W poszukiwaniu barwnych wrażeń i wyrazistych kolorów, wybrałabym się do krainy włoskiego odpowiednika św. Mikołaja! W końcu on także posiada czerwoną czapkę i choć jego broda nie jest długa i siwa, to jego wąs równie charakterystyczny, co zarost wigilijnego dobrodzieja :) Zamiast renifera jest oddany Yoshi, który także czasem zabiera nas w podróż między chmurami.. To właśnie znany wszystkim Super Mario, w wersji Odyssey, zapewni coś, czego w tych czasach nie zrobi nawet św. Mikołaj - zabierze nas w podróż dookoła świata, gwarantując kosmiczne wrażenia (i to dosłownie, bo zabierze nas nawet na księżyc!) A zwycięstwo udekoruje pokazem fajerwerków :)