Najzwyczajniej w świecie fandom DO NIEJ nic nie ma, nawet hardcorowi fani widzą że winę ponoszą scenarzyści i przeklęta Kathleen Kennedy. Rey została zagrana jako tako poprawnie ze strony aktorki. Zrobiła co mogła. To że sama rola jest tragedią i dobranie do niej aktorki jest tragedią - TO inne sprawy. Ale sama aktorka nie miała na to wpływu i zrobiła co mogła (to nie jej wina że nie pasowała do tej roli).
To tak jakby film o Conanie Barbarzyńcy reżyserował Wega a główną rolę powierzono Jackiemu Chanowi. No żeby się zesrali to z tego nic nie będzie.