Zacznę od tego że w grze którą dostałem na gwiazdkę spędziłem do tej pory 36h.
Będąc fanem strategii i zamiłowania Hearts of Iron 4, EU 4, Crusader Kings 3 bardzo czekałem na tą grę jak na powiew świeżości a nigdy nie grałem w pierwszą część tej gry.
Plusy:
- ładna grafika, ciekawie zaprojektowane rozwój dworzan, fajne bitwy.
- zależności w prowincjach które wpływają na ich rozwój i bogactwo państwa.
- rozwój budynków który jest niezbędny do lepszego zarabiania, lepszych jednostek itd. uzależniony od zasobów oraz minerałów które posiadasz lub nie.
- Brak scenariuszy i dowolność w rozwoju swojego państwa wraz z imperium. Śmierć króla skutkuje zerwaniem wszelkich traktatów i sojuszy.
Minusy:
- brak realnych sojuszy które pomagają w trakcie wojen ( możliwość teoretycznie zawarcia paktu obronnego który nie daje gwarancji pomocy sojuszników)
- brak możliwości utworzenia Wasali ( jeśli podczas wojny zapomnisz się i przejmiesz wszystkie prowincje rywala po prostu automatycznie anektujesz państwo). Jeśli masz za dużo prowincji sam nie możesz utworzyć wasali.
- tylko prowincje z namiestnikami dają porządne zarobki dla Państwa.
- brak zróżnicowanych jednostek bojowych w zależności do regionu.
- po 36 h gry uważam że nic nie jest w stanie cie zaskoczyć a gra staje się nudna. Jedyną frajdą jest to że posiadając pół mapy walcząc z drugą połową świata masz duże szanse przegrać wojnę z uwagi na ograniczoną liczbę marszałków co sprawia że gra jest utrudniona.
Bez modów czy jakichś łatek polepszających lub wprowadzających jakieś scenariusze gra do zapomnienia. Na moje oko w obecnej wersji warta jakieś 59 zł a nie 200 zł.
Moja ocena to 5/10