Wszedłem tutaj tylko z jednego powodu, aby zobaczyć czy tylko ja podczas grania odnoszę wrażenie, że to jedna z najbrzydszych gier na XBOX360. Nie myliłem się i widzę, że inni sądzą to samo.
Podczas gry mam wieczne dogrywanie tekstur i irytujące wczytywanie po każdej pauzie lub wyjściu z inwentarza. Przyrównując grafiką to takiego AC:Rogue czy FarCry4 to Shadow of Mordor jest krokiem milowym wstecz i z mojej perspektywy wygląda jak skok autorów na kasę posiadaczy konsol starej generacji. Tak powinien wyglądać ten tytuł na komórkach, a nie na xbox360/ps3.
Pograłem trochę w demo Fify 13 i szczerze, gdyby nie zmieniony interfejs i odskakująca piłka przy podaniach oraz te minigierki w trakcie ładowania to mógłbym powiedzieć, że gram w Fifę 12 :( Te kilka kosmetycznych zmian nie jest warte moim zdaniem 130 zł (PC).
Świat ogromny, mnóstwo lokacji i byłaby to gra przy, której spędziłem tyle godzin co w żadnej innej ale odechciewa mi się grać przez te wszystkie bugi :( Napotykam je na każdym kroku. Głównie wtedy, gdy wejde do jakiejś lokacji i zdobędę jakiś przedmiot przez otrzymaniem na niego questa. Gdy już posiadam przedmiot, a dopiero później wezmę quest na niego to nie da się już go wykonać (np. zdobycie księgi Dzikie Elfy). Co gorsza przedmiot ten ciągle znajduje się w inwentarzu i nie da się go usunąc bo to przedmiot fabularny i o zgrozo zajmuje miejsce i ciężar. To samo jest z postaciami NPC, które nam towarzyszą. Jeśli kogoś zgubimy np. skacząc z urwiska to już go nie znajdziemy. A jestem dopiero w początkowych fazach gry i już nie moge wykonać kilku questów i pozbyć się przedmiotów :(
Mi gra podobała się bardzo. Klimat Bonda idealnie zachowany, grało mi się z przyjemnością. Jedyny minus to długość gry - niestety bardzo krótka. Jak dla mnie ocena bardzo zaniżona. Ja dam 9, gdyż czułem się jak gdybym brał udział w kolejnym filmie o 007 ;)