Z Planescape: Torment spotkałem się w 2001 roku, czyli jakiś czas po premierze. Nie sądziłem, że jakakolwiek gra wciągnie mnie bardziej, niż Diablo 2, Gothic czy Revenant. Przeraził mnie fakt, że zajmowała ona aż 4 nośniki i nie wiedziałem, czy poradzę sobie z nią po ciężkich zmaganiach z The Longest Journey. Udało się i od niemal 16 lat czekam na kolejną część. Torment: Tides of Numenera to nie premiera miesiąca luty 2017. To premiera wielu lat oczekiwań.