banalny, ale świetnie buduję atmosferę i napięcie). Mieszanka skradania, hakowania bojowego daje świetne efekty i radochę. Zdarzało mi się, że przez godzinę głowiłem się jak rozwiązać problem z dojściem do jakiegoś pomieszczenia, pomimo że mogłem użyć siły, bo świetnie się bawiłem się mieszając hakami. Pewnie nawet dzisiaj odpalę grę żeby sprawdzić nową kombinację.
Sumarycznie CP to genialna gra, która dalej jest zepsuta. Dziwnie to brzmi. Dziwię się, że gra daje aż tyle frajdy pomimo tego jak wiele ma popsutych elementów. Cholernie warto spróbować. Warto na starcie zrezygnować z oczekiwań na następcę Wieśka. CP To looter shooter z dużą ilością dialogów i świetna linią fabularną.
Genialna "filmowa" fabuła kina akcji klasy B. Świetnie to wygląda (szczególnie modele twarzy), dynamiczne, szybkie czyli takie jaka ma być gra z serii Woflenstein. Podeszło mi poczucie humoru. Godny następca New Order.
Brak Krwawego Barona z W3 na liście i już wiem że nie ma sensu czytać dałej. Niejednoznaczna, ciekawa postać z genialną mini historią (chyba najlepszy moment Wieśka).
Pograłem kilka dni. Zaczynając od plusów:
- ciekawy system walki,
- dobra grafika,
- fajna mechanika przejmowania perków cywilizacji,
- sporo ciekawych eventów z wyborami realnie zmieniającymi rozgrywkę które budują klimat tworzenia unikatowej cywilizacji,
- fajny system wyłaniania wygranego w wojnie w stylu gier paradoxu (punkty zwycięstwa w wojnie).
- mechanika gry jako całość ma ogromny potencjał na nowego króla gier tego typu.
Z minusów:
- słabe AI,
- bardzo zły balans gry,
- od pierwszych kilkunastu tur zależy za dużo (wybór pierwszych perków),
- bardzo słaby mid-game gdzie właściwie nie ma co robić (słaba dyplomacja, rozwój religii),
- dziwna skala gry (właściwie to nie jest gra 4x a rozbudowana planszówka w stylu Risk),
- Na dłuższą metę męcząca.
Gra ma ogromny potencjał i wydaje że da się ją załatać odpowiednimi DLC. Podejrzewam że za rok-dwa przy odpowiedniej pracy studia może ściągnąć koronę CIV 6.
No dla mnie Sony nie ma nic. Obie konsole mają podobne gry - głównie trzecioosobowe gry akcji (te mają największe budżety). Sony ma tych kilka gier ekskluzywnych trochę lepiej wykonanych i tyle. Sam mam Xa i jest spoko ale gry dla każdego to są na Steamie po prostu.
Ogólnie dramat z tą nową generacją. Nextgeny są słabo dostępne dlatego na premiery wysokobudżetowych nextgenowych tytułów poczekajmy długo. Po co sprzedawać grę której produkcja kosztowała 200 mln USD dla +/- 2mln odbiorców. Czeka nas pewny 2-3 lata okres przejściowy i grzanie remasterów i gier na starą generację konsol z upgrade na nową generację. Sony będzie pchać stare tytuły na rynek PC. MS będzie walczył o gamepassa na Switcha.
Lekkie rozczarowanie że w top 5 po prostu gry AAA z dużym budżetem i nieco miałkim gameplayem. Liczyłem na większą odwagę. Chyba jednak powinien znaleźć się tu LoL (sam nie gram ale gra która zmieniła branże gier i ciągle świetnie rozwijana), Path of Exile (również wzorowo rozwijany tytuł z myślą o graczach) no i GTA5 czyli gra instytucja.
To nie jest grą a doświadczenia społeczne. Jeśli masz ekipę wyluzowanych ludzi szukających przygód zaproś ich na statek. Gra to zbiór świetnych mechanik:
- żeglowanie,
- walką na morzu,
- szukanie skarbów,
- zbieractwo,
- działania społeczne (granie na instrumentach, picie alkoholu itd).
Wszystko łączy się do kupy w świetny podkład pod przeżywanie z załogą przygód. Kooperacja potrzebna na każdym kroku. Fajne są takie drobiazgi jak gość będący za sterem wołający do gościa przy stole nawigacyjnym czy płynie w dobrym kierunku, inny gość czeka przy kotwicy kiedy ma zatrzymać statek. Jest tego dużo więcej.
Do tego gra ma piękną, relaksującą oprawę (najładniejsze morze w grach komputerowych), i niski próg wejścia bo interfejs jest prosty i przyjemny. Polecam.
Wstyd przyznać ale ogrywam pierwszy raz w 2020 roku na Gamepass. Gra nie zestarzała się, dalej wygląda pięknie. To co jednak mnie urzeka to immersja doprowadzona do granic tego co można zrealizować w dzisiejszych grach. Ta gra to jak czytanie świetnej książki od której nie chcesz się oderwać. Perfekcyjny balans pomiędzy otwartym światem a stylem narracyjnym. Są pewne niedociągnięcia jak system walki czy czasem kulejące animacje ale to drobiazgi. Obok Baldurs Gate 2 oraz Masz Effect 2 najlepsza gra fabularna ever.
Jestem w trakcie gry więc nie wystawiam oceny końcowej jeszcze.
Generalnie wszedłem wyrazić zaniepokojenie oceną 5.5.
Ta gra jest na prawdę dobra.
Z minusów:
- Nie jest to tripelej na pewno, grafika odstaje od dzisiejszych standardów.
- Nieco ciasne momentami lokacje,
- Zdarzający się recykling elementów graficznych (mogła by być bardziej zróżnicowana flora/fauna).
- Cały koncept audio/wizualny - Scifi skrzyżowane z Bioshock daje tą otoczkę tajemniczości i fajnie zwiększa imersję,
- Wciągająca fabuła,
- Dobry balans gry (eksploracja, zadania, walka),
- Świetny dźwięk (muzyka, voice acting).
Najważniejsza zaleta że gra zwyczajnie wciąga. Chce się posuwać fabułę dalej, odkrywać świat. Dla mnie przyjemnym odświeżeniem jest to że gra nie przytłacza milionem mechanik jak dzisiejsze produkcje Open World. Wszystkie dodatki czy nawet walka to dodatek do fabuły i eksploracji świata.
Dostałem w łapy PS3 i ogrywam klasyki. Nie miałem ps3 w latach świetności. Wziąłem Uncharted bo kumpel mówił że flagowy tytuł na tą konsolkę. Sama gra...Grafika bardzo ładna. Cała gra to rodzaj techdemo ps3. Sam gameplay jednak mocno rozczarowuje. Mam wrażenie że gra robiona była w pośpiechu dlatego żeby przedłużyć rozgrywkę zwiększono odporność przeciwników na broń. Ten zabieg czyni jednak rozgrywkę karykayuralną momentami. Schemat rozgrywki wygląda tak - element platformowy, potem strzelanie zza zasłon do tabuna wrogów. To się powtarza kilka razy. Potem cutscenki i znowu ten sam schemat. Gra nudna. Jeśli szukasz klasyków PS3 do ogrania lepiej unikaj tego tytułu w 2020.