Wszystkie choreografie, akrobacje Geralta i ruchy w walce były nagrywane w MoCa przez kaskaderów i grupy rekonstrukcyjne. Można sobie to obejrzeć w materiałach "making of" na YT. Jest cała seria nawet na moim kanale.
Redzi tłumaczyli to w sposób logiczny. Walka miała być rytmiczna (i była) oraz spektakularna (też była). Wybaczcie ale jeżeli ktoś ma problem z tym aby w rytm kliknąć myszą to ja nie rozumiem.
Jak wbiło się wyższy level i dobrze wydało talenty to Geralt w walce kręcił takie młynki, że głowa mała... I chyba było to jeszcze łatwiejsze niż walki w W3. Już pisałem swój komentarz pod innym artykułem i nie będę się powtarzał.
Mam natomiast wrażenie, że wszyscy, którzy narzekają na system walki zakończyli swoją grę zaraz na prologu kiedy Geralt wyprowadzał może z 2 sekwencje ataków ze względu na level postaci i oceniają całą grę przez ten pryzmat.
Trochę nie rozumiem dlaczego tyle osób narzeka na system walki i rozwój postaci.
Grałem w grę na premierę i wiele lat później i cały czas uważam, że oba aspekty się bronią.
System talentów i drzewko było przejrzyste i intuicyjne oraz jak rozwijaliśmy walkę było widać, że Geralt wyprowadza coraz to nowe ataki.
I tu wchodzi system walki. Ja wiem, że klikando, ale jak złapało się już rytm to można było się skupić na tym jak wygląda sama choreografia ataków. Było to reżyserowane i wykonywane przez niesamowitych kaskaderów w MC (odsyłam do materiałów promocyjnych z making of).
Jedyne co kulało i cały czas kuleje to optymalizacja ;/
Ogólnie taki remake jest potrzebny. I na pewno wiele osób będzie niezadowolonych. Dla mnie jeżeli zmienia system walki ale zostawią choreografię - super.
Przepiękna grafika ale z zachowaniem klimatu i konceptu artystycznego postaci - super.
O muzyce nawet nie wspomnę bo Skorupa i Błaszczak skomponowali coś niesamowitego i później Przybyłowicz nie był w stanie przebić tego z całą orkiestrą ;)
Największą zaporą dla remaku będzie nostalgia graczy takich jak ja :)
Ale tu pozostaje jedynie akceptacja zmian, lub powrót do pierwotnej gry :)
W zupełności się zgadza. Dla mnie 1 Wiedźmin jest najlepszą częścią trylogii właśnie poprzez klimat, muzykę, imersyjność.
Muzyce Skorupy i Błaszczaka nie dorównała żadna z następnych ścieżek dźwiękowych.
Co do samego systemu walki, też nie wiem dlaczego tylu graczy wieszało psy. Dla mnie był przyjemny ze względu na to, że jak utrzymało się rytm można było się skupić na akrobacjach samej postaci. A jak zajrzeć do materiałów promocyjnych ile wysiłku grupa kaskaderów włożyła w te animacje to WIELKI SZACUN.
Trzymam kciuki :)
Ostatnio miałem przyjemność widzieć pana Rozenka na zjeździe lektorów w Dźwirzynie w marcu tego roku. Trzymał się całkiem nieźle :)
Jeżeli nic po drodze się nie wydarzyło to na pewno weźmie udział :)