Mogłabym dać jakąś żartobliwą odpowiedź, ale... historia Bodzia z Divinity Original Sin 2 wciąż bardzo we mnie siedzi. Chciałabym spotkać tego biednego psiaka, wyprzytulać go i wygłaskać. Jego obecność na PGA oznaczałaby, że udało mu się przeżyć i uciec. Najlepiej, gdyby biegał po poznańskich halach ze swoją ukochaną. O tak, spotkanie Bodzia pozwoliłoby mi pogodzić się z losem, jaki dali mu twórcy gry.