Mnie najbardziej chyba mierzi kompletne olewactwo autorów najnowszych gier fps odnośnie trybu single. Kampanie w grach są żałośnie krótkie a trudność gry jest stopniowana w zasadzie tylko chmarami przeciwników spawnujących po przejściu w trigger, dobija mnie to. Zarówno CoD jak i MoH ale też BF skupia się juz wyłącznie na trybie multiplayer, a single to tylko ot taki dodatek, bo musi być to zrobimy. GNOME ma całkowitą słuszność, tak się składa że jestem ze starszego pokolenia graczy, wychowany jeszcze na 8-bitowcach poźniej AMIGA500 i pierwsze pecety na których odpalało się Duke Nukem 3D, tamte gry choć nieporównywalnie prostsze technicznie dawały nieraz znacznie więcej przyjemności i satysfakcji z grania niż obecne cuda wianki wodotryski, np gra pt. Blood, ktoś pamięta? w tą grę grało się bardzo bardzo długo, wciągała, a satysfakcja z jej ukończenia była ogromna. Nie to co teraz kampania w singlu na 4 godziny gry, żal.
pozdrawiam starych wyjadaczy
dla mnie osobiście ta gra to zupełna dyskwalifikacja, a to dlatego że dzieje się w przyszłości a ja tego klimatu nie znoszę, technologiczne gajerki szmerki i kupa szajsu, oczywiście ameryki nie odkryje jak powiem że nowoczesne gry idą wyłącznie w grafikę i szybkie strzelanie, mapy wielkości kibla w akademiku, perki skille poziomy kupa gówna realizmu za grosz, nie ma już tego klimatu co w pierwszych CODach, ja wiem - pasek energii to też nie realizm, zresztą całkowity realizm w grze to głupota bo nie dałoby sie niemal grać (wyjątek America's Army albo Project Reality Mod w BF2 i może ARMA), ale większe mapy i używanie osłon mogłoby pozwolić na zastosowanie systemu "one shot one kill", kampanie w singlu to śmiech na sali, moja 3 letnia córka już niedługo będzie to przechodziła na Hard w 2 godziny, musiałem sie wyżalić,piona
zgadzam się całkowicie, E2012 ty była najsłabsza odsłona serii, mam nadzieje że w 2013 ten stan zmieni sie na lepsze