Nie ma nic, co tak pobudza, jak poranna, gorąca kawa. Sam zapach wkradający się w nozdrza potrafi podnieść opadające powieki. Paliłem papierosa, który w połączeniu z kofeiną stawia zawsze na nogi. Przeglądałem prasę w poszukiwaniu jakichś ciekawych informacji. Strona 10 sprawiła, że wypaliłem w spodniach małą dziurę. Syknąłem z bólu.
Rozłożyłem gazetę na stole, zagłębiając się w artykuł.
"Stany Zjednoczone są okupowane przez bestie z piekielnych otchłani. Walki trwają już od kilku dni wywołując panikę w Ameryce Południowej. Cały świat obawia się, że jest to początek apokalipsy..."
Z początku myślałem, że to głupi żart jakiegoś szmatławca. Jak to mówią "Internet nie kłamie", więc szybko przejrzałem kilka stron. Nie wierzyłem, do póki nie stanąłem, oko w oko ze Strachem.
Zadzwonił budzik, równo o 7:00. "Czas wstawać do szkoły".
Są gusta i guściki prawda? Mnie Drakensang przyciągną np.: bardziej niż DA:O. Po prostu poczułem tej swojski klimat przygody. Nie patrzyłem już na błędy, niedociągnięcia czy też słabe dialogi. Dlatego nie można mówić ogólnie i kogoś obrażać, bo każdy lubi coś innego.
Gra zapowiada się ciekawie. Już mi się podoba. Czuję, że spędzę przy niej wiele godzin:D
Ja także w II nie grałem. A jedynka była świetna, grywalna z klimatem. H&S cud, miód. Ciekaw jestem III odsłony. Czemu klasy postaci złe? Po prostu muszą wprowadzić coś nowego, a to może być na prawdę ciekawe i zdać test.
Moim zdaniem Drakensang, pierwsza jego odsłona jest na prawdę świetna. Klimat jest cudowny, taki jaki chcieli stworzyć twórcy. Świat mnie przyciągnął i to bardzo. Może bredzę, może kogoś obrażę, ale przyciągnął mnie bardziej niż Dragon Age. Co prawda ma kilka niedociągnięć, ale cały system bardzo mi się podoba. Zacieram rączki na część drugą.