FreshMeat

FreshMeat ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

08.02.2010 15:40
FreshMeat
odpowiedz
FreshMeat
12

Po dwuletnim użytkowaniu konsoli (X360) i poprzednim kilkunastoletnim PCeta stwierdzam, że grać można we wszystko na wszystkim. Pytanie brzmi kto co lubi?
Jeśli zaś chodzi o techniczne ograniczenia w osiąganych wynikach (np. pod kątem esportu) to na PCecie po zakupieniu odpowiedniego osprzętu nie ma żadnych ograniczeń, natomiast na konsolach w FPSy i strategie nie osiągnie się najwyższego poziomu sprawności.

Co do przyjemności i wygody gry to jestem pewien, że jest to sprawa indywidualna. Ja grając w FPSy na X360 mam sporo radochy z gry, ale cały czas mam wrażenie jakbym używał koparki do sterowania celownikiem. Choć to wrażenie całkowicie znika jak się wkręcam w fabułę albo teamplay (np. GOW2). W strategię na konsoli grałem raz i uważam, że dla mnie to całkowita porażka (Red Alert), ale pewnie jakbym pograł dłużej i do tego bym się przyzwyczaił. W RPGi i tym podobne nie czuję dużej różnicy, choć momentami łatwiej gra mi się na konsoli, a w innych sytuacjach na kompie.

Dlatego jeśli chodzi o efektywność to PieCe (przy odpowiednim osprzęcie) cały czas będą najlepsze jeśli chodzi o rozgrywkę.

Jako szaraczek bez rzetelnej wiedzy zdecydowanie mam odczucia, że jest wyraźny spadek pozycji CDProjeku na polskim rynku gier (choć cały czas jest to lider). Bez faktów mogę mówić tylko o odczuciach.

03.02.2010 21:09
FreshMeat
odpowiedz
FreshMeat
12

Dobra to na razie nie wychylam się poza ten jeden wątek, żeby się nie narażać na różne tam takie i inne ... możecie mi wytłumaczyć jak dobrzy ludzie, którymi jesteście lub kiedyś choć przez chwilę byliście, czy to normalne, że choć nie mam nic ciekawego do napisania to i tak piszę ... też tak macie? ;)

EDIT: Dziewice to towar przereklamowany i dla tych, którzy się boją krytyki :D ... ważniejsze jest przecież odpowiednie nastawienie do rzeczy wszelakich ... najlepiej identyczne dla obydwu zainteresowanych stron ...

02.02.2010 20:50
FreshMeat
odpowiedz
FreshMeat
12

... a co tu się robi? ...

Tak poza tym to witam, przedstawiam się kulturalnie i pomimo, iż pojawiam się w potencjalnym okresie najazdów trolli to nie mam z nimi nic wspólnego ;)

Dlaczego boję się GOLa? Gdyż dzięki GOLowi wpadłem w kilka nałogów (m.in. America'a Army, NavyField, MUonline) i myślałem, że to przez tylko niego. Przez GOLa perfidnego. Prawda jest jednak inna. Zgubiła mnie pycha i arogancja, że mogę czerpać ze źródła zajebistości i nie być narażonym na jego przedawkowanie i od niego uzależnienie. Myliłem się, bom zwykły śmiertelnik i grzesznik.

Dlatego, gdy ostatnim razem ocknąłem się z innego elektronicznego ciągu stwierdziłem, że GOL niczemu winny nie jest, że on tylko uchyla drzwiczki i pokazuje różne rzeczy ciekawe, interesujące i perspektywy rozszerzające (głównie forum). Do tego odkąd ostatnim czasem zajrzałem na dłużej, jak się okazało jest również wiedz źródłem wybitnym w dziedzinie growatości rozmaitej.

Z tej przyczyny Szanowny GOLu przepraszam Cię uroczyście za obarczanie Cię długotrwałe winą za me problemy własne i na twe łono powracam, w pełni świadom, że znowuż możesz mnie wystawić na próby rozmaite, które umysł mój słaby nadwątlić mogą, jednak teraz wiem, że winny jest mój umysł właśnie, nie Twoja Szanowna Zajebistość!

W ramach początku mojej pokuty wykupiłem półroczny zapas MAYClubu i obiecuję, że jak tylko przyzwyczaję się do chleba i wody, o których przez jakiś czas będę musiał żyć, to abonament przedłużę i na lat parę :D

PS Nie, nie jestem wykupionym przez GOLa klakierem, a graczem skromnym, który walczy z chronicznym uzależnieniem od elektronicznych używek, i który w lekkim stopniu doszedł do ładu ze swoją własną osobą.

23.07.2009 00:57
FreshMeat
👍
odpowiedz
FreshMeat
12

Ahhh AA3... mógłbym się na nowo uzależnić, ale niestety komputera to używam teraz do ogrzewania pokoju (jak jest zimno), a nie do gier tak wymagających jak właśnie AA3.

Brawo WiN za artykuł. Widać, że doświadczenie na FO Ci posłużyło. Naprawdę przyjemnie się czyta.

Kilka myśli. AA3 jak zresztą i poprzedniczka jest grą darmową. I w przeciwieństwie do produktów komercyjnych nie musimy płacić za to żeby się przekonać, czy ta gra nam się podoba, czy nie. To ogromny plus. Przecież nie ma co się bać, że gra nam namiesza w mózgu i zostaniemy mięsem armatnim w armii wujka Sama. Trzeba przecież zieloną kartę mieć ;)
A grę ściągamy. Gramy. I sami możemy zdecydować, czy chcemy przegrywać w życie w tą, czy w inną gierkę.
Co do realizmu to z całym szacunkiem, ale po co nam gry mega realistyczne? W końcu realizm to mamy za oknem, a i tak wolimy spędzać czas przy tym realizmie growym (chyba na dobre forum trafiłem ;) ). Dla mnie jest super jak gra w dużym stopniu stara się odzwierciedlać rzeczywistość (już szczególnie w FPSach historycznych, że tak to nazwę), ale realizm do bólu to chyba jednak przegięcie. Wyobraźcie sobie ile czasu prawdziwy żołnierz spędza na walce, a ile na innych czynnościach. I sama walka też pewnie atrakcyjna zbytnio nie jest (np. jak jesteśmy medykiem).
Niestety w AA3 nie grałem, więc nie wiem jak by mi się spodobała, ale przy poprzedniej części zużyłem ładnych kilka lat i jakbym miał możliwość na pewno bym przynajmniej spróbował.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl