Peceta miałem odkąd tylko pamiętam, na studiach laptopa (no takiego prawie gamingowego) - zawsze byłem z nich mega zadowolony, choć nie były to sprzęty z najwyższej półki - ale grać mogłem w zasadzie w te tytuły, które mnie interesowały. Niestety w ostatnich miesiącach kilkuletni już komputer zaczął zwalniać (co jest oczywiste) - zaczęły się zabawy z reinstalacjami systemu, zabawy w rejestrach i inne.
W lutym zakupiłem PS4 Slim 500gb - w mega promocji - za niecałe 900 zł (Tesco Zielona Góra pozdrawiam:)). Głównym powodem był brak czasu na ww. "zabawy" ze szwankującym kompem oraz zbyt wysokim kosztem zakupu nowego PC-a / laptopa. Może i nie da się kupić gier na konsole w takich promocjach jakie widuje się w cyfrowych wyprzedażach, ale w związku z tym, że mam sporą "kupkę wstydu", nie jestem "zmuszony" do kupowania premierowych gier - na razie ogrywam starsze tytuły z początku generacji. Konsola jest mega wygodna - tak jak ktoś już wspominał - wkładam płytę, ew. ściągam z PS Store, czekam i gram. Minęły już czasy, gdy chodziłem po sklepie wypatrując grę, którą mój komp "pociągnie". Dla mnie najważniejszy jest komfort grania, w szczególności gdy obowiązki zawodowe znacząco skróciły dostępny do grania czas.
Oczywiście gdyby fundusze na to zezwalały, w mieszkaniu byłoby i PS4 Pro, i Xbox One X, i Nintendo Switch i PC :)
Podobnie jak Raven11 - nigdy nie udało mi się przejść pierwszej misji, ale... aleeeeee jaka to była gra! Możliwość obserwowania "łańcucha" produkcji sprawiała olbrzymią frajdę. Ach, pamiętam, jak dołączona była do jakiegoś czasopisma...
Śmierć w grach - kwestia kar, debuffów itp. Ale najważniejsze to śmierć w aspekcie imersji gry. Czy jest ona ostateczna, tzn. należy grę wczytać od poprzedniego save (czy może, jak np. w trybie hardcore w Diablo III - śmierć jest ostateczna), czy może śmierć niczego nie zmienia poza lekkim zniszczeniem ekwipunku i utratą złota. Dodatkowo system "unikania" śmierci, jak np. w Guild Wars 2 - możemy zabić przeciwnika, który nas powalił, aby powstać z lekko nadszarpniętym HP. Można też dodać kilka najciekawszych sposobów śmierci w grach.
Oczywiście, że Greta! Greta, która pokazuje przepiękny design, te piękne, tajemnicze wręcz załamania krawędzi obudowy. Jakże seksowne i pociągające.
Mam nadzieję, że tak jak zapowiadają trudniejszą walkę - będzie taką w rzeczywistości. Ktoś jeszcze pamięta trudne walki z AC 1? Potem wystarczyło tylko opanować kontrę, i... z części na część coraz łatwiej. No i system skradania! Wreszcie! Żeby w (no prawie) skradance trzeba było czekać tyle części na taką podstawową rzecz! :P
Divine Divinity? Ja pamiętam:) Jednakże niezbyt długo w to grałem, niestety.
Max Payne 1 - owszem dobry początek.
Ale mi najbardziej przypadł do gustu początek w Gothic:) Odczytany (no prawie) wyrok, kopniak z gratisowym wpadnięciem w Barierę i skok do wody:) Piącha w nos... i witamy w Kolonii:) - tutaj nie tylko nie wiedzieliśmy, gdzie jesteśmy dokładnie, za co, po co oraz kim jesteśmy, a dodatkowo to nigdy do końca nie dowiedzieliśmy się kim, właściwie jesteśmy:P (no może po zabiciu Rhobara II - zostawaliśmy Rhobarem III:P).
Zgodzę się też z początkiem AC III - totalny mindf#ck:P
W Fable 1 grało mi się bardzo fajnie:) Dwójki niestety nie zaliczyłem. Trójka natomiast była grą dość fajną na początku, a powiem nawet, że tak do momentu zostania Królem. Wtedy wszystko się sypnęło. Gra po prostu była zbyt krótka. To chyba główny zarzut.
W Poznaniu przed MM 30 minutowa kolejka? Byłem dzisiaj i na szczęście żadnej nie było:) Wracam z pracy i zabieram się za V Akt!!!
Dawno tak dobrze nie bawiłem się przy oglądaniu Gramy w... :D POZDRAWIAM EKIPĘ GOLa;D
Ja również nie "ufam" grom wcześniej nie sprawdzonym. Lepiej jest sprawdzić, niż potem żałować. Błogosławieni, którzy uwierzyli, a nie widzieli. Jednakże lepiej tego nie stosować w omówionym przypadku:) Pozdrawiam redakcję:)
Film bardzo fajny!! Szkoda, że mój sprzęt tej gry nie pociągnie:/ A co do materiałów, które chciałbym zobaczyć w Waszej następnej porcji recenzji :P to może, jakieś jeziorko (głównie chodzi o grafikę związaną z wodą i refleksami), może jakąś walkę na broń białą, jakiś sklep :P