freqxu

freqxu ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

21.06.2023 03:00
freqxu
9
odpowiedz
2 odpowiedzi
freqxu
12
6.5
PC

Jakbym miał tak szczerze ocenić Diablo 4, to będzie to na ten moment 6,5 i choć nie jest to wcale zła ocena, to za jej pozytywność zdecydowanie odpowiada kampania, oprawa audiowizualna i to, że gra została dostarczona w poprawnym stanie - z czym w obecnych czasach jest różnie.

Od samego początku wiedziałem, że gra będzie mocno casualowa względem takiego Path of Exile, ale to co zobaczyłem w endgame to zderzenie ze ścianą, której się nie spodziewałem. Gra ma naprawdę wiele różnych bolączek i wydaje mi się, że w Blizzardzie nie do końca wiedzieli czym ta gra ma tak naprawdę być. Ani to pełnoprawne ARPG, ani MMO. Nie podoba mi się ten koncept. Tym bardziej, że gry MMO zawierają z reguły globalny czat, sensowne wymiany przedmiotów między graczami i inne mechaniki, a tego wszystkiego w Diablo brakuje.

Największą bolączką dla mnie jest level scaling, bo w grze nie czuć żadnego progresu. Duży recykling przeciwników i lokacji, choć gra oferuje różne biomy, to jednak wszędzie czułem się mniej więcej tak samo. Po osiągnięciu 70 poziomu gra zmienia się w jedno wielkie grindowanie, którego jedynym celem jest chyba tylko robienie większych cyferek przy zadawaniu obrażeń. Na początku umiejętności zmieniają styl gry, ale zabawa szybko się kończy, bo w pewnym momencie budowanie buildu polega na zdobyciu punktu, który wydamy na to, aby mieć 3% więcej szans na trafienie krytyczne. Brak tu jakichś większych synergii, a na wyższych poziomach trzeba mieć też szczęście do wypadających przedmiotów. Po 30 godzinach gry zacząłem się czuć tak, jakby była to pętla rozgrywki polegająca na naciskaniu tej samej kombinacji przycisków i wykonywaniu tych samych czynności i już wtedy miałem obawy nad tym czy na pewno chcę w to grać.

Kampania była naprawdę fajna, choć każdy jej akt polegał mniej więcej na tym samym. Historia była dobrze opowiedziana, miała swoje gorsze i lepsze momenty. Trochę żałuję, że pod tym względem rozgrywka była liniowa, bo jednak przyjemnie byłoby móc wybrać stronę, po której stałby nasz protagonista. Cutscenki, które towarzyszą nam kilkukrotnie przez grę, to majstersztyk, choć zdecydowanie było ich za mało względem tych na silniku gry, które często przewijałem. Momentami klimat wylewał się z ekranu oraz słuchawek i według mnie to najlepszy aspekt tej odsłony.

Osobiście uważam, że Path of Exile jest dużo lepszą grą. Nie mówię tego przez pryzmat ilości contentu, ale zastosowanych mechanik, które są dużo bardziej angażujące i immersyjne. Zdaję sobie sprawę z tego, że Diablo 4 jest nowym tworem i nie można jej tak łatwo porównywać do Path of Exile, które zostało napchane contentem przez ostatnich 10 lat, ale granie w Diablo 4 przypomina mi półprodukt mobilny, który nie wynagradza gracza za poświęcony czas, a 10 lat konkurencji to wystarczająco duży okres, żeby wyciągnąć pewne wnioski. Najprawdopodobniej sprzedam swoje konto, bo o ile sezony na pewno wprowadzą pewne zmiany, to wątpliwym jest to, że przebudują kompletnie rdzeń rozgrywki i podejrzewam, że Diablo zawsze będzie takim mieszańcem MMO i ARPG.

Generalizując - gra została wydana, żeby przyciągnąć jak najwięcej graczy spoza gatunku ARPG, aby mogli jej doświadczyć i w tym aspekcie Blizzard odniósł duży sukces. Dużo mniejszy już zaś w przypadku graczy, którzy zostaną z tą grą na dłużej - czyli hardcorów, którzy już zacierają ręce na Path of Exile 2.

04.03.2023 18:29
freqxu
1
freqxu
12

No koleś jest trollem. I to jeszcze zatraconym w sobie hipokrytą, bo na minutę przed dodaniem kolejnego idiotycznego komentarza pod Twoją opinią, dodał inny o treści "Jak cię boli moja ocena tej gry to twój problem ja ją oceniłem na 5/10 i nie zmienię zdania". Nigdy nie zrozumiem tego jak można tracić tyle czasu na to, żeby szukać atencji w internecie zamiast skupić się na tym, żeby chociaż spróbować wyjść z ciemnogrodu.

26.02.2023 23:06
freqxu
freqxu
12

Biorąc pod uwagę to, że brzoskwinka piecze Cię na tyle mocno, to:

A) nie stać Cię na grę, która kosztuje 200 PLN i przez pryzmat wydarzeń politycznych ją szkalujesz;
B) nie stać Cię na grę, która kosztuje 4 PLN w GamePassie i przez pryzmat wydarzeń politycznych ją szkalujesz;
C) jesteś po prostu idiotą, żałosnym ludzkim bytem, który ma na tyle dużą potrzebę atencji, że swoją małostkowością próbujesz nakłonić innych - o równie niskim poziomie dedukcji - do tego, żeby razem z Tobą szkalowali naprawdę świetną grę.

Pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy, mały człowieczku, ale ta gra ma od groma sentencji, które jasno i klarownie mówią o tym, że wojna nikomu nie służy, a jedynie przynosi tysiące ofiar. Fakt, że gra została zapowiedziana w 2018 roku, kiedy nie było wojny, pewnie i tak niczego nie zmienia, nie? Naucz się koleś odróżniać świat rzeczywisty od realnego. W grę pewnie nawet nie zagrałeś i biadolisz na temat tego jak słaba ona jest. Już dawno nie spotkałem się z równie budzącym litość umysłem jak Twój. Życzę powodzenia w dorosłym życiu.

Współczuję rodzicom. Lub też ich braku. Widać, że nie zostałeś nauczony podstawowych zasad funkcjonowania w społeczeństwie. Znajdź sobie kolegów, poczytaj w internecie na temat netykiety i savoir-vivre'u. I przestań pisać po 10 postów pod każdym tematem, bo robiąc to - dajesz tylko przykład temu jak głupim człowieczkiem jesteś.

post wyedytowany przez freqxu 2023-02-26 23:08:39
25.02.2023 01:57
freqxu
odpowiedz
1 odpowiedź
freqxu
12
9.0
PC

Lolek4321: czy coś się zmieniło w kontekście twojej opinii co do tej gry? Jest już prawie 2:00 w nocy i nadal nie ma tutaj twojej kolejnej idiotycznej opinii, która nikogo nie obchodzi, a z tego co widzę, to brzoskwinka piecze cię na tyle mocno, że codziennie musisz zamanifestować nam tutaj swoją małostkowość i głupotę. że też Ci nie wstyd publicznie się wypowiadać, serio.

A odjeżdżając od offtopa - gra jest naprawdę mega. Bardzo dobrze się przy niej bawię i cieszę się, że w końcu dostaliśmy na premierę tytuł AAA, który jest dopracowany, a nie tak jak się porobiło w branży - wersję beta. Soundtrack gry jest świetny.

23.02.2023 14:53
freqxu
1
freqxu
12

Lolek4312:
Najpierw piszesz, że Hogwarts Legacy, to "fatalna gra, która Cię rozczarowała i że jej nie polecasz", żeby po 8 minutach napisać, że "gra się miodnie". Jedi Fallen Order "rozczarowuje w wielu aspektach". Metro Exodus też mocno zawiodło. Red Dead Redemption 2 tylko "na plus" względem Hogwarts Legacy. "Fanem Residentów nie jestem". "Company of Heroes rewelacyjną strategią nie było". "Atomic Heart to kolejna fatalna gra, bo od rosyjskiego studia" i "mam prośbę do GoL o usunięcie karty tej gry" wraz z "powinno być Wam wstyd, że w to gracie".

Tobie powinno być przede wszystkim wstyd za to, że publicznie wykazujesz się historycznie wysoką potrzebą atencji, połączonej wraz z niekoniecznie wysoką dedukcją. Przestań się udzielać na forum, bo nikogo nie obchodzi Twoje zdanie. I dorośnij do życia w prawdziwym, dorosłym świecie, w którym dojrzały człowiek potrafi oddzielić politykę od kultury.

post wyedytowany przez Admina 2023-02-23 15:05:30
28.11.2022 18:37
freqxu
1
odpowiedz
1 odpowiedź
freqxu
12

Ta gra jest naprawdę największym ściekiem w jaki przyszło mi grać w ciągu 26 lat swojego życia. I nie mówię tego przez pryzmat bycia słabym, bo jest dokładnie na odwrót.

Wielce chwalony przez EA antycheat okazał się być zwykłym gównem, który nie dość, że spowodował gigantyczne problemy, to doprowadził do rozwoju płatnych cheatów do takiego stopnia, że nie musisz już nawet nic klikać na klawiaturze, bo bot gra sam za Ciebie na poziomie Ultimate, z którym szanse mają jedynie najlepsi gracze na świecie. W dodatku bez problemu w oprogramowaniu możesz zmienić workrate swojego zespołu - więc jeśli przegrywasz, to zmieniasz na ofensywę, a jeśli wygrywasz, to na defensywę.

Grasz mecz Draft? I w dodatku wygrywasz? Fajnie, ale jeśli trafi Ci się przeciwnik z cheatem, to tracisz swoje FIFA Points/Coinsy, bo tego typu oprogramowanie ma możliwość wyrzucenia Cię z meczu. Wtedy nawet przy prowadzeniu 2:0 mecz kończy się dla Ciebie porażką. Nikt nie zwróci Ci za to ani pieniędzy, ani coinsów. Po prostu pogódź się z tym, że w tym trybie 90% osób, to cheaterzy i jedynym rozwiązaniem jest zakup płatnego cheata, który pozwoli Ci obejść takiego disconnecta. Wtedy zamiast porażki mecz zostaje całkowicie anulowany.

Automatyczne precyzyjne strzały, pełne zgranie pomimo różnych nacji i pozycji, czy też 5 gwiazdkowe sztuczki i słabsza noga na każdym zawodniku (w tym bramkarzu, który potrafi robić elastico i cyka Twoją obronę? To też nie problem, bo możesz sobie to bez problemu uruchomić. Podobnie jak tryb Squad Battles, w którym strzałkami na klawiaturze wybierasz jedynie bramkę, do której ma się teleportować piłka, a później zawieszasz ją w powietrzu, uruchamiasz bypass ALT+TAB i możesz do końca meczu zająć się czymś innym.

Skrypty, które pozwalają na automatyczne kupowanie/sprzedawanie zawodników, czy też robienie WBS są kolejną rzeczą, z którą nikt sobie nie potrafi poradzić. Ale spróbuj kupić sobie coinsy na Allegro czy innym portalu, to nie minie kilka godzin i dostaniesz bana.

Dodatki w postaci momentów czy wyzwań budowania składów są często zabugowane i nie można ich skończyć, bo kończy się to tym, że gra wyrzuca Cię do menu głównego i w takiej sytuacji należy czekać na poprawki.

Wypuszczanie zabugowanych paczek, w których zamiast normalnych zawodników można było trafić najdroższe karty, co już na samym wstępie zdewastowało kompletnie rynek. Gracze mieli ponoć z tego tytułu dostać rekompensatę. W postaci słowa "przepraszamy".

W związku z MŚ2022 w grze dodali specjalne zadania polegające na zdobywaniu tokenów na zasadzie szybkich meczy do złotego gola. Taki mecz rozgrywa się w ciągu maksymalnie 2 minut, czasami nawet krócej. W grze nigdzie nie ma informacji o tym, że możesz zagrać maksymalnie 15 meczy na godzinę lub 75 na cały dzień. Przekroczysz ten limit? Dostajesz softbana i nie możesz grać dalej, pogódź się z tym, że dostajesz bana za to, że po prostu grasz w grę.

Zaraz będzie trzeci miesiąc od premiery gry, a po dziś dzień nie naprawili najprostszych błędów, takich jak to, że nie możesz wykonać szybkiego rzutu wolnego, bo zawodnicy wykopują piłkę i często gęsto wznowienie gry zajmuje nawet do 2-3 minut w grze.

Poruszanie któregokolwiek z powyższych tematów na łamach forum EA kończy się usunięciem Twojego wątku/posta i ostrzeżeniem od moderatora o tym, że Twoje konto może zostać zablokowane, jeśli dalej będziesz "prowokować innych graczy do kłótni czy też rozmawiać o rzeczach, które są zakazane w umowie użytkownika".

Grałem w każdą wydaną FIFĘ od 2012 roku i jeszcze nigdy nikt mi tak nie napluł w ryj jak EA w tym roku. Ostatni raz w życiu zdecydowałem się na zakup jakiejkolwiek gry od EA. Przestałem piracić gry jak udało mi się wygrać PS4 i zdarzało mi się ściągnąć jakąś gierkę tylko po to, żeby zobaczyć czy warto ją kupić, ale przez pryzmat doznań z supportem EA - wrócę do korzeni.

Jeśli ktoś z Was byłby zainteresowany cheatami (bo uważam, że w tę grę naprawdę nie ma sensu grać bez nich), to znajomy od premiery jedzie na cheacie, który nazywa się Omegaberg i można go łatwo wyszukać w necie.

post wyedytowany przez freqxu 2022-11-28 18:38:07
30.09.2022 19:30
freqxu
odpowiedz
1 odpowiedź
freqxu
12

YouTubem nie ma co się sugerować. Wystarczy spojrzeć na 23% pozytywnych recenzji z 2000 napisanych w ciągu 19h. Większość ludzi nie może uruchomić gry, antycheat zżera 35% CPU. Na forach FIFY i reddicie jest wysyp jadu w stronę EA, bo ludzie z lepszymi konfiguracjami mają dropy do 10-20 FPS. I owszem, zdarzają się osoby, które nie mają żadnych problemów (np. mój kolega z Ryzenem 5 3600 i GTX 1060) ale to wcale nie oznacza braku problemu i kompletnie nie rozumiem rozumowania, że skoro mnie działa, to innym też. EA w tym roku dało dupy i wylew hejtu w ich stronę jest jak najbardziej słuszny.

30.09.2022 02:21
freqxu
👎
odpowiedz
2 odpowiedzi
freqxu
12
1.0
PC

13% pozytywnych recenzji na Steamie... To jest dosłownie najgorsza gra z jaką kiedykolwiek przyszło mi się mierzyć w ciągu 25 lat swojego życia. Począwszy od uruchomienia gry, na co poświęciłem ponad 2h szukania na forach solucji dla problemów z tym dramatycznym antycheatem - bo po co zrobić jakąś podstronę z problemami technicznymi, bądź przydatnymi informacjami dla graczy - przez problemy z Originem, a na samym końcu smakując tego jak słaby port został zafundowany graczom PC. To jest dosłownie kpina i jawne plucie w twarz przez EA.

Moja maszyna odpala Red Dead Redemption 2 w 1440p na >60FPS, CP2077 na ultra w HD z RT i DLSS. FIFA 23 nie radzi sobie nawet na najniższych możliwych ustawieniach w rozdzielczości 1280x720, a wynik mierzony oprogramowaniem wskazał na średnie 13FPS podczas rozgrywki. Tak się nie da grać, wydanie gry w takim stanie wykracza poza moje rozumienie. Nie myślcie, że jestem jedyny - podczas konieczności szukania solucji do uruchomienia gry przewertowałem prawie całego reddita - inni ludzie z jeszcze lepszym sprzętem mają dokładnie to samo.

Nigdy jakoś specjalnie nie plułem na serię FIFA, choć trwałem przy niej wiernie od 12-tej części, ale ten rok, ta edycja i CHORE ceny na poziomie 300-400 złotych za zwykłe CTRL+C->CTRL+V skutecznie mi uświadomiły, że skończyła się już pewna era i choć już zdarzyło mi się w przeszłości powiedzieć, że nie kupię nigdy więcej gry z tej serii, tak jestem tego teraz już pewien w 100%. Naprawdę, jeszcze nigdy się tak nie rozczarowałem na jakiejkolwiek grze.

Szczere współczucia dla osób, które kupiły wersję Ultimate za JEDYNE 400 ZŁOTYCH, dostając od EA obiecanki w postaci możliwości wcześniejszej rozgrywki, która nie była możliwa przez wadliwy antycheat i brak supportu ze strony EA.

post wyedytowany przez freqxu 2022-09-30 02:22:02
24.04.2021 03:29
freqxu
odpowiedz
8 odpowiedzi
freqxu
12
9.0
PC

Ależ Wy wszyscy, oceniający na 0-1 jesteście żałośni. Gardzę Wami, bo o ile boli Was tak samo jak i mnie polityka Capcomu ws. polonizacji, to ocenienie gry przez pryzmat bycia nieukiem, który nie rozumie języka obcego na poziomie podstawowym jest już po prostu poniżej pasa. Jesteście typowymi cebulakami, ten kraj nie zasługuje na nic więcej, a Wy jesteście jedynie tego potwierdzeniem. Już po prostu nie wiem czy jest to kwestia Waszych niskich ambicji, braku zaangażowania do samorozwoju, czy tego, że zamiast na angielski lepiej było iść na wagary na jakiegoś browara.

Gdyby jeszcze Wasza krytyka była na poziomie, to pal licho, ale wygląda to tak jakbyście byli rozjuszonymi nastolatkami, które poszły do Żabki i okazało się, że nie ma w niej lodów Ekipy, więc cała Żabka posysa drągala. Gardzę Wami, nie nazywajcie się graczami, bo jesteście jedynie pomiotami, które myślą, że należy się im wszystko.

Z gry wylewa się klimat na lewo i prawo, VII została bardzo dobrze przyjęta, a po dwukrotnym ograniu wersji demonstracyjnej, jestem zdania, że jest ona świetnym następcą dobrej już gry.

post wyedytowany przez freqxu 2021-04-24 03:30:01
15.01.2021 16:38
freqxu
freqxu
12

Krystiankp: wciśnij sobie szybciutko dwa razy klawisz "G" i też schowasz broń, bez potrzeby tabowania :)

22.12.2020 04:23
freqxu
😊
odpowiedz
1 odpowiedź
freqxu
12

Tyle się szlamu na początku o Cyberpunku naczytałem, że w gruncie rzeczy więcej czasu przesiedziałem GOLu niż w samej grze. I nie mówię tu o słusznej krytyce wobec wersji konsolowej, a o opiniach, które stawiały jakieś tam filary rzetelności, wskazując dobre i złe aspekty gry. A tymczasem mam 50 godzin na liczniku, bez używania opcji szybkiej podróży, ledwo skończyłem prolog i ze dwa zadania główne. Przez tych 50 godzin napotkałem dokładnie jednego glitcha, który nie był nawet inwazyjny - Jackie stojący jednocześnie w windzie oraz poza nią i choć przestraszyłem się, że czekać mnie będzie reload, to udało się obejść bez tego. Zadania poboczne, aktywności otwartego świata - to wszystko jest naprawdę całkiem spoko, po 50 godzinach nadal mam ochotę zarywać nocki. Od samego początku sądziłem, że ta gra będzie z gatunku akcji z elementami RPG i to się w pełni zgadza, a także w pełni mnie satysfakcjonuje.

Ktoś słusznie wcześniej napisał, że Cyberpunk został przełożony o jeden raz za mało. To naprawdę trafne określenie, bo najbardziej w tej grze boli mnie stan techniczny AI i NPC. System wytwarzania przedmiotów - także bezużyteczny. Looting? Cóż, to jest kwestia sporna. Ja uważam, że przedmiotów jest zdecydowanie za dużo, ale niektórzy lubią chodzić i zbierać każdego śmiecia. W tym wypadku racjonalnym rozwiązaniem byłaby prosta funkcja blokowania przedmiotów i możliwość szybkiej sprzedaży wszystkich innych. Mam jednak nadzieję, że w tej materii z pomocą przyjdą nam moderzy, bądź sam CDPR.

Gra jest przepiękna, jak dla mnie przebija RDR2, gdzie ilość renderowanych elementów była po prostu dużo mniejsza. Co prawda nie obyło się w moim przypadku bez wymiany procka z i5-6500 (pozwalający mi na płynne granie w RDR2 na maksymalnych ustawieniach) na i5-10400, ale przy RTX 2070S stary procesor i tak był bottleneckowany. W rozdzielczości 1440p gram na maksymalnych możliwych ustawieniach, z włączonym HDR oraz reshade własnej roboty - miałem dwie lokacje, w których FPSy spadły mi poniżej 70, choć trzymały się nadal na poziomie +50. Czasami uruchamiam także RT na niewiarygodnym, ale to w szczególnie dobrze oświetlonych i stworzonych miejscach, żeby nacieszyć się widokami - średnio 20-30 klatek w mieście. Ta technologia jest świetna, ale wymaga równie świetnego portfela.

Odczucia ze strzelania i jazdy są w porządku, niektóre samochody są jak kartony, innymi jeździ się naprawdę super, kwestia indywidualna.

Fabularnie - na razie jestem po prologu i po misji w Chmurach, więc nie jestem w stanie tego rzetelnie określić, ale na razie naprawdę mi się podoba. Nie zdążyłem także wykonać żadnego większego zadania pobocznego poza siecią Delamain.

Na ten moment oceniam grę na 8.5/10, przy nocie wyjściowej 5/10, choć jeśli gra utrzyma aktualny poziom, to przy odpowiednim zaangażowaniu developerów może się to skończyć bardzo solidnym 9.5, a może i nawet 10.

Abstrahując od samej gry i oceniając politykę CDPR, to uważam, że oficjalne przeprosiny, możliwość zwrotu dla konsolowców, których część jest wysterylizowana z logicznego myślenia (tj. tych, którzy generują szlam, bo po refundacji przestali mieć możliwość grania), to naprawdę jestem skłonny im wybaczyć ten cały bubel. Czy jakakolwiek inna firma postąpiła w podobny sposób? Czy twórcy takiego przehajpowanego No Man's Sky przeprosili graczy, zaoferowali możliwość zwrotu? Nie. Im wystarczyło do szczęścia to, aby graczom narzucić swoją własną interpretację tego, co było zapowiadane przed premierą i to w taki sposób, który mijał się z prawdą bardziej niż goku mija się z GTX 1060 :)

post wyedytowany przez freqxu 2020-12-22 04:27:02
11.12.2020 00:56
freqxu
freqxu
12

A.l.e.X, ile masz klatek na swoim sprzęcie przy tych wszystkich ustawieniach? Pisałeś gdzieś wcześniej może?

11.12.2020 00:48
freqxu
freqxu
12

Mogę Ci zrobić game sharing na Steamie mordeczko :) Konta nie odsprzedam, ale napisz do mnie na Steam.

11.12.2020 00:43
freqxu
freqxu
12

MaBo_s: no właśnie też tak myślę, bo jednak użycie mam na 100% podczas gry. Zonk będzie dopiero wtedy, kiedy po jutrzejszym upgrade nadal będzie lipa. Cóż, jest mi na ten moment tylko przykro, bo w gruncie rzeczy i tak chciałem modernizować maszynę. Chociaż mam ochotę, żeby w tych 20-25 fps w mieście zrobić kilka questów.

10.12.2020 22:40
freqxu
😐
odpowiedz
3 odpowiedzi
freqxu
12

Poza miastem, czy na jego obrzeżach wszystko śmiga mi pięknie na ultra, włączonym DLSS i RTX, czuję się jakbym miał maszynę z kosmosu. Wjeżdżam do miasta i drop do 20-25 klatek, niezależnie od ustawień - low/medium/high/ultra/ultra+rtx... Mam co prawda połączenie i5-6500 i RTX 2070 Super, jutro pojadę kupić i5-10400F z nową płytą główną, ale jeśli to nie pomoże, to cóż, zagram jednak za jakiś czas, po aktualizacjach...

10.12.2020 05:47
freqxu
odpowiedz
freqxu
12

Pograłem 3 godzinki, na razie mi się podoba, choć większość czasu spędziłem na mieszaniu w opcjach, bo a to przełączałem dubbing na angielski, a to na polski i tak w kółko, z czego później grzebałem w opcjach, bo połączenie i5-6500 z RTX 2070 Super nie jest dobrym pomysłem i bottleneck odczuwalny aż za bardzo - niezależnie od settingu ~20 FPS w mieście. Dzisiaj sobie podkradnę procesor z innego miejsca i włożę i5-9400, powinno być wtedy bezproblemowo.

Co do bugów - domyślam się, że jest ich od groma, ale odpukać - na razie żadnego nie doświadczyłem, ani doczytującej się tekstury, błędnej animacji.

Co do reszty - za wcześnie, żeby się wypowiadać, póki co jest fajnie.

post wyedytowany przez freqxu 2020-12-10 05:47:19
10.12.2020 01:30
freqxu
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
freqxu
12

Info ze Steama: gra się rozpakowuje, nie ma co resetować Steama, nie ma co zmieniać regionu, po prostu czekajcie :) Dysk pracuje na poziomie 30MB/s, a pod przyciskiem graj macie pasek, na którym widać, że proces dekompresji idzie do przodu.

post wyedytowany przez freqxu 2020-12-10 01:30:34
09.12.2020 13:58
freqxu
6
freqxu
12

menththethuethe: ojojoj, chyba masz mnie za jakiegoś białego rycerza Cyberpunka, tylko ze względu na to, że jaram się grą, na którą czekałem 8 lat. Ta gra będzie miała błędy i tego nie wykluczam, nie bronię, ani nie karcę, bo każdy podejmie indywidualną decyzję w kwestii tego, czy będzie chciał grę kupić i ograć teraz.

Recenzja ma do siebie przede wszystkim to, że powinna być w najlepszy możliwy sposób neutralna względem prezentowanych przez siebie poglądów. Skoro zarzucasz mi, że recenzji nie przeczytałem, to z całą przyjemnością zapraszam Cię na 40 minutowy film na YT od GameSpotu z Kallie Plagge, który Ci wszystko wyjaśni. Jeśli ktoś omija w grze questy związane z policją, bo wspiera BLM albo czuje się urażony, bo jedna z postaci nie traktuje kobiet w odpowiedni sposób, to nie jest to recenzja. Ja podpieram się tym co mówi w filmie i prezentuje na przestrzeni lat. Czytając jej recenzję natkniesz na: 5 dla Days Gone, gdzie jednym z argumentów przemawiających jest rasizm, który zaś przejawia się dla Kallie w postaci braku afroamerykańskich zombie. Albo Pokemon: Sapphire Version, gdzie minusem jest... zbyt duża ilość wody. Ta kobieta po prostu nie nadaje się do tej pracy. Recenzja jest po to, żeby przybliżyć konsumenta do decyzji: zagrać czy też nie. Jej recenzja, jej słowa, przybliża tylko całe community GameSpotu do przesiadki na inny serwis, bo ten serwis stał się już memem. Swoją drogą, "strzelanie kiepskie" odnosi się wg jej słów do tego, że "w Call of Duty wygląda to inaczej". W tym wypadku ludzie liczyli na Deus Exa, a dostali coś pokroju Borderlandsów i o to cały ten ból.

Widzisz, twierdzisz, że przekręcam jej słowa, a piszesz, że "nawet Rojo mówi obiektywnie, że to taki średniak". Cóż, oglądałem jego opinię i choć ani razu nie powiedział, że gra jest średniakiem, to w momencie, kiedy obok Cyberpunka postawił "bardzo dobre" Assassin's Creed: Valhalla, po prostu skończyłem to oglądać. W recenzjach jakoś nigdzie nie słychać żalu dotyczącego tego, że bugi i glitche Cyberpunka nie pozwalają ukończyć gry, w przeciwieństwie do ów bardzo dobrej Valhalli, która została połatana w jakiś sposób dopiero po niespełna miesiącu. Gry robi się dla różnego rodzaju community, jeśli ktoś lubi niewymagającą, nudną i przewidywalną do bólu rozgrywkę, to Valhalla dla takiej osoby będzie bardzo dobrą grą, bo można ją po prostu odpalić, żeby się wychillować. Także jak lubię Rojsona, tak nie uważam jego opinii za rzetelną i nie jest dla mnie żadnym wyznacznikiem czegokolwiek. Jeśli chcesz przeczytać opinię, która Cyberpunkowi nie słodzi i mówi wprost jak jest, to przeczytaj sobie wypociny Quaza, który opisuje temat tak samo jak zwykle - czyli bardzo dobrze.

post wyedytowany przez freqxu 2020-12-09 13:59:54
08.12.2020 19:38
freqxu
freqxu
12

Alex, a byłeś kiedyś może bardziej zahajpowany na jakąkolwiek grę bardziej niż na Cyberpunka?

08.12.2020 17:51
freqxu
😊
1
freqxu
12
Wideo

https://youtu.be/ZA-nCQXInnI

U mnie może nie na takim poziomie, ale też jest miło - ledy połączone z nagłośnieniem, zasilacz wkręcony w biurko, cable management na tyle ile się dało, gra na dysku, teraz tylko jeszcze poczekać te 30 godzin... 30 godzin, o ile Steam pozwoli na wykorzystanie pełnej przepustowości łącza 2Gbps, bo jak ściągałem grę z trzech różnych serwerów, to nie przekroczyłem granicy 60MB/s...

08.12.2020 08:14
freqxu
1
freqxu
12

Wydajesz się być strasznie zagubioną osobą Witcher, bo właśnie żalisz się, że 'nie szanuję twojego zdania', a w gruncie rzeczy mój komentarz nikogo tak naprawdę nie obraża, choć Twój już tak. Strasznym hipokrytą jesteś, bo skoro Ty masz swoje zdanie i manifestujesz je przy każdej możliwej okazji na podstronie Cyberpunka, to ja swojego zdania już mieć nie mogę. A moje zdanie jest takie, że merytoryką swoich komentarzy skutecznie dowodzisz moją rację. Ale cóż, niech i będę dla Ciebie śmieciem, czy kim tam sobie wymyślisz, w tymże bogatym zasobie słów, którym się posługujesz. Sam kiedyś miałem 12 lat i nie szło mi bycie fajnym w internetach :)

08.12.2020 03:44
freqxu
freqxu
12

No cóż... najbardziej przykre jest to, że taka osoba dostaje za coś takiego pieniądze. Nigdy w życiu nie czytałem/nie słyszałem gorszej recenzji, a pamiętam jeszcze pierwsze spotkanie z Klocuchem na YT, kiedy nikt nie sądził, że jest to po prostu pewien konstrukt artyzmu.

08.12.2020 03:09
freqxu
👎
69
odpowiedz
34 odpowiedzi
freqxu
12

Jeśli ktoś nie jest w temacie - recenzja GameSpotu - który staje się już memem - czyli parodia, a nie recenzja, której ocena opiewa na 70/100 i znacząco zaniża średnią, jest napisana przez kobietę i opiera się na argumentach typu:

- byłam zmuszana do tego, żeby strzelać do ludzi,
- byłam zmuszana do tego, żeby robić questy poboczne,
- jest za dużo do roboty, gra jest za duża,
- Johnny Silverhand nie traktuje kobiet, tak jak należy,
- nie chciałam robić questów pobocznych, więc je zignorowałam[...],
- [...]ale zrobiłam ich kilka, choć nie rozumiem co miały znaczyć
- nie wykonywałam pobocznych aktywności, które oferowała gra, żałuję, że nie ma ich mniej,
- gra jest czasami obraźliwa,
- czuję się urażona przez grę,
- gra nie jest nostalgiczna [???],
- dostałam za darmo auto na początek, po co miałam kupować nowe,

czyli podsumowując opinię Kallie Plagge z Gamespotu (70/100): gra jest za długa, zbyt duża, nie chciałam robić zadań pobocznych, bo ich nie rozumiałam, nie ulepszałam broni, ani nie dokładałam modów, nie kupowałam żadnych rzeczy, a wszystkiego jest za dużo, a na dodatek nie ukończyłam nawet głównego wątku gry, czyli poświęciłam na grę mniej niż 15-20 godzin. Innymi słowy, recenzją niegdyś dużego portalu jest recenzja feministycznej wersji takiego WitcheraPL i stąd też taka, a nie inna ocena.

post wyedytowany przez freqxu 2020-12-08 03:12:30
08.12.2020 02:48
freqxu
😂
freqxu
12

Krokers: w gruncie rzeczy - dobry pomysł, ale moja dziewczyna byłaby niepocieszona, bo jakbym miał na własność tego typu sprzęt, to byłoby jej ciężko oderwać mnie od monitora, bo choć gram mniej niż kiedyś (raczej ze względu na jakość gier), to znalazłbym zaraz jakiegoś texture packa do Minecrafta i byłoby grane... :D

07.12.2020 23:19
freqxu
odpowiedz
freqxu
12

No i niestety - nie udało mi się ukończyć gry. Naprawdę próbowałem, zmuszałem się, nabiłem na liczniku 35 godzin, ale nie dam rady. Po prologu naprawdę liczyłem na grę, która będzie nakręcać mnie na każdą kolejną godzinę, ale poszło niestety w drugą stronę. Jak dla mnie - przepiękny, choć pusty świat, w którym tak naprawdę robimy w kółko to samo. Być może 30 godzin w przypadku Valhalli to zbyt krótki czas, żeby dotrzeć do tych zadań, które powodowały zachwyt osób komentujących wcześniej, ale pomimo świetnej mechaniki walki (tj. taki slasher wymieszany z soulslike w przypadku walk z bossami), to nie było tam dosłownie niczego co mogłoby mnie przyciągnąć tak, żeby chciało mi się wracać do gry. Cieszy to, że część osób dobrze bawi się przy tej grze, bo to najważniejsze, ale ja niestety się zawiodłem i po raz kolejny odstawię gry Ubisoftu na pewien okres.

A co do pobierania kilkukrotnej kwoty subskrypcji przez Ubisoft - pieniążki zostały odmrożone po 14 dniach, ale to naprawdę jest gigantyczny minus, nie dla samej gry, ale dla całokształtu firmy, bo o ile sytuację można wyjaśnić, to nie rozumiem takiej polityki, a jakość wsparcia technicznego udzielonego zarówno mnie, jak i innym graczom, woła o pomstę do nieba.

07.12.2020 22:32
freqxu
freqxu
12

A.l.e.X: oj Alex, od wielu lat zazdroszczę Ci sprzętu, chciałbym tak móc wydać z 50 złotych i ograć tę grę w rozdzielczości 4K na OLED HDR, przy maksymalnych możliwych ustawieniach... nie chciałbyś może adoptować 23-letniego syna?

07.12.2020 22:26
freqxu
freqxu
12

Jurkowski: tego nie neguję, ale pamiętam szambo, które wylało się na tę grę w dniu premiery na PC: że nie jest grywalna na topowych kartach graficznych. Oczywiście update'y to wszystko połatały w niedługim czasie. Ja sam przez RDR2 zrobiłem przesiadkę z 1060 na 2070, bo gra wyglądała nieziemsko i marzyłem o tym, żeby odpalić ją w 1440p na Ultra, ale widziałem już kilka osób, które zachwalały RDR2 (słusznie, bo gra jest arcydziełem) względem bugów, które Cyberpunk będzie mieć na premierę, co jest nieporozumieniem. Tak samo jak nieporozumieniem, wg mojego subiektywnego podejścia, jest porównywanie tych dwóch gier do siebie. Jeśli ktoś chciałby porównywać do czegokolwiek Cyberpunka, to myślę, że najbardziej adekwatną do tego pozycją jest Deus Ex. Chyba.

edit: tak abstrahując i nawiązując offtopowo do RDR2 - kupiłem wpierw dostęp do konta na Steamie, po czym wystarczyły mi 2-3 minuty rozgrywki do tego, żeby kupić grę na swoim koncie, a następnego dnia skierować się po RTX2070 i monitor 1440p :P

post wyedytowany przez freqxu 2020-12-07 22:28:05
07.12.2020 22:02
freqxu
odpowiedz
2 odpowiedzi
freqxu
12

Swoją drogą, to strasznie płaczliwe to community przy tej grze. Porównywanie premierowych bugów CP77 do premiery RDR2 na PC też jest niezłe, bo o ile dobrze pamiętam - port był kompletnie niegrywalny, ze względu na całkowicie skopaną optymalizację i mało kto mógł cieszyć się płynną rozgrywką bez crashy ;) ale Ci, którzy opierają swój hejt w stronę gry na filarach tego, że "jest to ich opinia" są jeszcze lepsi, niż Ci, którzy narzekają na zabugowaną grę, gdzie Ci drudzy mają w gruncie rzeczy trochę racji.

07.12.2020 21:02
freqxu
freqxu
12

EvolvedForever: przyznam, że nie odpalałem jeszcze żadnej gry w 1080p na swojej konfiguracji, boli w oczy, czy jednak da się przeżyć? :P

omosquito: w najwyższych, to na pewno nie pogram, dlatego opisałem je jako najwyższe możliwe dla mnie ustawienia, więc w ciemno strzelam, że jakaś mieszanka medium-high-ultra :P

07.12.2020 19:57
freqxu
odpowiedz
5 odpowiedzi
freqxu
12
10
PC

Kurczę, mam RTX 2070 w wersji Super, a monitor 1440p... teraz nie wiem czy podczas ogrywania powinienem obniżyć jakość grafiki dla wsparcia RTX, czy jednak grać w najwyższych możliwych dla mnie ustawieniach, bez wsparcia RTX. Ktoś ma podobny dylemat? :)

28.11.2020 14:39
freqxu
freqxu
12

Newfolder: być może :P akurat nie odczuwałem problemów ze spadkami FPS, pod tym względem wszystko hulało poprawnie. U mnie wygląda to tak, że nagle gra łapie freeza i koniec, mogę tylko zamknąć proces. Na szczęście robię save'y co 10-15 minut, więc nie jestem jakoś bardzo stratny.

Ale co do samej gry... mechanika walki sprawia, że mam ochotę grać dalej, heh. Przypomina mi ona bardzo mechanikę z Star Wars: Fallen Order, gdzie walki z bossami podobały mi się bardziej niż te z Soulslike'ów.

28.11.2020 11:19
freqxu
odpowiedz
3 odpowiedzi
freqxu
12

Gra nadal się crashuje, pomimo 2.5GB patcha...

25.11.2020 22:11
freqxu
odpowiedz
freqxu
12

Kurde, naprawdę chce dać tej grze szansę, jestem w Anglii podczas trzeciego najazdu i po raz 3 kompletna zwiecha gry... coś czuję, że pomimo dużych chęci nie dam rady ukończyć tej gry. Ponoć dzisiaj wyszła jakaś łatka, która miała naprawić te problemy, ale coś chyba nie do końca...

25.11.2020 00:18
freqxu
freqxu
12

kosow96: nie mam potrzeby rzucać się na to, aby udowodnić jakiemuś przypadkowemu kolesiowi z internetu, tego jak Ubisoft traktuje swoich klientów, jakiego wsparcia udziela (i w jakim tempie), a także z jaką empatią traktują innych ludzi, wystarczy przejrzeć 40 ostatnich stron na forum Ubisoftu, żeby sobie zobaczyć jak ludzie robieni są w konia, ale podejrzewam, że tego nawet nie zrobiłeś, bo jesteś na to za mądry, na co wskazują poprzednie posty. Nie ma sensu prowadzić z Tobą dalszej rozmowy, skoro każdy argument dot. traktowania swoich klientów przez Ubisoft jest dla Ciebie kontrargumentem do tego jak świetnie zarządzana jest to firma. Mam wrażenie, że albo jesteś w pewien sposób ograniczony albo zarzucając mi fakt bycia "niedoedukowanym" zapomniałeś o tym, że nie posiadłeś jeszcze umiejętności czytania ze zrozumieniem, bo te śmieszne insynuacje w stylu "straszny ubisoft wszedł ci na konto i pobrał pieniądze" wskazują na to, że jednak mam rację. Zapytałem się Ciebie w jaki sposób możliwe jest czterokrotne zamrożenie środków i brak aktywnej subskrypcji, po czym zarzucasz mi, że czterokrotnie dokonałem płatności. Nawet gdyby tak było, to jak wytłumaczysz pozostałą część pytania? Dlaczego Ubisoft dokonuje weryfikacji karty kredytowej na kwotę 59.90 PLN, skoro wystarczyłoby wpierw dokonać transakcji na mniejszą kwotę? Dlaczego nie jest to przejrzyście opisane w trakcie dokonywania zakupu? Dlaczego Ubisoft zarzuca dosłownie WSZYSTKIM osobom chcącym uzyskać wsparcie techniczne w sprawie tego problemu, że dotyczy on problemów w banku, z którego dokonano płatności kartą? Dlaczego subskrypcja nie została aktywowana zarówno w moim przypadku, jak i w przypadku dziesiątek innych osób na forach pomimo kilkukrotnego zamrożenia środków? Wszyscy śnią ten sam sen, czy co teraz wymyślisz? Nijak stawiasz jakiekolwiek argumenty, które mogłyby postawić Ubisoft w lepszym świetle, tylko zachowujesz się jak rasowy fanboy, który nie przyjmuje do głowy żadnych informacji, bo... nie i tyle.

24.11.2020 23:22
freqxu
freqxu
12

kosow96: a te wnioski wyciągasz na podstawie swoich domysłów? Fakt, zaktualizowałem dane karty, ale na tym się skończyło, nie jestem na tyle głupi, żeby po drugiej pobranej płatności, zdecydować się po raz trzeci i czwarty dokonać tej samej płatności. Nie mierz ludzi swoją miarą.

24.11.2020 22:34
freqxu
freqxu
12

kosow96: Radzisz mi edukować się w kwestii tego jak działa płatność kartą, naprawdę? Problem z płatnościami nie pojawił się 10 listopada, tylko trwa od zeszłego roku, wystarczy wejść na oficjalne fora Ubi. Skoroś taki wyedukowany, to może wyjaśnisz mi dlaczego środki zostały czterokrotnie zablokowane, subskrypcja była aktywna przez 40 minut, a przez następnych 9 godzin wyrzucało komunikat o tym, że moja subskrypcja wygasła? Nawet pracownicy Ubisoftu nie są w stanie tego racjonalnie wytłumaczyć, sugerując jedynie, aby oczekiwać na odmrożenie środków z karty, więc z niecierpliwością czekam na wyjaśnienia od kogoś kto styczność z tą firmą ma prawdopodobnie na takim samym poziomie jak ja. Jakoś nigdy wcześniej nie spotkałem się z taką polityką i problemami, czy to Origin, PSN, GOG, Steam, Battle.net, RGSC. Pierwszą część swojego posta podsumowałem jako ostrzeżenie, więc porównywanie mnie do "płaczącego dwunastolatka" jest bynajmniej nie trafione. Jeśli jesteś na tyle ustawiony, że nie robi Ci różnicy to, czy ~200 PLN będzie zablokowane na koncie przez określony czas, to super, nic do tego nie mam. Ja jednak wolę mieć dostęp do swoich pieniędzy przez cały czas.

24.11.2020 15:35
freqxu
freqxu
12

@Newfolder: okej dzięki, trochę mnie przekonałeś. Dam tej grze jeszcze szansę.

post wyedytowany przez freqxu 2020-11-24 15:36:04
24.11.2020 01:04
freqxu
freqxu
12
10
PC

Pomijając fakt, że Divinity 2 leżało w mojej bibliotece od ponad roku, a moja pierwsza próba zaznajomienia się z rozgrywką skończyła się fiaskiem, po niespełna godzinie rozgrywki, to dałem jej jeszcze jedną szansę. I to była szansa, która została wykorzystana przez tę grę tak dobrze, że przez 30 dni nastukałem w niej 225 godzin, łącząc to z obowiązkami związku i pracy. Nie przypominam sobie tego, czy jakakolwiek produkcja od czasu Dragon Age: Origins wciągnęła mnie tak bardzo i na tak długo. Nie jestem w stanie przypisać tej grze jakiejkolwiek wady. Podobało mi się w niej dosłownie wszystko.

24.11.2020 00:46
freqxu
1
odpowiedz
8 odpowiedzi
freqxu
12
5.0
PC

Jak dla mnie - kompletna porażka. Nie dość, że postępowanie Ubisoftu względem graczy, którzy kupują abonament Ubi+ zakrawa już o oszustwo finansowe, to sama gra jest taka sama jak każda gra od nich, tylko w innej szacie graficznej. Początkowo chciałem kupić grę w wersji cyfrowej, z czego się wycofałem na rzecz subskrypcji Ubi+, która okazała się być jeszcze większym błędem niż chęć przetestowania Valhalli. Po 40 minutach od uruchomienia gry, ta zamknęła się z komunikatem świadczącym o tym, że moja subskrypcja Connect+ się zakończyła i muszę zaktualizować dane karty płatniczej... po czym szanowny Ubisoft pobrał sobie czterokrotność opłaty, a sama subskrypcja nie została wznowiona przez 9 następnych godzin, wobec czego mój abonament kosztował mnie na ten moment dokładnie 240 złotych, czyli raptem 30 złotych mniej niż koszt samej gry. Okazuje się, że jest to problem, który gracze zgłaszają od wielu miesięcy, a pracownicy techniczni Ubisoftu, po mniej więcej tygodniu od otrzymania wiadomości dotyczącej problemu tłumaczą się... problemami w bankach graczy. Dziwne, bo nigdy wcześniej nie spotkałem się z tak poważnym problemem w jakiejkolwiek innej platformie. Ponoć pierwsza blokada na karcie dokonywana jest ze względu na "potwierdzenie danych osobowych, możliwość weryfikacji tego, czy karta nie jest kradziona" etc., zaś druga - już za sam abonament. Ubisoft nie potrafi jednak wytłumaczyć logicznie kwestii czterokrotnego pobrania tej samej kwoty, czy też braku wznowienia subskrypcji. Pieniądze oczywiście wrócą, ale... w przeciągu 14 dni roboczych. Czyli innymi słowy - wpadając w tę pułapkę Ubisoftu, miejcie na uwadze to, że Wasze środki będą zablokowane przez niespełna miesiąc. Nigdy w życiu nie spotkałem się z inną firmą, która traktowałaby swoich klientów w ten sposób, który prezentuje Ubisoft. Kompletne zero.

Wracając do samej gry, to prolog był naprawdę fajny, ale jak to w grach tego typu - im dalej w las, tym ciemniej. Kompletnie odrzuca mnie ta mozolna wspinaczka, ten nudny exploring, czy questy poboczne. Znajdź mój grzebień, to uczeszę Ci włosy. Serio? Pomijając to, co w grach Ubisoftu jest już tradycją, czyli monotonność i powtarzalność, to gra ma ciekawą otoczkę graficzną i ciekawi mnie dalszy postęp samej fabuły, stąd moje pytanie - czy gra jest możliwa do ukończenia na najwyższym poziomie starć bez wykonywania jakichkolwiek czynności pobocznych? Jestem skłonny przejść grę do końca, ale bez marnowania swojego czasu na szukanie rzeczy, które miałyby połechtać moje ego. W innym wypadku będzie to chyba pierwszy tytuł AAA, który zacząłem, za który zapłaciłem i który porzuciłem, nie ukończywszy nawet 10% gry.

27.11.2019 03:31
freqxu
odpowiedz
freqxu
12
6.5
PC

Biorąc pod uwagę ostatnie produkcje z rodziny SW, to ewidentnie jest to jedna z tych lepszych. Ale czy najlepsza? Bardzo wątpię. Pierwsze 30 minut gry było bardzo satysfakcjonujące, ale im dalej w las tym gorzej. Grę skończyłem z niesmakiem na twarzy i to był chyba jeden z powodów, dla którego zdecydowałem się nie wystawić jej 7.

Pokładałem w tej grze naprawdę duże nadzieje, a tymczasem jej potencjał nie został wykorzystany, jak zwykle przy grach od EA. Gra jest naprawdę mało rozbudowana. Wiadomo, że nie jest to żaden RPG, ale świat SW jest na tyle bogaty, że tak "pusty" Fallen Order sprawia wrażenie jakby twórcy próbowali zastąpić to wszystko jakimiś bzdurnymi kolorami dla statku, który widzi się może ze 20-30 razy w ciągu całej gry, czy ponczo, które na dobrą sprawę - też nie gra żadnej większej roli. Trochę śmieszne zagranie jak dla mnie, ale no cóż. Jak dla mnie na plus proces modernizacji miecza świetlnego - bo choć ubogi, to sprawia raz na jakiś czas krótką frajdę. Interakcja z postaciami jest wymuszona, w pewnym momencie gry przestałem już z kimkolwiek rozmawiać, bo same dialogi były najzwyczajniej w świecie nudne i nie wprowadzały do gry niczego poza jej sztucznym wydłużeniem.

Fabularnie jest jak zwykle, czyli słabo, więc nie będę się nawet tutaj nad niczym rozwodzić.

Sama mechanika gry z jednej strony jest super, a z drugiej jest po prostu żałosna. Sztucznie podniesiony poziom trudności, to coś czego najbardziej nie lubię, zwłaszcza w takich a'la souls-like, a tutaj ta zagrywka sprawiła, że bardzo szybko zmieniłem poziom trudności, bo po prostu irytował. Naprawdę lubię trudne gry, ale to już przesada. Walka mieczem świetlnym sprawia naprawdę dobre wrażenie, ale po jakimś czasie zaczyna już nudzić. Gdyby nie wszystkie QTE, wspinaczki, dialogi, to podejrzewam, że grę można byłoby ukończyć w jakieś 3, może 4 godziny.

No cóż EA... Niby jestem zawiedziony, ale mimo wszystko gra miała swoje naprawdę dobre momenty. Niektóre lokacje, niektórzy Bossowie (przy jednym nawet specjalnie podniosłem poziom trudności, żeby nacieszyć się grą), efektownie wyglądało ciosanie przeciwników za pomocą Mocy... Od strony technicznej zaś wyglądało to chyba najgorzej. Nawet nie jestem w stanie zliczyć tego ile razy gra mi się ścinała, ze 3-4 razy musiałem wychodzić do pulpitu, bo dostawałem tzw. freeza i na nowo trzeba było powtarzać cały etap.

Generalnie rzecz biorąc, gra jest dobra na nudne wieczory, ale szczerze odradzałbym jej zakup za tak makabryczną cenę. Jak dla mnie, jest to produkt warty jakieś 119,99, nie więcej.

30.05.2019 01:20
freqxu
😍
odpowiedz
freqxu
12
9.0
PC

Sekiro: Shadows Die Twice, to dla mnie absolutny majstersztyk, jeśli chodzi o gry From Software i souls-like. Spodziewałem się zwykłych Soulsów w japońskiej oprawie, a dostałem praktycznie coś nowego, lepszego, a luka, którą zawsze zostawiały mi pozostałe odsłony Soulsów, została w końcu wypełniona. Gra jest dużo bardziej dynamiczna, w końcu mamy pełen zarys fabularny i świetną główną postać. Oprawa audiowizualna - genialna, na 7.1 było czuć moc. Sekiro jest trudniejsze od Soulsów, ale jednocześnie - jest też dużo łatwiejsze. Jak na moje oko - system walki jest lepszy niż w Soulsach, dzięki tej dynamice i przepięknym animacjom. Finishery, choć jest ich niewiele - nie nudzą, bo są wykreowane w sposób genialny. Możliwość grania w trybie stealth-mode, też była dla mnie czymś zaskakującym i o dziwo - sprawdziło się to genialnie.

W ogóle nie brakowało mi innych setów broni, cała ta struktura walki i ekwipunku jest jak dla mnie po raz pierwszy wykonana bezbłędnie.

Ciężko jest mi wskazać jakiekolwiek minusy, chyba po raz pierwszy w życiu. Bawiłem się przy tej grze wybornie, nie pamiętam kiedy ostatni raz w swoim życiu zarywałem nocki, byleby tylko grać dalej. Niemniej jednak brakuje mi czegoś, co pozwoliłoby mi się w Sekiro zakochać. Może troszkę bardziej rozbudowany wątek fabularny? Albo bardziej spektakularna ostatnia walka? Sam nie wiem.

Wiem natomiast to, że Sekiro - w moim mniemaniu - jest najlepszą grą From Software i zdaje mi się, że długo nic tego nie przebije. No chyba, że From Software znów nas zaskoczy czymś na E3, które zbliża się powoli i cichutko. Po raz pierwszy wydałem 240 PLN na grę przeznaczoną na komputer, bez trybu multiplayer, bez możliwości zwrotu lub sprzedaży. I choć ta decyzja sprawiła, że przestawiłem troszkę swój tryb życia, to w żadnym stopniu tego nie żałuję.

05.04.2019 19:00
freqxu
odpowiedz
freqxu
12

Oj, ktoś chyba zrobił bardzo pobieżnie tą listę, bo co z produkcjami takimi jak:
- Dark (sezon 2)
- Nawiedzony dom na wzgórzu (sezon 2)
- Dom z papieru (sezon 3)
- Better Call Saul (sezon 5)
- Altered Carbon (sezon 2)
- Mindhunter (sezon 2)
i pewnie jeszcze inne o których nie pamiętam? :P

05.04.2019 18:51
freqxu
odpowiedz
freqxu
12

Ja z kolei nie byłem w stanie zdzierżyć systemu walki z jedynki, który nie był po prostu immersywny. Co jak co, ale odmienne systemy walki w każdej części są czymś za co bardzo szanuję CDP, bo rzadko spotyka się sequele, które nie idą w ślady poprzednika. W tym wypadku każdy Wiedźmin jest dla gracza czymś nowym i każdy gracz znajdzie tutaj coś dla siebie.

05.04.2019 18:42
freqxu
odpowiedz
freqxu
12
6.5
PC

Lost Castle, czyli kolejny roguelike, który tak naprawdę na tle innych gier nie wyróżnia się niczym specjalnym. Wsparcie gry online dla maksymalnie 4 osób sprawia, że rozgrywka staje się dużo ciekawsza niż pokonywanie tej samej drogi w pojedynkę. Ale to tylko jedna z niewielu rzeczy, dla których byłbym gotów polecić zakup tego indyka innym.

Głównym problemem gry jest jej uboga różnorodność. Przedmiotów nie jest tak dużo jak mogłoby się wydawać na początku rozgrywki. I o ile to nie jest wcale wyznacznikiem dobrego roguelike'a, to powtarzalność i schematyczność map już tak. Niestety sam początek sprawia wrażenie, że zabawa starczy nam na wiele godzin i wszystko wskazuje na to, że losowość generowanych lochów i przejść nie pozwoli nam się nudzić. Ten obraz zmienia się wraz z kilkukrotnym pokonaniem pierwszych bossów. Druga, leśna lokacja to istna tragedia, za którą wstydziłby się nawet kultowy Streets of Rage. Całkowicie liniowy roguelike to nie roguelike. Problem zmniejsza swoje natężenie przy trzeciej i każdej kolejnej mapie (których jest bodajże 6), ale zakładając, że poziom oferuje maksymalnie dwa rozwidlenia dróg, z czego jedno jest opcjonalne, to jeżeli wybierze się je błędnie, nie będzie już możliwości powrotu. I to jest według mnie karygodne w takiej grze.

Różnorodność przeciwników i ich możliwości jakoś specjalnie nie zachwyca, ale przyjmijmy, że skoro jest to indyk, to nie ma to aż tak dużego znaczenia. Choć nie ukrywając - stworzenie takiego modelu nie byłoby zbyt wymagające. W pierwszej lokacji gra oferuje nam możliwość pokonania jedynie dwóch bossów. Podobna sytuacja ma miejsce w kolejnych lokacjach, choć wraz z postępem "fabuły" można odblokować innych przeciwników, którzy również nie zapadają jakoś specjalnie w pamięć.

No właśnie, fabuły. Wprowadzenie jej w tego typu grze jest stosunkowo ryzykownym zagraniem i choć to nie ona gra tutaj pierwsze skrzypce, to chyba lepiej byłoby odpuścić tego typu zagrywki przy tak nieskomplikowanych roguelike'ach.

Oprawa audiowizualna jak najbardziej na plus i w tym wypadku ciężko się do czegokolwiek doczepić. Całość utrzymana w takiej sympatycznej retro konwencji z ciekawymi efektami graficznymi. Nie ma na co nawet ponarzekać.

Niemniej jednak gra spełnia swoją rolę. Można w nią pograć samemu jak i ze znajomymi, cieszyć się rozwojem postaci i pokonywaniem coraz to dalszej drogi, upgrade'ując raz za razem swoją postać. Biorąc pod uwagę to, że klucz do gierki można dorwać już za 10zł, to polecę ją, ale tylko, gdy nie będzie się pokonywać drogi oferowanej przez Lost Castle samodzielnie.

11.04.2017 15:51
freqxu
odpowiedz
freqxu
12

Ja przyznam szczerze, że póki co gra mi się przyjemnie. Jest za mną niewiele ponad 12 godzin i naprawdę nie jestem zawiedziony. Trochę mnie boli mimika tych postaci, ale wg mnie gra nadrabia to wyglądem planet. Historia? Póki co, jest okej.
Nie jest to co prawda to samo co w poprzedniczkach, ale na tą chwilę dałbym całej grze 7-7,5 / 10. Ale dopiero co skończyłem Eos, więc wypowiem się po skończeniu całości.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl