Czekam z niecierpliwością, a wymagania wydają się bardzo niskie.
Komentujący, którzy atakują laptopy do gier muszą zrozumieć dwie rzeczy:
1) Niektórzy z racji prowadzonego życia zwyczajnie nie mogą mieć desktopa i są skazani na laptopa, a zwyczajnie też chcą mieć możliwość grania. W przeciwnym razie musieliby całkowicie z gier zrezygnować.
2) Bycie graczem to nie tylko ogrywanie najnowszych tytułów w 4k, na ultra i w 60 (albo i 120 z superduper matrycą) fpsach. Masę osób jest hardkorowymi graczami, potrafi no-life-ić całymi dniami, ale gra w starsze tytuły i gry indie, które mają niskie wymagania. Gier które wyszły do tej pory jest taki ogrom, że normalny człowiek by nie ograł wszystkiego przez długie lata, nawet gdyby nie wychodziło już nic nowego. Albo po prostu mają gdzieś grafikę i nie potrzebują potężnej konfiguracji.
Jeśli masz stabilne miejsce zamieszkania i nigdzie się nie ruszasz, to desktop będzie lepszym wyborem, ale w przeciwnym razie raczej jesteś skazany na lapka.
Dla mnie fabuła świata asasynów zawsze była idiotyczna. Liczyło się tylko skakanie po dachach i turystyka historyczna.
Miejcie też na uwadze, że w bezramkowych telefonach ekran jest niżej, więc i łatwiej sięgnąć górnej belki. Nowy design zrobił dużo dobrego, a ludzie chcący zahamować postęp najchętniej dalej by siedzieli na czarno-białej nokii.
Ale wy zdajecie sobie sprawę, że dzięki tzw. "bezramkowcom" telefon z ekranem 6" może być naprawdę kompaktowy? W tekście proponujecie "małe" telefony poniżej 5" z dwoma ogromnymi pasami startowymi na dole i górze (i mniejszymi po bokach). Sama wielkość ekranu nic nie mówi w dzisiejszych czasach, liczą się jego wymiary.
Np Xiaomi mi9 SE - 6" ekran, wymiary 147.5 x 70.5 x 7.5 mm
S10e - 5.8" ekran, wymiary 142.2 x 69.9 x 7.9 mm
To są bardzo kompaktowe i zręczne smartfony.
Najbardziej czekam na grę Total War: Three Kingdoms. Powodów jest naprawdę cała masa. Zawsze interesowałem się historią, szczególnie dalekiego wschodu, co zaprowadziło mnie zresztą na studia historyczne. Szczególnie zgłębianie historii i kultury Chin oraz sąsiednich krajów jest moją ogromną pasją. Sam okres Trzech Królestw jest mi znany ze źródeł historycznych jak i z filmowych i serialowych adaptacji, które swego czasu namiętnie oglądałem. Czas Trzech Królestw jest dla mnie ogromnych kulturowym fenomenem na skalę światową i wielką przyjemnością byłoby dla mnie zagrać w grę osadzoną właśnie w tych realiach, tym bardziej że są mi one dobrze znane i szczerze je lubię.
A jakby tego było mało, jestem również fanem gier strategicznych, w tym oczywiście Total Warów. Grałem w większość części i zawsze byłem nimi równie mocno zachwycony. Każda rozgrywka jest dla mnie jak gra o tron, gdzie na mapie strategicznej w turach musisz przechytrzyć przeciwników i nie dać sobie wbić noża w plecy. Plus rozbudowa miasta, rekrutowanie wojska, rozwijanie technologii. Do tego świetne walki w czasie rzeczywistym, które dostarczają masę emocji. Idealnie wpasowuje się to w moje gusta.
RT to dalej dla mnie technologia przyszłości. Fajnie że coś takiego jest, ale na razie szału na mnie wielkiego nie robi. :P
Najbardziej wyczekuję gry Imperator: Rome i nakłada się na to kilka czynników. Od dziecka uwielbiałem starożytność i ta pasja zaprowadziła mnie na studia historyczne. Obecnie kończę pisanie pracy magisterskiej na temat ekspansji Republiki Rzymskiej w Azji Mniejszej i epoką tą chciałbym zajmować się też dalej naukowo. Oprócz tego jestem ogromnym fanem grand strategii paradoxu. W Hearts of Iron IV, Europie Universalis IV i Crusader Kings II spędziłem już setki godzin i od dawna wyczekiwałem nowej gry tego typu osadzonej w realiach antycznych, więc Imperator to praktycznie spełnienie moich marzeń.